video-jav.net

Bł. ks. Frelichowski sprowadzał niebo na ziemię

- Bł. ks. Frelichowski niebo sprowadzał na ziemię. Tym, co mówił, jak żył, całą swoją postawą był Dobrą Nowiną – powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas diecezjalnych obchodów ku czci bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. Uroczystości związane ze wspomnieniem męczennika II wojny światowej, patrona kapłanów i harcerzy odbyły się 23 lutego.

Polub nas na Facebooku!

Obchody rozpoczęły się o godz. 15 w toruńskim Dworze Artusa, gdzie odbył się koncert zespołu harcerskiego z Grudziądza. Podsumowano także konkursy: wiedzy i plastyczny zorganizowane przez Hufiec ZHP Toruń oraz 8. edycję wojewódzkiego konkursu plastycznego pt. „Czarno-białe obrazy z życia bł. ks. W.S. Frelichowskiego”, realizowanego przez Zespół Szkół nr 6 w Toruniu.

W dalszej części obchodów w sanktuarium bł. S. W. Frelichowskiego sprawowano Mszę św. z Nieszporami ku czci bł. ks. Frelichowskiego. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił biskup toruński Wiesław Śmigiel.

Biskup zaznaczył, że polski męczennik był autentycznym świadkiem miłości Boga. – Ks. Frelichowski niebo sprowadzał na ziemię. Tym, co mówił, jak żył, całą swoją postawą był Dobrą Nowiną. On nam pokazał, że kiedy człowiek przyjmuje swój los i krzyż Chrystusa przynosi wspaniałe owoce – dodał. Zaznaczył, że Pan Bóg uzdalnia każdego do świadectwa, ale potrzebuje człowieka, dobrze ukształtowanego człowieka.

Biskup podkreślił, że kluczem do zrozumienia świętego życia ks. Frelichowskiego jest jego środowisko wychowawcze. Został dobrze wychowany w głęboko wierzącej i patriotycznej rodzinie. – Bardzo nam takich rodzin potrzeba, silnych Bogiem, wydawałoby się zwyczajnych, ale są one wsparciem ponieważ nie zapominają o wartościach i o Bogu – dodał.

Kolejnymi środowiskami jego wzrostu były harcerstwo i Sodalicja Mariańska. – Harcerstwo dawało mu odwagę, siłę i moc, a Sodalicja otwierała go na duchowość wyrażającą się w zawierzeniu Maryi – mówił. Następnym środowiskiem było seminarium duchowne, w którym dał się poznać jako człowiek głębokiej radości. – Zabrał do seminarium swoją radość, odwagę i entuzjazm, i wykorzystał w swej kapłańskiej posłudze – podkreślił bp Śmigiel.

Na zakończenie Mszy św. wierni odmówili modlitwę o rychłą kanonizację bł. ks. Frelichowskiego i oddali cześć relikwiom Błogosławionego.

Obchody rocznicowe wraz z modlitwą o rychłą kanonizację męczennika z Dachau corocznie odbywają się w diecezji toruńskiej także w parafiach, którym patronuje bł. S. W. Frelichowski: w Jastrzębiu i na toruńskim Podgórzu.

xpb KAI / Toruń

Głównym i najważniejszym sprawcą misji jest Duch Święty

Głównym i najważniejszym sprawcą misji jest Duch Święty. Tak jak działał u początków Kościoła, tak również dzisiaj jest tym, który poprzez misjonarzy i poprzez nas głosi Ewangelię i buduje Kościół w świecie – mówił w rozmowie z KAI ks. prał. Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes.

Polub nas na Facebooku!

Paulina Godlewska (KAI): II niedziela Wielkiego Postu to niedziela „Ad Gentes”. Jakie w tym roku towarzyszy jej hasło?

Ks. prał. Zbigniew Sobolewski: Hasło tegorocznego Dnia Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami „ Uczniowie-misjonarze mocą Ducha Świętego” nawiązuje do roku duszpasterskiego, który przeżywamy. W tym roku chcielibyśmy bardzo podkreślić wymiar religijny misji i zaangażowania misjonarzy.

Głównym i najważniejszym sprawcą misji jest Duch Święty. Tak jak działał u początków Kościoła, tak również dzisiaj jest tym, który poprzez misjonarzy i poprzez nas głosi Ewangelię i buduje Kościół w świecie. Chcieliśmy mocno podkreślić tę sprawczość Ducha Świętego jako misjonarza oraz przypomnieć wszystkim, że sakrament chrztu i bierzmowania są sakramentami, które czynią nas uczniami – misjonarzami. To wyraźne określenie papieża Franciszka z adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”, że na mocy Chrztu Świętego i bierzmowania, wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami, a więc uczymy się w ewangelicznej szkole Chrystusa, a jednocześnie dzielimy się skarbem wiary, którą nam Chrystus ofiarował.

