Bp Kamiński: W 1920 roku Polska obroniła Europę przed bolszewickim totalitaryzmem

Żeby Polska była Polską – musieliśmy ją obronić przed pogardą obcych i własnym zwątpieniem – podkreślił bp Romuald Kamiński 15 sierpnia w Ossowie. Zwrócił jednocześnie uwagę, że wtedy byliśmy mocni, gdy szanowaliśmy zasady Boże, na których buduje się cywilizację miłości.

Polub nas na Facebooku!

Na Cmentarzu Bohaterów 1920 w Ossowie odbyły się centralne obchody 99. rocznicy Bitwy Warszawskiej zwanej ‘Cudem nad Wisłą’. Zgodnie z tradycją zainaugurowała je modlitwa przy Krzyżu Pamięci ks. Ignacego Skorupki. Uroczystej Mszy św. w kaplicy Cudu nad Wisłą przewodniczy biskup warszawsko-praski.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że rok 1920 była dla Polaków czasem dorastania do wielkiego wyzwania, jakim było wywalczenie granic, obrona polskiej i europejskiej wolności przed idącą od sowieckiego wschodu totalitarną nawałą i odbudowy normalnego życia.
Zaznaczył, że odzyskanie niepodległość Polski i zachowanie jej suwerenności nie było darem obcych mocarstw, ale wynikiem sztuki militarnej Polaków oraz Bożej Opatrzności. – Wolność z łaski nie jest wolnością. Państwo polskie, w takim a nie innym położeniu geopolitycznym, nie jest obcym darem, który można otrzymać za darmo. Żeby Polska była Polską – musieli Polacy ją obronić przed pogardą obcych i przed własnym zwątpieniem” – powiedział biskup warszawsko-praski.

Przypomniał, że w 1920 roku mocarstwa zachodnie zaoferowały Polakom pomoc w zamian za ustąpienie Naczelnego Wodza, Józefa Piłsudskiego. Zwrócił również uwagę na aktualność przesłania ówczesnych polskich biskupów do papieża, episkopatów świata i całego narodu. – Bolszewizm jest żywym wcieleniem się i ujawnieniem na ziemi ducha antychrysta. (…) Prosim Was dzisiaj o szturm do Boga, o modlitwę za Polskę! Modlitwa niech ocuci sumienie narodów, bo sumienie to w Europie zamarło” – powiedział bp Kamiński podkreślając, że słowa te nie straciły na swojej aktualności.

Podkreślił, że bez Bożej interwencji nie udałoby się w 1920 roku obronić Polski. – Pod Warszawą gen. Tuchaczewski miał do dyspozycji 47 tysięcy żołnierzy i dobre uzbrojenie. Armia Czerwona miała przejść przez „trupa białej Polski” w głąb Europy aby zdobyć świat, zaś wróg na dzień przed bitwą telegramami światu oznajmił zajęcie Warszawy. Sam wódz francuski miał stwierdzić „Dziś pomóc mogą więcej wasze modlitwy, niżeli nasza sztuka wojenna“ – przypomniał kaznodzieja.

Przywołując świadectwa bolszewickich żołnierzy widzących 15 sierpnia na niebie postać Matki Bożej, bp Kamiński powiedział: – „Oto do tej walki włącza się w dniu swego święta Strażniczka Polski, Najświętsza Maryja Łaskawa”. I jak dodał za arcybiskupem Józefem Teodorowiczem – „Cokolwiek mówić czy pisać się będzie o bitwie pod Warszawą, wiara powszechna nazwie ją cudem nad Wisłą i jako cud przejdzie ona do historii”.

Bp Kamiński zaapelował do Polaków o wyciągnięcie wniosków z historii i budowanie dobra Ojczyzny w oparciu i poszanowanie dla wartości chrześcijańskich i szacunek dla ludzkiego życia i jego godności. – Doświadczenia poprzednich pokoleń mówią nam, że wtedy byliśmy mocni, znaczący, budzący respekt i podziw wobec innych, gdy szanowaliśmy zasady Boże, na których buduje się cywilizację miłości! – podkreślił.

– Czy stać nas na to, by wspólnie, zgodnie budować instytucje państwa, bez obrażania Boga, świętych praw i obyczajów, bez niszczenia godności brata swego. Czy jesteśmy gotowi podziękować Bogu i naszej Matce, Strażniczce Polski, za obfitość wyproszonych łask? – pytał biskup warszawsko-praski.

Po liturgii odbył się Apel Poległych i złożenie wieńców. W dolinie Dębów Pamięci odsłonięto kolejne popiersie, tym razem śp. ks. Romana Indrzejczyka.
Po południu uroczystości odbędą się w Radzyminie na Cmentarzu Żołnierzy Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Liturgii o godz. 17.00 będzie przewodniczył bp Marek Solarczyk.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Znacząco wzrosła liczba pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę

Aż o ponad 4 tysiące więcej pieszych pielgrzymów niż w zeszłym roku przybyło dotąd na Jasną Górę w tegorocznym „sezonie” pielgrzymkowym, od maja do 15 sierpnia. Tylko na dzisiejszą uroczystość Wniebowzięcia NMP dotarły 64 grupy a w nich 70 tys. osób. Wzrost widać też wśród pielgrzymów "rowerowych" oraz wśród osób młodych, zmierzających do tego sanktuarium.

Polub nas na Facebooku!

W pielgrzymkach rowerowych przyjechało na Jasną Górę łącznie ponad 9 tys. osób. To o prawie o 2 tys. więcej niż przed rokiem.

