video-jav.net

Błaszczykowski laureatem Medalu św. Brata Alberta

Pani Prezydentowa Agata Kornhauser – Duda, piłkarz Jakub Błaszczykowski, Zofia Noceti - Klepacka oraz rodzina Wadowskich - to laureaci tegorocznego Medalu św. Brata Alberta. Medale będą im wręczone 19 marca w Krakowie.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość odbędzie się w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie w trakcie XVIII Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych „Albertiana” 2018, organizowanego przez Fundację im. Brata Alberta oraz Fundację Anny Dymnej „Mimo Wszystko”.

Pani Prezydentowa Agata Kornhauser – Duda zostanie uhonorowana za działalność społeczną na rzecz organizacji pozarządowych i osób niepełnosprawnych. Zofia Noceti – Klepacka – za przekazanie medalu olimpijskiego na aukcję dla chorej Zuzi oraz za działalność charytatywną na rzecz osób potrzebujących pomocy, piłkarz Jakub Błaszczykowski – za działalność charytatywną w ramach Fundacji „Ludzki Gest” w Opolu na rzecz osób niepełnosprawnych i potrzebujących pomocy. Natomiast rodzina Państwa Wadowskich – za działalność charytatywną na rzecz niepełnosprawnych podopiecznych Fundacji im. Brata Alberta oraz Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko.

Medal św. Brata Alberta, ustanowiony w 1997 r., przyznawany jest za niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym. W roku 1997 medal otrzymał ks. kardynał Franciszek Macharski, a w roku 1998 premier Jerzy Buzek i prof. Zbigniew Brzeziński.

W latach następnych medale otrzymali m.in. śp. bp Jan Chrapek, ks. kardynał Stanisław Dziwisz, Rzecznicy Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll i śp. dr Janusz Kochanowski, aktorki Anna Dymna, Ewa Błaszczyk i Małgorzata Kożuchowska, piosenkarki Eleni Tzoka, Lidia Jazgar, Irena Santor, Monika Kuszyńska, Marek Piekarczyk sportowcy Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Otylia Jędrzejczak, Mariusz Wlazły, Marcin Gortat, podróżnik i polarnik Marek Kamiński, piosenkarz Paweł Kukiz, Adam Nowak, restaurator Jan Kościuszko.

Medal, przedstawiający św. Brata Alberta przytulającego dzieci, zaprojektowany został przez Krzysztofa Sieprawskiego, podopiecznego Schroniska dla Niepełnosprawnych w Radwanowicach.

Polka na pre-synodzie w Rzymie: czujemy się słuchani

Jeśli papież Franciszek zwołuje specjalny synod biskupów o młodych i jeszcze zaprasza samą młodzież do rozmów przed, to znaczy, że naprawdę chce nas usłyszeć! - mówi Karolina Błażejczyk, jedna z dwóch polskich delegatek, które właśnie wyruszają do Rzymu na spotkanie z papieżem.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
Karolina Błażejczyk
Karolina
Błażejczyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Karolina Błażejczyk z Warszawy i Ania Kupiszewska z Lublina zostały wybrane przez polskich biskupów do reprezentowania młodych Polaków na spotkaniu przedsynodalnym w Rzymie, które zacznie się 19 marca. Spotkanie ma przygotować zwołane na październik XV Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów którego  tematem będzie „Młodzież, wiara, rozeznanie powołania”.

– To spotkanie jest wręcz rewolucyjnym wydarzeniem, bo dowodzi faktu, że papież nam ufa, że ufają nam księża, biskupi i cały Kościół, że naprawdę chcą nas usłyszeć, a dla młodych niezwykle ważne jest poczucie, że ktoś nas słucha i powierza nam pewną odpowiedzialność – mówi Karolina Błażejczyk w rozmowie ze Stacją7.pl

Publikujemy całą treść naszej rozmowy:

Została Pani wybrana do reprezentowania polskiej młodzieży na spotkaniu przygotowującym synod. Jakie są pani oczekiwania związane z tym wyjazdem?

Widzę w tym synodzie szansę na kolejne po ŚDM w Krakowie ożywienie, motyw pobudzający do działania, do robienia Bożego rabanu. Dla mnie i Ani, wraz z którą jadę do Rzymu, to spotkanie to ogromna odpowiedzialność – będziemy przecież mówić w imieniu naszych rówieśników z Polski, do młodych z innych krajów, właściwie ze wszystkich kontynentów. Ale to też bardzo ważne i powiedziałabym rewolucyjne wydarzenie w Kościele, ponieważ udowadnia że dla Franciszka naprawdę młodzi są nadzieją – jak to ciągle powtarza w różnych tekstach kierowanych do młodych. Że młodość to czas działania, a on nam ufa i naprawdę chce nas usłyszeć; Że ufają nam też księża, biskupi, księża, siostry zakonne i cały Kościół. Fakt, że synod jest poprzedzony dodatkowym spotkaniem i przygotowaniami dowodzi wielkiej otwartości Kościoła na młodych.

A to słuchanie jest dla Was bardzo ważne…

Tak, ponieważ młodzi potrzebują wiedzieć, że się im ufa, że chce się na nich postawić i dać im pewne przestrzenie, w których będą mogli działać i realizować piękne dzieła. Chcą być traktowani podmiotowo. Ważne jest poczucie, że nie są sami, że ktoś towarzyszy im przy podejmowaniu kolejnych kroków, które tak naprawdę są początkiem projektowania całego dalszego życia.

Czy sam fakt zwołania takiego synodu przebił się w ogóle do młodych Polaków?

Powoli się przebija i widzę, że wiele środowisk, które są tworzone przez młodych, zaczyna coraz bardziej czuć temat synodu. Dostrzega jego ważność i angażuje się – rozmawiając na poziomie swoich parafii, diecezji, ale też otaczając modlitwą wszystkie owoce tej inicjatywy. Wymiana doświadczeń, świadectw, poczucie, że ktoś nas słucha i że oddaje nam pewną odpowiedzialność to dla młodych ludzi ważna sprawa. Dodatkowo wyjście młodych do ich wspólnot parafialnych, lokalnych, to ożywczy powiew dla całej wspólnoty Kościoła.

Na spotkaniu z papieżem będą przedstawiciele wielu krajów…

Dokładnie, w tym również będą młodzi z krajów, w których chrześcijaństwo nie jest religią, którą można wyznawać bez obawy o swoje codzienne bezpieczeństwo. Myślę, że dla nich spotkanie z Papieżem oraz rówieśnikami z całego świata będzie dużym umocnieniem. Poczucie, że nie są sami, że cały Kościół się za nich modli jest ważne. Bardzo liczę też na możliwość wymiany doświadczeń między nami. Jestem ciekawa, czy w różnych zakątkach świata borykamy się z takimi samymi problemami i jak sobie z nimi radzimy.

A jaką Pani osobiście czuje misję jadąc na to spotkanie?

Chciałaby przede wszystkim pokazać to co u nas w Polsce jest piękne – choćby bogactwo polskiego Kościoła. Mnogość wspólnot i to, że mają one dla młodzieży różne formy zaangażowania, rozwoju duchowego. Ważna jest świadomość, że dzięki tej mnogości każdy może znaleźć swoją drogą i to jest piękne, tak powinno być. Nikt nie może, ani nawet nie ma prawa do zawłaszczania sobie młodych w Kościele. Siła jest w jedności budowanej na różnorodności. To widać szczególnie dobrze po ŚDM w Krakowie, a nie wiem, czy jest to tak jasne dla młodych z choćby Europy Zachodniej. Chciałabym również podzielić się problemami, jakie dostrzegam.

Na przykład?

Bardzo chciałabym też żebyśmy my młodzi zaczęli patrzeć na nasze bycie w Kościele jako na misję. Kiedy się formujemy, dojrzewamy duchowo we wspólnocie, to bierzemy to co dobre od innych. Ale na pewnym etapie każdy dochodzi do momentu, w którym to on powinien zacząć dawać, tzn. wychodzić do tych, którzy gdzieś może jeszcze dryfują obok Kościoła, którzy szukają. Rozwijać mamy się całe życie, ale jest też ta apostolska misja, która jest wpisana w życie każdego chrześcijanina. Wydaje mi się jednak, że my młodzi zbyt mało doceniamy naszą rolę i nie wykorzystujemy jej w pełni. To jest jakaś trudność i o tym też chcemy tam w Rzymie mówić, o tym co może nie funkcjonuje jeszcze tak jak powinno. O trudnościach, które spotykają młodzi w kwestiach dotyczących wiary. Wymiana doświadczeń ubogaca!

Rozmawiała Anna Druś

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Karolina Błażejczyk

Karolina Błażejczyk

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
Karolina Błażejczyk
Karolina
Błażejczyk
zobacz artykuly tego autora >