Abp Hoser: ochrona życia to kwestia nauki, a nie światopoglądu

Ochrona ludzkiego życia nie jest kwestią światopoglądową, ale naukową. Od niej zależy przyszłość każdego społeczeństwa - podkreślił abp Henryk Hoser, odbierając w czwartek Nagrodę Społeczną im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego za 2014 rok

Nagrodę przyznawała mu Fundację SPES za „obronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci". Drugim laureatem został prof. Bogdan Chazan za „obronę życia nienarodzonych". Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się w auli kurii warszawsko-praskiej.

Dziękując za wyróżnienie, abp Hoser podkreślił niezbywalną wartość ludzkiego życia. – Ludzkie życie jest wartością samą w sobie, która nie podlega jakiejkolwiek dyskusji, stąd wymóg jego szacunku – powiedział laureat.

Wyjaśnił, że takie stanowisko nie jest sprawą ideologii czy jakiegokolwiek światopogląd, ale stanowi prawdę naukową. Szacunek dla ludzkiego życia od jego początku aż do jego końca stanowi podstawową wartość każdego społeczeństwa. Relatywizacja życia prowadzi bowiem do relatywizacji wszystkich innych wartości, czego owocem jest anihilacja – stwierdził prelegent.

Zwrócił uwagę, że jednym z największych wyzwań stojących dziś przed ludzkością jest ludobójstwo prenatalne typu eugenicznego. – Mamy obecnie do czynienia z sytuacją, w której człowiek, którego parametry fizyczne nie są akceptowane jako zadowalające, jest potencjalną ofiarą eugeniki, bez względu czy jest to życie rodzące się czy życie w fazie schyłkowej – mówił. Jako przykład abp Hoser przytoczył dzieci z zespołem Downa. W krajach Europy zachodnie tacy ludzie już się nawet nie rodzą.

Drugim laureatem Nagrody Społecznej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego został prof. Bogdan Chazan. Otrzymał ją za „obronę życia nienarodzonych". Odbierając statuetkę i dyplom wyraził zaniepokojenie nagłym wzrost odsetek dokonywanych w Polsce aborcji. Przez wiele lat średnia takich zabiegów sięgała w naszym kraju 700-800 rocznie, tymczasem w roku ubiegłym wyniosła 1800. – To jest nie tylko liczba kobiet, które przez lata będą żyć z wyrzutami sumienia, ale także setki złamanych sumień personelu medycznego. Tymczasem zabijanie poczętego życia nie leży w gestii zawodu lekarza – podkreślił prof. Chazan.

Zwrócił jednocześnie uwagę na zgubne skutki aborcji u samych kobiet. – Wraz ze wzrostem liczby aborcji rośnie również liczba samoistnych poronień i zgonów okołoporodowych – wspomniał laureat.

Zaapelował o zmianę prawa na takie, które będzie lepiej chroniło ludzkie życie. Konieczne jest odrzucenie promocji aborcji na szczeblu samorządowym, zaprzestanie ataków na sumienia lekarzy, położnych i dyrektorów szpitali, czy zmuszania kobiet do diagnostyki prenatalnej i nakłaniania do aborcji w przypadku rozpoznania u płodu wad lub chorób.

Prof. Chazan podkreślił też konieczność stworzenia specjalnych poradni dla kobiet, których zaskoczył dar życia – aby mogły otrzymać fachową pomoc i wsparcie. Wspomniał także o potrzebie pomocy dla rodziców wychowujących niepełnosprawne dzieci. – Nasze poglądy i system wartości muszą być szanowane i sami musimy o to zadbać – zaznaczył.

Prof. Chazan przestrzegł, że mamy obecnie w Polsce do czynienia z "miękkim totalitaryzmem", który polega na wtłoczeniu społecznie i kulturowo doniosłych obszarów życia publicznego w ramy poprawności politycznej przy jednoczesnym piętnowaniu i ośmieszaniu oponentów. Jedynie w pojedynczych przypadkach sięga się po środki prawne eliminujące ich z czynnego życia publicznego. Grozi nam jednak przejście do "twardego totalitaryzmu", w ramach którego niezależność sumienia będzie traktowana jako wykroczenie uniemożliwiające normalne funkcjonowanie – zauważył laureat.

Wystąpienia laudacyjne wygłosili generał Zakonu Rycerzy Jana Pawła II Krzysztof Wąsowski oraz prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia dr Paweł Wosicki. Spotkanie uświetnił występ artystyczny Jerzego Zelnika, w którym aktor przypomniał nauczanie Prymasa Stefana Wyszyńskiego na temat obrony życia.

Nagroda Społeczna im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego przyznana jest osobom szczególnie zasłużonym w propagowaniu i praktycznej realizacji działań dla dobra wspólnego, jakim jest Polska, oraz nauki społecznej Prymasa Tysiąclecia.

W składzie kapituły zasiedli: Marek Haubicki, prof. Jan Żaryn, ks. prof. Janusz Mariański, Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego, Paweł Skibiński – dyrektor Muzeum im. Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego i przedstawiciel metropolity warszawskiego, dr Ryszard Krajewski oraz Michał Drozdek.


mag / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Episkopacie

W siedzibie Konferencji Episkopatu Polski trwa modlitwa przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej

Kopię cudownego obrazu w uroczystej procesji przeniesiono z kaplicy Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, znajdującej się nieopodal siedziby Episkopatu, przy ul. Żytniej 11.

Procesję poprowadził bp Artur Miziński, sekretarz KEP. – Witamy Cię, Maryjo w progach sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, bo jesteś naszą matką i królową, przewodniczką na ścieżkach wiary. Dzisiaj Maryjo nie musieliśmy podążać na jasnogórski szczyt, Ty przybyłaś do nas, aby uradować nas swoją matczyną obecnością – mówił przy ikonie Matki Bożej sekretarz KEP.

