video-jav.net

Bp Libera odwiedzi płockich misjonarzy w Peru

Biskup płocki Piotr Libera rozpoczął 16 listopada wizytę u misjonarzy z diecezji płockiej, którzy pracują w Peru. Hierarcha pozna specyfikę pracy duszpasterskiej w tym kraju, weźmie udział w Mszach św. i modlitwach w miejscowościach, w których pracują misjonarze, a także spotka się z miejscowymi biskupami.

Polub nas na Facebooku!

Bp Piotr Libera będzie przebywał w Peru w dniach 16-25 listopada. Spotka się z czterema misjonarzami z diecezji płockiej, którzy od wielu lat pracują w Amazonii, na terenie Peru: „Chcę odwiedzić naszych misjonarzy, umocnić ich w powołaniu, podziękować za wieloletnią pracę na terenach misyjnych, przekazać wyrazy jedności z prezbiterium Kościoła płockiego” – zapewnia biskup.

 

Pasterz Kościoła płockiego odwiedzi parafie (zwłaszcza w Iquitos) oraz misyjne seminarium duchowne, gdzie pracują płoccy księża, wraz z nimi uda się też do wiernych w wioskach indiańskich w parafiach (do wielu z nich dociera się jedynie łódką). Spotka się również z miejscowymi biskupami: bp. Miquelem Olaortua Laspra i bp. Javierem Travieso.

 

W programie pobytu w Peru znajdzie się m.in. modlitwa w kaplicy błogosławionych męczenników z Pariacoto ks. Michała Tomaszka i ks. Zbigniewa Strzałkowskiego, udział w Mszach św. połączonych z udzieleniem sakramentów, wizyta w ośrodku wychowawczym dla dziewcząt, prowadzonym przez siostry zakonne, zwiedzanie stolicy państwa Limy z jej miejscami kultu religijnego czy poznanie kultury Indian amazońskich. W podróży misyjnej bp. Liberze towarzyszy ks. kan. Grzegorz Mierzejewski, obecnie proboszcz parafii św. Marcina w Mochowie, który przed laty przez 9 lat pracował na misjach parafii Santa Clara w Peru.

 

Na misjach w Peru pracują czterej księża z diecezji płockiej: ks. Marek Bruliński, ks. Zbigniew Rembała – rektor seminarium misyjnego, ks. Radosław Zawadzki – odpowiada za studia kleryków i ks. Paweł Sprusiński – odpowiada za ich formację duchową. Diecezja płocka wspiera materialnie prowadzone tam przez duszpasterzy dzieła.


eg / Płock
KAI

Prymas Polski: Kościół, który się zamyka, choruje

Parafia nie jest gettem. Nie tworzymy hermetycznie zamkniętej, niedostępnej dla innych przestrzeni i wspólnoty. One są i muszą być w swej istocie na wskroś otwarte, (…) bo kiedy Kościół się zamyka, zaczyna chorować” – powiedział 16 listopada w Gnieźnie abp Wojciech Polak.

Polub nas na Facebooku!

Prymas Polski poświęcił i przewodniczył pierwszej Mszy św. w nowo zbudowanym kościele na gnieźnieńskim osiedlu Pustachowa. Świątynia, jak i tamtejsza parafia, mają za patronkę wspominaną 16 listopada Matkę Bożą Miłosierdzia. Ona – jak powtórzył za Franciszkiem prymas – wciąż potwierdza, że miłosierdzie Syna Bożego nie zna granic i dociera do wszystkich, nie wykluczając nikogo. W swej pokorze uczy nas Ona przyjmowania, rozważania i realizowania w życiu słów Boga.

 

„Dzisiejszy uroczysty dzień, a zarazem pierwsza Msza święta sprawowana w budującej się jeszcze świątyni, są niewątpliwie okazją, by zadać sobie pytanie o miejsce Kościoła w naszym życiu, o miejsce Maryi, Matki Bożej, Matki Miłosierdzia w życiu każdej i każdego z nas, w życiu naszych rodzin i tej szczególnej wspólnoty, jaką jest parafia” – stwierdził metropolita gnieźnieński, podkreślając, że odpowiedź na to pytanie jest swoistym testem naszego chrześcijańskiego powołania, testem na bycie chrześcijaninem. “Zdajemy go, jeśli potrafimy, jak Maryja, słuchać Boga i przyjmować Jego słowa w swoim życiu” – podkreślił.

 

Przypomniał również, że Kościół żyje i funkcjonuje nie dla siebie samego, a świątynie budujemy nie po to, by odgradzać się od innych i od rzeczywistości. „Nie tworzymy tutaj jakiegoś chrześcijańskiego getta czy hermetycznie zamkniętej, niedostępnej dla innych, przestrzeni i wspólnoty. – One są i muszą być ze swej istoty na wskroś otwarte. Musi je cechować postawa Maryi, która po zwiastowaniu nie zamknęła się w domu, nie dała się sparaliżować strachem czy pychą. Nie rozsiadła się w salonie na wygodnej kanapie. Ona konkretnie nam pokazała, że jeśli jest ktoś, kto potrzebuje pomocy, trzeba natychmiast ruszyć w drogę. Trzeba nam iść” – tłumaczył prymas.

 

Za papieżem Franciszkiem przestrzegał: „Na tym polega niebezpieczeństwo, że zamykamy się w parafii, w kręgu przyjaciół, z tymi, którzy myślą tak, jak my. Ale kiedy Kościół zamyka się w sobie, zaczyna chorować”.

 

„Gdy dziś, po latach waszej wspólnej pracy i oczekiwań, wchodzimy do tego nowego kościoła, gdy przychodzimy po raz pierwszy, aby tutaj razem się modlić – przyznajmy – dość paradoksalnie brzmią słowa o Kościele, który musi stąd wyjść poza siebie. Wyrażają one jednak istotę Kościoła. Są więc także kolejnym testem na nasze zrozumienie tego, czym jest Kościół, kim my jesteśmy we wspólnocie Kościoła i do czego nas ta obecność tak naprawdę zobowiązuje” – zakończył swe kazanie abp W. Polak.

 

Mszę św. koncelebrowali wraz z nim gnieźnieńscy dziekani, kanonicy Kapituły Prymasowskiej oraz kapłani i proboszczowie gnieźnieńskich parafii. Obecni byli przedstawiciele miejscowych władz, projektanci, wykonawcy i osoby zaangażowane w budowę kościoła, darczyńcy i liczni parafianie. Wszystkich obecnych na początku Mszy św. powitał proboszcz parafii ks. Piotr Dworek. Przypominając początki wspólnoty erygowanej w 1996 roku, której jest pierwszym duszpasterzem, podziękował za wsparcie, życzliwość, modlitwę i wszelką pomoc przy budowie kościoła parafialnego.


bgk / Gniezno
KAI