KAI: Dlaczego taki dzień, jak niedziela „Ad Gentes” jest potrzebny w Kościele?

– Ten dzień jest potrzebny po to, abyśmy pamiętali o misjonarzach. Cały Wielki Post jest okazją modlitwy, postu i jałmużny czyli praktykowania trzech najprzedniejszych dobrych uczynków. Modlitwa za misjonarzy i wsparcie finansowe ich działalności misyjnej to forma duchowego przeżywania Wielkiego Postu. Jest to również mobilizacja dla nas do tego, aby uruchomić wszystkie moce, które w nas tkwią, a zostały nam zaszczepione na chrzcie.

KAI: Wspomniał Ksiądz o wsparciu finansowym. Na jakie projekty zostaną przeznaczone pieniądze zbierane w kościołach w II niedzielę Wielkiego Postu?

– We wszystkich wspólnotach parafialnych na mocy decyzji Konferencji Episkopatu Polski z 2005 roku w II niedzielę Wielkiego Postu do puszek zbieramy ofiary na misyjne dzieło Kościoła. Te ofiary trafiają do Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, które zajmuje się udzielaniem wsparcia i pomocy wszystkim polskim misjonarzom i misjonarkom. Pozyskane środki przekazujemy na realizację konkretnych projektów pomocowych.

W ubiegłym roku z ofiar zebranych do puszek zrealizowaliśmy 140 projektów edukacyjnych, ewangelizacyjnych, medycznych i charytatywnych na łączną wartość 143 tys. euro. Udało się nam także wywiercić 5 studni głębinowych w Tanzanii i Kenii oraz wsparliśmy budowę Szkoły Zawodowej w Centrum Edukacyjnym im. św. Maksymiliana Kolbego w Segerea, ubogiej dzielnicy Dar es Salaam, które prowadzą polscy franciszkanie konwentualni. Pieniądze idą również na leczenie chorych misjonarzy, pomagamy im także finansowo kiedy wracają do Polski czy kiedy przebywają na urlopach. Fundusz misyjny to dar Kościoła w Polsce, wyraz troski o naszych misjonarzy i misjonarki.

KAI: Co złożyło się na kwotę 143 tys. euro?

– Na tę kwotę składają się zbiórki w II niedzielę Wielkiego Postu, indywidualne wpłaty na konto Działa Pomocy „Ad gentes”, ale również zbiórki zorganizowane podczas spotkań we wspólnotach parafialnych, animacji misyjnej, a także pozyskane od naszych darczyńców. Wszystkie te pieniądze służą jednemu celowi, którym jest danie do ręki misjonarzowi narzędzi, żeby mógł czynić to, co jest potrzebne na misjach. W zeszłym roku podczas niedzieli „Ad gentes” zebrano 2,2 mln złotych.

Z kolei dzięki SMS-om o treści „MISJE”, które można wysyłać przez cały rok, zebraliśmy w ubiegłym roku 127 761 zł. To wystarczyło na realizację 6 projektów pomocowych. Za te pieniądze wyposażyliśmy pracownię komputerową dla 100 niewidomych niewidomych dzieci w Indiach. Pomogliśmy również przy budowie w Kanoa placu zabaw dla dzieci, które przeżyły trzęsienie ziemi w 2016 roku. Wsparliśmy także edukację osób niepełnosprawnych w Peru. Osobiście cieszę się z prowadzenia świetlicy środowiskowej św. Rity w Iquitos dla najuboższych dzieci, którą od kilku lat dofinansowujemy.

Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przekazało m.in. ponad 40 tys. dolarów amerykańskich na pomoc dla 28 rodzin w Aleppo. Pieniądze te zostały przekazane do dyspozycji siostrze Urszuli Brząkalik ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Maryi, która przez pół roku przekazywała tę pomoc. Wsparcie otrzymały rodziny zrujnowane przez wojnę. Pieniądze przeznaczono na naprawy, odbudowy, i bieżące utrzymanie – jedzenie, odzież, środki czystości.

W 2017 roku sfinansowaliśmy także budowę 5 studni głębinowych m.in. w Tanzanii i Kamerunie. Koszt budowy jednej to ok. 6- 8 tys. euro. Przeznaczyliśmy również 10 tys. euro na realizację wodociągu „Woda pitna dla dzieci z Doumé” w Kamerunie. Dzięki niemu doprowadzono wodę m.in. do szpitala i szkoły.