W południe bp Miziński przewodniczył Mszy św. W kazaniu przypomniał o macierzyńskiej opiece Maryi nad narodem, który wybrał Ją sobie za królową i o Jasnej Górze, która jest miejscem przemiany ludzkich serc. Maryja mówi słowa Mądrości Bożej i poleca, by słuchać słów Jej Syna. "Dziś widzimy, jak daleko świat odchodzi od Bożej mądrości, odrzuca ją, chce żyć według swojej mądrości, tej, która wzięła początek w rajskim ogrodzie, gdy człowiek po raz pierwszy powiedział Bogu "nie" i posłuchał podszeptów szatana. Człowiek szybko przekonał się o swym błędzie, ale wciąż bardziej wierzy swoim zamysłom, wymysłom ludzkim, konstrukcjom, które prowadzą donikąd" – mówił sekretarz generalny Episkopatu.

Przypomniał, że każdy człowiek odpowiedzialny jest za kształt rzeczywistości, w której żyje i wezwany jest, aby swoim życiem dawać świadectwo prawdzie, która objawił najpełniej Jezus Chrystus – prawdzie o Bogu, człowieku i świecie. – Mamy przemieniać oblicze tej ziemi pod wpływem Ducha Świętego. Nie bardzo nam to wychodzi, świat, w którym żyjemy daleki jest od Bożego zamysłu i coraz bardziej się od niego oddala, rezygnuje z pierwiastka Bożego – ubolewał kaznodzieja.

Nawiązując do czytania z Ewangelii św. Jana o weselu w Kanie Galilejskiej, stwierdził, że tam, gdzie jest Bóg i Maryja może być prawdziwe szczęście i wesele całego życia. Ona dostrzega braki i potrzeby – w tym wypadku – brak wina. Słudzy wykonują polecenie Jezusa, do czego zachęca Matka i wraca radość weselników. Wesele jest metaforą naszego życia, które jest owocne, gdy pozwolimy, by Matka Jezusa dostrzegała nasze braki, gdy słuchamy Jej i Jej Syna. "Jeśli będziemy wchodzić w dialog przez Maryję z Jezusem, by pełnić Jego wolę, będziemy szczęśliwi dziś i w przyszłości – mówił bp Miziński. Taka jest rola Maryi – prowadzi do Chrystusa.

Tak jak w Kanie dziś Maryja swoimi objawienia przyspiesza nadejście Jezusa Chrystusa i nas do niego przygotowuje – mówił kaznodzieja. Bp Miziński przypomniał Jasnogórskie Śluby Narodu, ułożone przez kard. Stefana Wyszyńskiego, w których przyrzeka się dochowania wierności Bogu, krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego pasterzom, ustrzeżenia daru łaski w duszach, aby każdy żył bez grzechu ciężkiego. Przyrzeka się stać na straży budzącego się życia, nierozerwalności małżeństwa i czuwania nad rodziną, umacniania królowanie Chrystusa w rodzinach, wychowania młodych w wierności Chrystusowi i bronienia jej przed zepsuciem.

"Trzeba nam dziś zdać rachunek z tych ślubów, złożonych przez naszych ojców… Zobaczmy, jak wiele się zmieniło od tego ślubowania, kiedy na Jasnej Górze w 1956 te śluby były składane" – podkreślił kaznodzieja.

Pytał, czy dziś Chrystus króluje w naszych domach, rodzinach, czy ustrzegliśmy nierozerwalności małżeństwa, czy bronimy życia, czy młode pokolenie wychowywane jest w oparciu o wartości chrześcijańskie i kultury narodu. "Wiele zmieniło się na gorsze, nie pozostaliśmy wierni, niespełnienie ślubów łączy się z rezygnacją z przymierza z Bogiem. Wołajmy więc o to, abyśmy jako naród odrodzili się na nowo i wrócili do wierności przykazaniom Bożym, zaczęli na nowo słuchać Bożej Mądrości" – powiedział.

– Zwracamy się więc do Matki, by prosiła o dary Ducha Świętego, które pozwolą nam odważnie głosić Ewangelię Jezusa Chrystusa, która jest Ewangelią życia i rodziny; aby nie dokonały się już zamierzone zamachy na ludzkie życie w prawie stanowionym i na rodzinę, zrównując z nią wszelkie inne wszelkie inne związki jednej płci – dodał bp Miziński.

Po Mszy św. w kaplicy KEP rozpoczęła się indywidualna modlitwa przed obrazem, następnie zaplanowane jest nabożeństwo majowe i koronka do Bożego Miłosierdzia.

Nawiedzenie kopii obrazu Matki Bożej jasnogórskiej zakończyło się po kilku godzinach odczytaniem tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu, złożonych w 1956 r. Peregrynacja obrazu w Episkopacie zakończy się o godz. 15.30. Wtedy obraz wróci do kaplicy Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza.

W modlitwie przed ikoną MB Częstochowskiej uczestniczą pracownicy SKEP, siostry zakonne oraz księża.

Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymuje po archidiecezji warszawskiej od 15 czerwca 2014 r. do 7 czerwca 2015 r. Uroczyste zakończenie peregrynacji będzie miało miejsce podczas VIII Święta Dziękczynienia przy Świątyni Opatrzności Bożej. Do tego czasu Ikona odwiedzi wszystkie parafie archidiecezji. To już druga peregrynacja Obrazu w archidiecezji warszawskiej a trzecia w samej Warszawie.


am, aw / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas