CBOS o religijnych stronach internetowych: będą coraz liczniejsze i bardziej zróżnicowane

Z religijnych stron internetowych korzysta około 3 mln Polaków, czyli 14 proc. ogółu internautów. Zwykle oczekują oni nie tyle nowości, ile poszerzenia wiedzy lub umocnienia własnej wiary - podaje CBOS w raporcie "Korzystanie z religijnych stron i portali internetowych". Zdaniem CBOS można liczyć na to, że wraz z rozwojem internetu w Polsce, witryny religijne będą coraz liczniejsze i coraz bardziej zróżnicowane.

CBOS podaje, że – według różnych źródeł – z religijnych stron internetowych korzysta około 3 mln Polaków. Tego typu stron czy portali (biorąc pod uwagę tylko polskojęzyczne) jest obecnie tak dużo, o tak różnorodnych treściach i funkcjach, że trudno utworzyć ich systematykę lub typologię i wnioskować o preferencjach użytkowników. Centrum wyjaśnia, że badanie przeprowadzono, by móc ustalić, kim są użytkownicy religijnych stron internetowych i dlaczego korzystają (lub nie) z tego typu serwisów.  

Kto najczęściej korzysta z religijnych stron internetowych?

Wyniki badania wskazują, że z religijnych stron internetowych korzysta 14 proc. ogółu internautów, przy czym deklaracje mężczyzn i kobiet nie różnią się znacząco. Chociaż we wszystkich grupach wiekowych zdecydowanie przeważają ci, którzy nie korzystają z religijnych stron, największy odsetek ich użytkowników odnotowuje się wśród osób w wieku od 55 do 64 lat (18 proc.) oraz od 35 do 44 lat (16 proc.). Dane te są interesujące w porównaniu z badaniami prowadzonymi wcześniej w Polsce i za granicą, których rezultaty wskazywały, że to młodsze osoby chętniej korzystają z takich stron.

Do korzystania z religijnych stron internetowych częściej przyznają się mieszkańcy wsi, a także miast do 100 tys. ludności, co wskazuje na polską specyfikę „religijnego internetu”. To właśnie obszary wiejskie są tradycyjnie bardziej religijne, a dodatkowo na wsi odnotowuje się dynamiczny przyrost gospodarstw domowych z dostępem do sieci.

W największych aglomeracjach zainteresowanie religijnymi stronami w internecie jest wyraźnie mniejsze (6 proc.). Być może wiąże się to z relatywnie niższym poziomem uczestnictwa w zinstytucjonalizowanych formach praktyk religijnych w największych ośrodkach miejskich (według Wojciecha Sadłonia z ISKK na niedzielną Mszę w Warszawie uczęszcza ok. 32 proc. wiernych, podczas gdy średnia dla Polski wynosi 40 proc.).

Poziom wykształcenia nie wpływa znacząco na częstość korzystania ze stron internetowych o tematyce religijnej – wśród osób z krańcowych punktów skali, tzn. z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym, z jednej strony, i wyższym z drugiej, odnotowujemy porównywalne odsetki osób korzystających z takich stron (odpowiednio 17 proc. i 16 proc.) – podał CBOS.

Realizowane w Stanach Zjednoczonych badania dotyczące korzystania z internetu prowadziły badaczy do wniosku, że religijna aktywność w sieci jest przede wszystkim uzupełnieniem aktywności religijnej offline. Odsetek poszukujących, czyli osób, które niekoniecznie przynależą do określonego wyznania czy Kościoła, ale szukają informacji i porad religijnych w sieci, był niższy, niż badacze zakładali na początku. Zazwyczaj osoby zaangażowane w działalność Kościoła czy organizacji religijnej wykazywały też większą aktywność w sieci.

Podobne wnioski można wyciągnąć z zachowań polskich internautów – istnieje wprost proporcjonalna zależność między częstością praktyk religijnych a korzystaniem z religijnych stron internetowych. Osoby deklarujące się jako głęboko wierzące stanowiły jedyną grupę, której większość korzystała z religijnych stron internetowych (54 proc.). Wśród osób wierzących zdecydowanie przeważały już takie, które nie korzystały z religijnych stron www. Osoby nieuczestniczące w praktykach religijnych w 99 proc. nie korzystały także z religijnych stron internetowych.

Ciekawie przedstawia się kwestia samej znajomości takich portali, nawet wobec nieodwiedzania ich (znajomość taką deklarowało 30 proc. osób najczęściej praktykujących wobec 3 proc. tych, które uczestniczą w praktykach religijnych kilka razy w roku). Interesujące jest, że znajomość stron religijnych deklarowało 6 proc. niepraktykujących, co może świadczyć m.in. o dużej popularności takich serwisów w sieci.

Najczęściej odwiedzane strony

Respondenci CBOS mieli wskazać portale o tematyce religijnej, które odwiedzają lub znają, nawet jeśli nie są ich użytkownikami. Najliczniejsze (40 proc.) były deklaracje tych, którzy nie byli w stanie wskazać konkretnej strony, nie pamiętali jej nazwy lub deklarowali wyszukiwanie konkretnych haseł w wyszukiwarce zamiast wchodzenia na konkretny adres. Drugim pod względem częstości wskazań rodzajem stron religijnych były strony nieinstytucjonalne, czyli powstałe jako oddolna inicjatywa, lub strony związane z religijnymi mediami (33 proc.). Badani wymieniali tutaj np. www.adonai.pl czy stronę czasopisma „Gość Niedzielny”. Strony instytucjonalne, a więc np. strony parafii czy diecezji, odwiedzało 17 proc. internautów z tej grupy.  

Najczęściej poszukiwane treści

Internauci odwiedzający strony internetowe lub portale o tematyce religijnej najczęściej deklarowali, że poszukują informacji o aktualnych wydarzeniach w lokalnej parafii lub wspólnocie (43 proc.), a także informacji z życia Kościoła, do którego należą (40 proc.).

Kolejne miejsce zajęły ogólne informacje o religii lub religiach oraz rozważania i artykuły na tematy religijne (po 35 proc.). Tekstów religijnych (np. Biblii online) poszukiwało 23 proc., a porad duchowych – 9 proc. Niewielu (5 proc.) poszukuje możliwości dyskusji i rozmowy z innymi użytkownikami takich stron, co może wskazywać, że uczestnictwo w forach czy czatach religijnych nie stanowi dla większości istotnego elementu ich sieciowej aktywności.

Na podstawie tych wyników CBOS wywnioskował, że Polacy „zazwyczaj nie są ‘religijnymi Poszukującymi’, ale raczej interesuje ich znalezienie konkretnych informacji związanych z wyznaniem, do którego należą”.

Ciekawych wniosków dostarcza analiza poszukiwanych treści ze względu na płeć, wiek oraz miejsce zamieszkania respondentów. Kobiety odwiedzające religijne strony internetowe deklarowały częściej niż mężczyźni, że poszukują informacji o aktualnych wydarzeniach w parafii lub wspólnocie, a także informacji z życia Kościoła oraz rozważań i artykułów na tematy religijne. Największe różnice wskazań dotyczą tekstów religijnych (poszukiwało ich 38 proc. kobiet i 8 proc. mężczyzn) oraz porad duchowych (odpowiednio 14 proc. i 3 proc.) – patrz tabela 1. Pierwszą znaczącą różnicę można tłumaczyć tym, że w Polsce kobiety pozostają bardziej religijne od mężczyzn i częściej deklarują udział w praktykach religijnych, chętniej więc poszukują informacji o tym, co dzieje się w ich parafii czy wspólnocie. Silniejszy związek z lokalną parafią czy wspólnotą (np. grupą modlitewną) może zachęcać do interesowania się jej aktywnością również w sieci. Częstsze poszukiwanie porad duchowych przez kobiety można wyjaśniać większą ich otwartością na tego typu treści, nie tylko w internecie, ale również poza nim.

Najstarsi internauci odwiedzający religijne strony internetowe (w wieku 65 lat i więcej) deklarowali zainteresowanie przede wszystkim ogólnymi informacjami o religii lub religiach (82 proc.). W tej grupie wiekowej większym zainteresowaniem niż w pozostałych cieszyła się też możliwość dyskusji z innymi użytkownikami stron religijnych (16 proc.). Porad duchowych najczęściej poszukiwały osoby w wieku 35–44 lata (20 proc.) oraz najmłodsze – mające od 18 do 24 lat (19 proc.), a także najczęściej praktykujące (18 proc.).

Powody nieodwiedzania stron religijnych

Internauci w ogóle nieodwiedzający stron religijnych najczęściej (40 proc.) wskazywali na brak takiej potrzeby, niezależnie od stopnia ich religijności. Stosunkowo niewielu (9 proc.) brak zainteresowania motywowało tym, że nie są osobami religijnymi, przy czym mężczyźni podawali ten argument dwukrotnie częściej niż kobiety. Mieszkańcy dużych miast częściej niż inni wskazywali, że nie odwiedzają stron religijnych, gdyż sami nie uważają się za osoby religijne (12 proc.), a najczęściej (52 proc.) deklarowali, że nie interesuje ich treść tego typu stron. Brak czasu jako przyczyna nieodwiedzania takich stron wskazywany był przede wszystkim przez osoby w wieku od 35 do 44 lat, co można wiązać z sytuacją życiową większości respondentów z tej grupy.

Jaki jest obraz polskiego użytkownika religijnych stron WWW?

Jaki obraz polskiego użytkownika religijnych stron internetowych wyłania się z powyższych analiz? Polacy poszukują przede wszystkim informacji. Możliwością dyskusji z innymi użytkownikami stron religijnych czy poradami duchowymi, a więc formami aktywności wymagającymi dwustronnej komunikacji, zainteresowanych jest stosunkowo niewielu użytkowników religijnych stron WWW (łącznie wybierało te odpowiedzi 14 proc.).

„Potwierdza to hipotezę, że osoby poszukujące w internecie treści religijnych zazwyczaj oczekują nie tyle nowości, ile poszerzenia wiedzy lub umocnienia własnej wiary. Z tego punktu widzenia nie dziwi, że osoby najczęściej praktykujące i deklarujące się jako głęboko wierzące są najaktywniejszymi użytkownikami religijnych stron internetowych” – zauważa w komentarzu Marta Kołodziejska z CBOS.

„Być może statystyczny użytkownik takich serwisów jest w Polsce także nieco starszy niż w innych krajach europejskich, brakuje jednak wystarczających danych, by stwierdzić, czy jest tak w istocie” – informuje badaczka. I dodaje: "Fakt, że relatywnie duży odsetek użytkowników pochodzi z obszarów wiejskich, może potwierdzać nie tylko tradycyjnie większą ich religijność, ale też wskazywać na większą potrzebę kontaktu z innymi niż lokalne treściami religijnymi w nowych mediach".

CBOS zaznacza, że strony informacyjne różnią się między sobą zarówno formą, jak i treścią. Strony parafii mogą zawierać wyłącznie terminarz Mszy czy dyżurów proboszcza, ale mogą przybierać też bardziej interaktywne formy, jak np. strona parafii Świętej Rodziny w Pile, której konto w serwisie Twitter zawiera komentarze, linki i zdjęcia z rozmaitych wydarzeń w parafii (nie tylko stricte religijnych). Istnieje też wiele kanałów religijnych na YouTube, prowadzonych przez osoby świeckie i/lub duchowne, które oferują całkiem nowe formy przekazu treści religijnych (np. kanał „Bez Sloganu”).

Z tego względu trudno jednoznacznie określić, jakiej formy polscy internauci oczekują i jaką wybierają najczęściej. Z pewnością jednak można liczyć na to, że wraz z rozwojem internetu w Polsce, witryny religijne będą coraz liczniejsze i coraz bardziej zróżnicowane – konkluduje autorka badania.


CBOS, lk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Szkoły katolickie promują się na billboardach

„Mamy poukładane w głowach” – głosi plakat, który od dziś w kilkunastu miejscach stolicy Dolnego Śląska mogą zobaczyć mieszkańcy Wrocławia. Przedstawia ośmioro uczniów, którzy przekonują, że wybrali dobre szkoły.

To wspólna akcja promocyjna dolnośląskich szkół katolickich, połączona z uruchomieniem portalu www.dobre-szkoly.wroclaw.pl. Pomysł jej zorganizowania padł kilka miesięcy temu w czasie spotkania dyrektorów placówek z metropolitą wrocławskim. – Arcybiskupowi Józefowi Kupnemu bardzo zależało na tym, by szkoły katolickie dotarły z informacją o swojej ofercie edukacyjnej do jak najszerszego kręgu odbiorców – mówi ks. Rafał Kowalski, rzecznik metropolity.

Kapłan dodaje, że wyniki egzaminów wieńczących naukę na poszczególnych etapach kształcenia, jak i sukcesy w olimpiadach przedmiotowych, odnoszone przez uczniów katolickich placówek potwierdzają wysoki poziom nauczania, co w połączeniu z gwarancją wychowania młodego człowieka w duchu wartości chrześcijańskich sprawia, że zasługują one na miano „dobrych szkół”. – Ksiądz arcybiskup podkreśla, że jego rozeznanie pozwala stwierdzić, iż absolwenci tych szkół są doskonale przygotowani do tego, by radzić sobie w świecie – zaznacza ks. Kowalski.

W samym Wrocławiu działa 8 szkół katolickich, w tym trzy ponadgimnazjalne, cztery gimnazja oraz jedna podstawówka.


xrk / Wrocław


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas