Nasze projekty

Bp Ważny podczas ingresu: „nasi bracia stali się powodem zgorszenia i cierpienia wielu ludzi”

"Nie jesteśmy Kościołem, który upadł i nie może się już podnieść" - mówił bp Artur Ważny podczas sobotniego ingresu do katedry w Sosnowcu.

fot. diecezja sosnowiecka/facebook

W homilii bp Ważny podkreślił, że chrześcijanie powinni być ludźmi w drodze. Nikt z tej jerozolimskiej drogi, którą szedł Jezus, nie został wykluczony, bo jest to droga Miłości a w miłości nie ma wykluczenia. Droga Jezusa jest zatem drogą niewykluczającej miłości. Jeśli chcemy iść tą drogą, to na nowo, jako Kościół idący za Chrystusem, musimy to odkryć i uświadomić sobie tę prawdę. Także tutaj – w diecezji sosnowieckiej – mówił.

Chcemy być Kościołem w drodze. Odważnie idącym w kierunku nowej przyszłości. Nie jesteśmy Kościołem, który upadł i nie może się już podnieść. Chcemy być Kościołem, który doświadczywszy tak wielkich trudności, może wstać mocą krzyża Jezusa – podkreślił biskup, dodając, że nieodłącznym towarzyszem tej “jerozolimskiej drogi” jest sam Jezus.

Bp Ważny: „nie jesteśmy wiarygodni jako Kościół”

Jak podkreślił, „bez krzyża Chrystusa prawdziwa miłość jest niemożliwa”. Bez niego Kościół staje się fałszywym znakiem i narzędziem, stając się skostniałą instytucją, która nie ma już nic do zaoferowania współczesnemu człowiekowi. To dlatego nie jesteśmy wiarygodni jako Kościół, bo nie idziemy drogą Chrystusa, tylko szukamy innych alternatywnych dróg – niestety takich, które wykluczają mądrość krzyża – mówił.

Reklama

Bp Ważny nawiązał również do skandali w diecezji sosnowieckiej. Nasi bracia stali się powodem zgorszenia i cierpienia wielu ludzi wierzących, a dla innych argumentem za zdystansowaniem się czy opuszczeniem naszej wspólnoty. Bracia i siostry Bóg patrzy na każdego Was z czułością i pragnie dotykać waszych niezagojonych wciąż miejsc – mówił.

ZOBACZ: Bp Ważny powoła dwie komisje specjalne: „z całą stanowczością nie będziemy niczego ukrywać”

Zachęcił by za papieżem Franciszkiem, rozpocząć praktykowanie „cnót synodalnych”. Musimy otworzyć się na Bożą pespektywę, na Boże myślenie, które nie ogranicza, ale pozwala przekraczać nasze zranienia, niewysłuchania czy nadszarpnięte czy zerwane relacje – zaznaczył.

Reklama

Biskup przypomniał, że katedra, w której odbywa się uroczystość, jest miejscem doświadczonym pożarem, po którym dziś już nie ma śladu. Przyszli tutaj ludzie, którzy mieli pomysł i odwagę odnowić zniszczony ogniem dach. Działali razem, wymieniając się swoimi talentami, umiejętnościami, doświadczeniem, kreatywnością. Wszystko dlatego, że wyruszyli w drogę, mając wspólny cel – odnowienie sosnowieckiej katedry po wielkim pożarze – podkreślił.

Zauważył, że dziś potrzeba kolejnej odbudowy tego sosnowieckiego miejsca. Dzisiaj Jezus wyrusza w drogę właśnie tutaj – z Sosnowca, aby objawić swój plan miłości. Zaprowadził z Tarnowa, także i mnie, właśnie tutaj. Wiem, że nie jestem sam, że wielu z Was, tak jak było to do tej pory duchowo czy też fizycznie jest ze mną – zaakcentował.

Śmierć diakona w Sosnowcu. Bp Ważny zwrócił się do rodziców

Jezus patrzy dzisiaj także z miłością na obecnych pośród nas rodziców śp. dk. Mateusza. Bardzo Wam dziękuję za przybycie, za Waszą wiarę i wytrwałość, za nasze wspólne spotkanie i rozmowę. Wiem jak bardzo cierpicie z powodu tragicznej śmierci Waszego jedynego syna. (…) Wiem, jak bardzo bolały Was wtedy i jak bolą was nadal niesprawiedliwe i kłamliwe informacje rozpowszechniane także w mediach o niemoralnym kontekście odejścia Waszego syna Mateusza z tego świata – powiedział bp Ważny, dodając, że stanowczo sprzeciwia się tego rodzaju kłamliwym insynuacjom.

Reklama

Bp Ważny nadmienił jak ważna jest pamięć o tym, że każdy człowiek jest dzieckiem Boga i jest to jego największą godnością. Często myślimy, że różnego rodzaju, godności, urzędy dadzą nam szczęście i pozycję, tymczasem najważniejsze jest usłyszeć od Boga słowo: dziecko i być przekonanym oraz doświadczać, że się nim naprawdę jest. Potrzebujemy wciąż na nowo tego prostego, a jakże głębokiego przekonania, że nasze szczęście płynie głównie z właściwie przeżywanej relacji z Bogiem. Bądźmy dziećmi i nie bójmy się tego, że staniemy się mało ważni czy będziemy taktowani mniej poważnie w społeczeństwie – podkreślił.

Bp Ważny: „u ludzi jest to niemożliwe, ale nie u Boga”

Zwrócił się także bezpośrednio do sosnowieckich diecezjan z apelem, by nie bali się wznosić swoich rąk do Boga z prośbą o pomoc i dodanie siły. Wejść do Królestwa Bożego, to tak naprawdę wejść w ramiona Jezusa. Trudno jest przytulić się i dotknąć policzka Boga, kiedy ma się ręce zajęte wieloma dostatkami i nadmiernym zaangażowaniem – zauważył duchowny. Proszę nas wszystkich, drodzy diecezjanie, abyśmy budowali piękne więzi między sobą w naszych parafiach i innych wspólnotach kościelnych. Zaczynajmy od Chrystusa, od regularnej i wiernej relacji z Nim, na modlitwie osobistej i wspólnotowej, zwłaszcza coniedzielnej Eucharystii – dodał.

Biskup podkreślił, że liczy na otwartość, dialog i współpracę między wiernymi świeckimi, a kapłanami w parafialnych wspólnotach. Zachęcam nas wszystkich i o to się modlę, abyśmy w naszych rodzinach, parafiach, w diecezji i w naszej kochanej ojczyźnie poszli tą drogą, którą idzie Jezus. Jest to droga przebaczenia i pojednania. Wielu od lat mówi, że to niemożliwe, że jesteśmy już tak dramatycznie podzieleni, pokłóceni, wzajemnie sobie nieprzychylni czy nawet wrodzy, że jedność jest już niemożliwa. Tak, u ludzi jest to niemożliwe, ale nie u Boga – podkreślił.

Kościół nie może stawać się bardziej korporacyjną organizacją, której celem jest wypracowanie comiesięcznego zysku niż wspólnotą bliskich sobie ludzi, którzy idąc tą samą drogą uświadamiają sobie, że jednak łączy ich więcej niż dzieli, oraz, że bardziej opłaca się budować most – nie tylko śląsko-zagłębiowski – łączący dwa brzegi rzeki, niż wznosić zasłaniający wszystko mur. Kościół nie może stać się urzędem, który zza biurka oceniać będzie rzetelność naszych duchowych praktyk, pomijając relacyjność spotkania i prawdziwy fizyczny kontakt. Nie może także zostać sprowadzony do pozycji supermarketu z kasą fiskalną, w której dokonuje się płatności za otrzymany produkt czy usługę – mówił.

SPRAWDŹ: Diecezja po przejściach w końcu ma biskupa

Nasz Kościół ma swoje problemy: jest szereg spraw do załatwienia, wiele jest też prawdy do odkrycia oraz ran do zagojenia, krzywd do zadośćuczynienia, win do przebaczenia oraz zerwanych relacji, które wymagają pojednania. To prawda. Tym trzeba się zająć i wciąż zajmować, ponieważ jesteśmy Kościołem w drodze. Zapewne nie da się uniknąć błędów, pomyłek, słabości, upadków, grzechów, nawet zgorszenia – chociaż dzięki łasce Bożej i naszej duchowej rozumnej pracy może ich być jak najmniej – ocenił.

Na zakończenie przypomniał słowa papieża Franciszka: „Jesteśmy wezwani do marzenia o Kościele będącym sługą wszystkich, sługą najmniejszych. O Kościele, który nigdy nie domaga się dobrego sprawowania, ale przyjmuje, służy, miłuje. O Kościele otwartych drzwi, będącym portem miłosierdzia”. Takim Kościołem chcemy być, chcemy się stawać – podsumował bp Artur Ważny.

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę