CBOS zbadał opinie Polaków po filmie Sekielskiego

Reakcja Kościoła na film Tomasza Sekielskiego jest niewłaściwa i niewystarczająca - tak uważa 51 proc. badanych ankietowanych przez CBOS. Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie na początku czerwca.

Polub nas na Facebooku!

CBOS zbadał opinie Polaków po filmie Sekielskiego
Reakcja Kościoła na film Tomasza Sekielskiego jest niewłaściwa i niewystarczająca - tak uważa 51 proc. badanych ankietowanych przez CBOS. Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie na początku czerwca.

Z badań CBOS wynika, że film częściej oglądali młodsi niż starsi badani: widziała go ponad połowa (54 proc.) respondentów w wieku 18-24 lat, a jedynie 23 proc. ankietowanych w wieku 65 lat i więcej.

Znajomość filmu częściej deklarują także mieszkańcy większych miejscowości, legitymujący się wyższym poziomem wykształcenia i uzyskujący większe dochody per capita. Co istotne, są to także osoby wyróżniające się pod względem światopoglądowym: raczej zwolennicy lewicy niż prawicy oraz badani rzadziej uczestniczący w praktykach religijnych.

Bezpośrednio po opublikowaniu filmu w serwisie YouTube (w maju 2019 r.) nastąpiło dość znaczące pogorszenie ocen działalności Kościoła rzymskokatolickiego. Chociaż w czerwcu zaobserwowano ich poprawę, wciąż są one niższe niż we wcześniejszych miesiącach. Trudno przewidzieć, na ile trwały będzie to efekt – zaznacza CBOS.

Mniej więcej połowa badanych (51 proc.) uważa, że reakcja polskiego Kościoła na ujawniane informacje o wykorzystywaniu seksualnym jest niewłaściwa i niewystarczająca. Przeciwnego zdania jest 38 proc. ankietowanych. Jeszcze więcej – około dwóch trzecich (67 proc.) – sądzi, że jest ona niewystarczająca. Za wystarczającą uważa ją jedynie co piąty (20 proc.) respondent.

Ogromna większość respondentów (87 proc.) uważa, że Kościół sam doprowadza do obniżenia swojego autorytetu, niewystarczająco reagując na przypadki pedofilii. Ponad połowa (58 proc.) jest także zdania, że skala pedofilii wśród księży jest znacznie większa, niżby to wynikało z ujawnionych już spraw.

Nieco ponad jedna trzecia (39 proc.) badanych uważa, że w Polsce ma miejsce atak na Kościół, mający na celu obniżenie jego autorytetu i wprowadzenie zmian obyczajowych. Około połowy (51 proc.) nie zauważa takiego zjawiska.

Badani w większości podejrzewają więc, że skala problemu pedofilii w Kościele jest raczej niedoszacowana niż przeszacowana. Dla większości z nich interpretacja mówiąca o ataku na Kościół rzymskokatolicki nie jest przekonująca, a jego działalność oceniają raczej krytycznie.

W przypadku wszystkich tych stwierdzeń obserwujemy podobne zróżnicowanie opinii. Główną rolę odgrywa orientacja światopoglądowa: opinie krytyczne wobec Kościoła częściej wyrażają osoby o poglądach lewicowych oraz rzadziej uczestniczące w praktykach religijnych.

To zróżnicowanie przekłada się także na różnice między potencjalnymi elektoratami głównych sił politycznych. Sympatycy Prawa i Sprawiedliwości oraz − w nieco mniejszym stopniu − ruchu Kukiz’15 znacznie częściej skłaniają się ku odpowiedziom przychylnym Kościołowi niż zwolennicy Platformy Obywatelskiej i Wiosny.

Warto szczególnie zwrócić uwagę na kwestię ataku na Kościół rzymskokatolicki w Polsce: kontrnarracja mówiąca o próbie obniżenia autorytetu Kościoła i wprowadzenia zmian obyczajowych przekonuje znaczącą większość zwolenników partii rządzącej.

Respondenci są całkowicie zgodni, że księża, którzy dopuścili się wykorzystywania seksualnego małoletnich, powinni być w każdym przypadku odsunięci od pracy z dziećmi. Właściwie powszechna jest także opinia, że powinni oni być odsunięci od publicznego sprawowania kultu (z takim stwierdzeniem zgadza się 91 proc. ankietowanych) oraz usunięci ze stanu duchownego (85 proc.).

Zdecydowana większość ankietowanych (71 proc.) jest zdania, że konsekwencje przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży powinni ponieść sami kapłani oraz ci biskupi, którzy ukrywali informacje na ten temat. Co siódmy (14 proc.) uważa, że ukarani powinni zostać tylko duchowni, którzy dopuścili się tych czynów. Tylko 12 proc. to zwolennicy rozszerzenia odpowiedzialności – na wszystkich biskupów (4 proc.) lub nawet na cały Kościół katolicki w Polsce (8 proc.).

Niemal trzy czwarte badanych (73 proc.) uważa, że powołanie komisji badającej przypadki pedofilii − zapowiadane przez przedstawicieli władz państwowych − byłoby właściwą reakcją na ten problem. Przeciwnego zdania jest około jednej piątej (19 proc.) respondentów.

Powołanie państwowej komisji śledczej popierają zarówno ci badani, którzy dobrze oceniają działalność Kościoła rzymskokatolickiego (71 proc.), jak i oceniający ją źle (75 proc.). Wyraźna większość ankietowanych skłania się ku opinii, że taka komisja – jeśli zostałaby powołana – powinna zajmować się przypadkami pedofilii nie tylko wśród księży, ale we wszystkich środowiskach. Takiego zdania jest ponad cztery piąte (83 proc.) respondentów.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 6–13 czerwca 2019 roku na liczącej 1073 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

KAI/ad


 

 

Caritas Polska i MIVA Polska kupiły sprzęt rolniczy dla wioski na Madagaskarze

„Kubota” w języku malgaskim, urzędowym języku na Madagaskarze, oznacza „ciągnik”. Dla żyjących z uprawy roli mieszkańców wioski Tandrano był do niedawna tylko marzeniem. Dzięki wsparciu Caritas Polska i MIVA Polska możliwe było zakupienie sprzętu, który usprawnia ich codzienną pracę na roli.

Polub nas na Facebooku!

Caritas Polska i MIVA Polska kupiły sprzęt rolniczy dla wioski na Madagaskarze
„Kubota” w języku malgaskim, urzędowym języku na Madagaskarze, oznacza „ciągnik”. Dla żyjących z uprawy roli mieszkańców wioski Tandrano był do niedawna tylko marzeniem. Dzięki wsparciu Caritas Polska i MIVA Polska możliwe było zakupienie sprzętu, który usprawnia ich codzienną pracę na roli.

Dzięki Caritas Polska i MIVA Polska teraz mieszkańcy wioski mogą korzystać z nowego sprzętu do prac polowych: przyczepy, rozrusznika, glebogryzarki i ciągnika. Sprzętu używają do uprawy ryżu, manioku, orzeszków ziemnych i kukurydzy. Dla liczącego ok. 2 tysiące mieszkańców Tandrano w madagaskarskim regionie Toliara to zupełnie nowa rzeczywistość. Dotychczas uprawiali ziemię w tradycyjny sposób, nie dawało to wielu perspektyw na zmianę.

– Poprzez nasz projekt zmieniamy mentalność rolników otwierając ich na inne sposoby uprawy czy hodowli, umożliwiając im wyjście z zapadni w jakiej obecnie się znajdują – mówi ks. Ludwik Wawrzeczko MSF, koordynator projektu ze Stacji Misyjnej Tandrano – Szpadlem i siłą własnych mięśni człowiek nie jest w stanie wypracować zbyt wiele. Przeciętna rodzina jest w stanie obrobić zaledwie 1 do 2 ha ziemi, a do tego źle obrobiona ziemia nie wydaje spodziewanego owocu.

Głównymi użytkownikami nowego sprzętu są członkowie Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Rolniczej. Mają od 20 do 35 lat i ambicję rozwoju swojej wioski. Nie chcą pozostawać przy dotychczasowym stylu życia i pracy, ale polepszyć sytuację swoją i innych mieszkańców Tandrano. Z ich inicjatywy powstała też szkoła katolicka, są też animatorami życia kulturalnego wioski.

Każdego roku część zysków będzie odkładana, aby w następnym latach zakupić nowe ciągniki, co jeszcze bardziej zwiększy wydajność. – Liczymy, że sprzęt nie tylko będzie w stanie zapracować na swoje utrzymanie czy też polepszyć byt rolników zrzeszonych w „spółdzielni”, ale również zapracować na kolejne ciągniki – dodaje ks. Ludwik Wawrzeczko – Wynikiem wspólnej pracy powinno być też wzbudzenie pragnienia w innych, aby każdy sam posiadał taki sprzęt.

Caritas Polska przekazała na projekt kwotę 13 650 złotych.

MIVA Polska powstała w Roku Jubileuszu 2000 jako agenda Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Powstała w 2000 r., a jej celem jest pomoc misjonarzom w zakupie środków transportu. Zajmuje się również promocją dzieła misyjnego, a także wspiera działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach, propagując model kierowcy chrześcijanina. Organizuje co roku Akcję Święty Krzysztof.

KAI/ad