KAI: Budowę i wykończenie szkoły w Segerea wsparło również Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

– W ubiegłym roku wygraliśmy w konkursie „Polska pomoc rozwojowa” projektem poświęconym budowie Szkoły Zawodowej dla 250 uczniów. Koszt całkowity budowy szkoły to 884 609 zł. Jest to piętrowy budynek składający się z 5 hal warsztatowych, gdzie będzie m.in. warsztat stolarski, hala samochodowa i warsztat elektromechaniczny. W budynku znajdzie się również 5 dużych sal lekcyjnych. Zależało nam także na tym, żeby stworzyć dużą pracownię komputerową, co pozwoli na uczenie się tam 50. dziewcząt w zawodzie pracownika biurowego. Dar es Salaam jest dużym miastem portowym w Tanzanii, gdzie istnieje mnóstwo biur, urzędów i one „wchłoną” osoby przygotowane do pracy biurowej. A dla dziewcząt pochodzących z najuboższych rodzin będzie to wielka nadzieja na samodzielną przyszłość i na pracę.

Szkoła Zawodowa została uroczyście otwarta 27 stycznia 2018 roku przez bp Jerzego Mazura i przez abp Marka Solczyńskiego, nuncjusza apostolskiego w obecności ambasadora Polski w Tanzanii Krzysztofa Buzalskiego. W tej chwili trwają ostatnie przygotowania do uruchomienia tej szkoły, a więc nabór uczniów do klasy I. Uczniowie zaczną w niej naukę w czerwcu.

KAI: Czy w tym roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych również wesprze projekty Dzieła Pomocy „Ad Gentes”?

– Obecnie czekamy na decyzję od MSZ, bo złożyliśmy projekt budowy przedszkola dla 470 dzieci w ramach Centrum Edukacyjnego Segerea. W tej chwili są dwa małe przedszkola, ale nie mają one własnych sal. Koszt realizacji tego projektu to ok. 900 tys. złotych. Do MSZ wnioskowaliśmy o kwotę ponad 800 tys. złotych.

KAI: Co w ramach działalności Dzieła Pomocy „Ad Gentes” dzieje się w Polsce?

– W Polsce m.in. w ramach animacji misyjnej prowadzimy konkurs dla dzieci i młodzieży zatytułowany „Mój szkolny kolega z misji”. Ma on kilka kategorii, wśród których jest kategoria charytatywna. Polega ona na aktywizacji dzieci i zbierania środków na konkretny cel. Dzięki takim akcjom zbieramy ok. 40-50 tys. złotych. W tym roku zbieramy na remont i wyposażenie przedszkola we wiosce Mann, w Republice Środkowoafrykańskiej. Szkoła ta jest prowadzona przez świecką misjonarkę z diecezji tarnowskiej Małgorzatę Kiedrowską. Dzięki poprzednim edycjom sfinansowaliśmy m.in. remont i wyposażenie żłobka w Ekwadorze oraz budowę i remont przedszkola sióstr salwatorianek w Afryce.

KAI: Jakie jeszcze działania podejmuje Dzieło Pomocy „Ad Gentes”?

– Uczestniczymy w życiu parafialnym: w festynach, jesteśmy obecni na różnych wydarzeniach misyjnych w diecezjach. Mówimy o misjach, przedstawiamy potrzeby misyjne, modlimy się razem z ludźmi w intencji misjonarzy. Tej pracy typowo animacyjnej jest bardzo dużo. W Polsce staramy się uwrażliwiać dzieci, młodzież oraz dorosłych na potrzeby misji. Wydaliśmy również kilka książeczek dla dzieci o tym, jak mogą pomagać oraz jedyny w Polsce modlitewnik misyjny, całkowicie poświęcony tej tematyce.

KAI: Jak wyglądają misje w statystykach?

– Dzisiaj polskich misjonarzy mamy w 97 krajach świata. Są to 2032 osoby, w większości zakonnicy. Drugą najliczniejszą grupę stanowią siostry zakonne. Na misjach posługują także księża diecezjalni i 57 osób świeckich. Ta liczba misjonarzy nie jest duża w porównaniu z innymi krajami, które mają dłuższą tradycję misyjną. We Włoszech misjonarzy jest nawet kilkanaście tysięcy, podobnie we Francji. Pocieszające jest jednak to, że misjonarze z Polski są młodzi. Średnia wieku to 35 lat, więc jest nadzieja, że oni na misjach popracują dłużej.

Najwięcej misjonarzy z Polski jest w Afryce i na Madagaskarze. Drugim kontynentem, gdzie bardzo wzrasta liczba misjonarzy jest Ameryka Łacińska i Środkowa – m.in. od kilku lat otwierają się możliwości pracy misyjnej na Kubie. W Europie jest dwóch misjonarzy w krajach bałkańskich. Mamy także ponad 1000 księży i sióstr zakonnych pracujących w dawnych krajach Związku Radzieckiego. Nie są to jednak kraje misyjne i tę posługę nazywa się duszpasterstwem.

Rozmawiała Paulina Godlewska / Warszawa