Przewodnicy zgodnie podkreślają, że pielgrzymki się „odmładzają”. W niektórych kompaniach aż 70 procent stanowili młodzi. Dla Ani idącej wraz z Warszawską Akademicką Pielgrzymką Metropolitalną „to było 10 dni bez Internetu, bez głupot, bez pożeraczy czasu, dobry czas, by szukać tego co najważniejsze w życiu”.

Sylwia i Przemysław Kostka to nowożeńcy, którzy w strojach ślubnych weszli wraz z pielgrzymką krakowską. – Przyszliśmy do Matki prosić o szczególne błogosławieństwo na naszą nowa drogę. Ja już od lat chodzę z pielgrzymką, chodziłam jako muzyczna, jako porządkowa, jako kwatermistrz, więc nie wyobrażałam sobie, żeby tu nie być. Modlimy się przede wszystkim o zdrowie, o błogosławieństwo i o dzieci – powiedziała Sylwia.

Piotrek Ćwik, porządkowy w I grupie 6 członu krakowskiej pielgrzymki podkreśla, że „to jest duża przygoda, ale łączy to z wiarą, z przemyśleniami i słuchaniem tego, co Bóg chce do niego powiedzieć”.

Miriam i Franciszka byli pierwszy raz na pielgrzymce i śpiewali w grupie muzycznej. – Bardzo nam się podoba i jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Szczerze to myślałam, że będzie to inaczej wyglądało, że nie będzie tak dużego rabanu przy wchodzeniu na Jasną Górę, ale jest super atmosfera i ludzie, błogosławiony czas – powiedziały młode pątniczki.

Na pielgrzymkach bardzo dużo było też rodzin z dziećmi. Ks. Damian Koryciński z pielgrzymki bielsko-żywieckiej podkreślał, że „zauważamy ogromną, w porównaniu z poprzednimi latami, liczbę dzieci, kiedyś jak było jedno dziecko w grupie, to było wielkie wesele”. – W jednej z grup idzie rodzina z 10-ciorgiem dzieci. To pokazuje działanie Ducha Świętego, który chce przypomnieć czym jest rodzina – uważa kapłan.

Pani Maria z grupy 13. wrocławskiej pielgrzymki zabrała w drogę swoją 1,5 roczną córkę Karolcię. – Pielgrzymowałam już wcześniej pięć lat z rzędu, i ta atmosfera jest niesamowita, to żywa wiara, i chciałam ją pokazać córce. Może jest jeszcze trochę mała, ale myślę, że coś zaczerpnie, a później, jak będzie większa, to będzie już więcej rozumieć i też będzie chodzić – powiedziała pątniczka.

Karolina i Rafał wraz z córkami: 11-letnią Kingą i 8-letnią Julią od ponad 15 lat mieszkają koło Londynu. Rodzinnie pielgrzymowali po raz pierwszy – Baliśmy się, trudno było podjąć decyzję, ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Obie były w zeszłym roku u Pierwszej Komunii i chcieliśmy iść wtedy, ale się nie udało. W tym roku postanowiliśmy bukować bilety i nie było już odwrotu – powiedziała p. Karolina. – Było warto – wyznaje krótko Kinga.

Tylko w pielgrzymce warszawskiej prowadzonej przez Paulinów przyszło pół tysiąca małych pątników. 9-letni Janek z Warszawy podkreślał, że „pielgrzymka to wspaniałe wakacje”. – Szedłem śpiewając, modląc się i patrzyłem w stronę Jasnej Góry – powiedział chłopiec.

W pielgrzymkach idą też ci „młodzi duchem”. Wyjątkowo dużo w tym roku przyszło też seniorów. Wielu szło po raz pierwszy. – Zacząłem w wieku 65 lat, późno, ale pragnienie pójścia na Jasną Górę, by zobaczyć Najświętszą Panienkę odmładza nas wszystkich – powiedział pan Rafał.

Jak podało Biuro Prasowe Jasnej Góry przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w dniach od 1 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły 64 piesze pielgrzymki, a w nich w sumie 70 tys. osób. Z samej tylko Warszawy w ośmiu pieszych pielgrzymkach przyszło na Jasną Górę w sumie 12, 8 tys. pątników. To też więcej niż rok temu.
Najliczniejsze, jak dotychczas, piesze pielgrzymki to: 39. Pielgrzymka Krakowska, w której przyszło 8,5 tys. osób, 308. Warszawska Pielgrzymka Piesza z liczbą ponad 6 tys. pątników i 41. Pielgrzymka Radomska także z ponad 6 tys. osób.

Wzrostem liczby pieszych pielgrzymów mogą pochwalić się m.in.: pielgrzymka krakowska, radomska, kaliska i podlaska.

Najdłuższą drogę do Częstochowy tradycyjnie przeszły: wyruszająca z Helu pielgrzymka kaszubska, która pokonała 638 km w 19 dni oraz pątnicy z grupy pielgrzymki szczecińsko-kamieńskiej wyruszający z Pustkowa. Ich rekolekcje trwały aż 20 dni, pątnicy ze Świnoujścia pokonali 625 km.

W tegorocznym sezonie pielgrzymkowym, od 12 maja do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły: 182 pielgrzymki piesze. Wędrowało w nich 86 tysięcy osób.
Przyjechały 133 pielgrzymki rowerowe, a w nich 9 tys. 100 osób.
W 12 pielgrzymkach biegowych dotarło 330 osób. Przybyły też pielgrzymki: rolkowa, motorowa i konna.

Kolejne pielgrzymki piesze i inne grupy przyjdą na Jasną Górę w kolejnych dniach, na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, która przypada 26 sierpnia.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap