2322 królów na Orszakach Trzech Króli

2322 królów i ponad 700 tys. koron - to tylko niektóre liczby dotyczące tegorocznego orszaku Trzech Króli, który przejdzie w aż 752 miejscowościach Polski. Zdaniem pomysłodawców swoją popularność impreza zawdzięcza jasnemu przekazowi.

Polub nas na Facebooku!

2322 królów na Orszakach Trzech Króli
2322 królów i ponad 700 tys. koron - to tylko niektóre liczby dotyczące tegorocznego orszaku Trzech Króli, który przejdzie w aż 752 miejscowościach Polski. Zdaniem pomysłodawców swoją popularność impreza zawdzięcza jasnemu przekazowi.

“Wraz z Trzema Królami, którzy będą pochodzili z różnych stron świata oraz będą reprezentowali trzy różne pokolenia, wyruszymy w drogę, aby zanieść do Stajenki nasze pragnienia odnowy oblicza ziemi, odnowy naszej Ojczyzny oraz odnowy serca każdego z nas” – czytamy w zaproszeniu organizatorów Orszaku Trzech Króli.

We wszystkich planowanych Orszakach do Stajenki szło będzie aż 2322 królów. Na drodze uczestnicy barwnego pochodu spotkają nienawistnego Heroda, który “będzie próbował zatrzymać nas w swoim pełnym pychy, złości i zazdrości pałacu, w którym odmiana oblicza kojarzy się jedynie ze zmianami powierzchownymi”.

Miną ponadto Gospodę, w której „nie chcą otworzyć drzwi Chrystusowi” i w której będą namawiali uczestników do życia w brudzie i moralnym bałaganie. Mansjon Gospody na stołecznym Orszaku stworzą stypendyści Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jak co roku, uczestnicy orszakowego korowodu staną się świadkami Walki Dobra ze Złem. Diabły będą próbowały ich przekonać, aby nadal trwali w grzechach, nie pracowali nad sobą, odrzucili postanowienia poprawy i zaniedbali spowiedź. Na szczęście Aniołowie zwyciężą, gdyż to oni zwiastują dobrą nowinę Pasterzom, polskim Góralom, z którymi „przekroczymy próg nadziei” w Bramie Anielskiej, by pokłonić się nowo narodzonemu Chrystusowi w ubogiej Stajence.

W orszakowych śpiewnikach, których przygotowano aż 300 tys., nie zabraknie listu prezydenta RP Andrzeja Dudy. Para prezydencka weźmie zaś udział w Orszaku Trzech Króli w Wadowicach.

Korony na OTK 2019 zostały zaprojektowane w Zespole Szkół Plastycznych w Gdyni. W ubiegłym roku wydrukowano ich 700 tys. i wszystkie rozeszły się wśród wśród uczestników Orszaków.

Największy Orszak Trzech Króli, po raz jedenasty, przejdzie ulicami Warszawy. Tradycyjnie spotkanie rozpocznie się na Placu Zamkowym. O godz. 12.00 będzie transmitowana na telebimach modlitwa „Anioł Pański” z Watykanu, po której metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz rozpocznie stołeczny Orszak i poprowadzi go do Stajenki na Placu Piłsudskiego.

Z balkonu na Zamku Królewskim odezwą się fanfary, przy dźwiękach których z dziedzińca Zamku wyjdą Trzej Królowie i przejdą na scenę, gdzie odegrają scenę „Olśnienia”. Przed królewskimi Orszakami, w drogę do Betlejem, wyruszy Orszak Rodzinny, który będzie prowadzony przez Brzemienną Świętą Rodzinę z osiołkiem.

Na Placu Zamkowym nie zabraknie znanych i wyczekiwanych atrakcji – taniec Aniołów z szarfami, taniec chińskiego smoka, atak Diabłów na Orszaki oraz musztra Legionu Rzymskiego. Nowością będzie występ bębniarzy.

Każdy z Królów będzie podróżował do Betlejem w inny sposób: Król Afrykański na wielbłądzie, Król Azjatycki na platformie ciągniętej przez kulisów, a Król Europejski – na tronie umieszczonym na rikszy, a jego Orszakowi będą towarzyszyły alpaki prowadzone na smyczy przez dzieci.

W czasie Orszaku odbędzie się publiczna zbiórka pieniędzy „Podaruj dzieciom wakacje”, z której dochód zostanie przekazany na dofinansowanie wakacyjnych wyjazdów dzieci i młodzieży z ubogich rodzin.

Na Placu Piłsudskiego nie zabraknie kolęd – najpierw w wykonaniu chóru Centrum Myśli Jana Pawła II pod dyrygenturą Jana Krutula, a później – warszawskich studentów pod przewodnictwem Aleksandry Siekierzyńskiej.

Na Placu ustawione będę zagrody ze zwierzętami (wielbłąd, alpaki, osioł, kozioł, owieczki i ptaki. Będzie możliwość zakupienia orszakowych gadżetów i książek, ciepłych posiłków i napojów oraz zaczerpnięcia wiedzy o misjach w namiocie Ad Gentes.

Tradycyjnie, Orszakowi towarzyszą konkursy: plastyczny „Oblicze Dzieciątka Jezus, które powitali Trzej Królowie”; szopek bożonarodzeniowych; poetycki – kolejna zwrotka do pastorałki „Oj Maluśki, Maluśki” oraz multimedialny – filmik-relacja z Orszaku.

W listopadzie zakończyła się natomiast kolejna edycja konkursu „Głosuj na wielbłąda! I wygraj korony!” – wielbłąd pojedzie do Łochowa, a czekoladki za drugie i trzecie miejsce będą rozdawane na Orszaku w Brańsku i Wielopolu Skrzyńskim.

Orszak Trzech Króli – tłumaczą organizatorzy – jest przykładem zgodnego współdziałania ludzi różnych poglądów i wyznań. To oddolna inicjatywa, która łączy i spaja lokalne społeczności. Orszak tworzą rodziny, szkoły, nauczyciele, sąsiedzi, lokalne władze, osoby duchowe i ludzie dobrej woli, którzy poświęcają swoje zdolności, umiejętności, czas i środki.

Na czym polega fenomen tej inicjatywy? Zdaniem jej pomysłodawcy, Piotra Giertycha, popularność Orszak Trzech Króli zawdzięcza jasnemu przekazowi: ma być radosnym i spokojnym przejściem do Stajenki, by pokłonić się nowo narodzonemu Chrystusowi. Jest też apolityczną manifestacją wartości rodzinnych.

Pomysł zorganizowania ulicznych jasełek powstał w szkole „Żagle” prowadzonej przez Stowarzyszenie „Sternik”. Wydarzenie zakrojone na tak szeroką skalę narodziło się z małego, szkolnego przedstawienia.

Przekaz i forma Orszaku Trzech Króli są niezwykle atrakcyjne, na co wskazuje zwiększająca się co roku ilość miejscowości, które włączają się w tę inicjatywę. Każdego roku na orszakowej mapie przybywa ok. 100 nowych miejscowości. W 2009 r. zaczynano od jednego warszawskiego pochodu, w 2012 r. Orszaków było już 24, w 2016 – już aż 420, w 2017 – 515, a rok temu 644.

Orszak staje się coraz bardziej popularny poza granicami Polski – odbędzie się również w innych krajach europejskich (Wielka Brytania, Niemcy, Ukraina), w Ameryce Północnej (Chicago), Ameryce Południowej (Boliwia), Afryce (Rwanda i Kongo) oraz w Azji (Kazachstan i Palestyna).

Inicjatorem i organizatorem Orszaku Trzech Króli jest Fundacja “Orszak Trzech Króli”. Fundacja przez cały rok pracuje też nad innymi projektami wspierającymi działania kulturalne. Prowokuje do twórczego działania poprzez wartościowe konkursy. Inicjuje działania w środowiskach lokalnych, czego efektem jest powstawanie wielu stowarzyszeń i fundacji wspierającej swoje środowiska.

Fundacja patronuje wielu akcjom i inicjatywom jak np. Towarzystwa Rycerskie. Zabiega też o propagowanie wolontariatu i działalności charytatywnej. Podczas OTK prowadzone są kwesty, a datki trafiają do potrzebujących, w tym m.in. zdolnych dzieci i młodzieży ze źle sytuowanych materialnie rodzin. W wielu miejscowościach Orszak współpracuje w tym zakresie z Fundacją “Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

KAI, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Bp Pieronek spoczął w krypcie kościoła św. Piotra i Pawła

Bp Tadeusz Pieronek został w czwartek pochowany w krypcie grobowej kaplicy św. Michała Archanioła w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. „To nie jest tak, że bp Tadeusz był wierny sobie. On był wierny Bogu, jakiego odkrył i za jakim poszedł” - mówił w homilii o zmarłym hierarsze abp Grzegorz Ryś.

Polub nas na Facebooku!

Bp Pieronek spoczął w krypcie kościoła św. Piotra i Pawła
Bp Tadeusz Pieronek został w czwartek pochowany w krypcie grobowej kaplicy św. Michała Archanioła w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. „To nie jest tak, że bp Tadeusz był wierny sobie. On był wierny Bogu, jakiego odkrył i za jakim poszedł” - mówił w homilii o zmarłym hierarsze abp Grzegorz Ryś.

Mszy św. przewodniczył abp Marek Jędraszewski, który przedstawił biogram bp. Tadeusza Pieronka. Nawiązując do obchodzonego dziś w Kościele święta Imienia Jezus, wezwał do modlitwy za zmarłego hierarchę słowami Jutrzni.

„Jezu wszechmogący, cierpliwy, posłuszny, cichy i pokorny sercem, ukaż wszystkim ludziom, a szczególnie Księdzu Biskupowi Tadeuszowi, moc Twojej łagodności i zechciej przyjąć go do swego Królestwa” – mówił. Złożył też wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie zmarłego.

Zmarłego biskupa żegnali przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski, duchowni i politycy różnych opcji, wśród nich Hanna Suchocka, Jarosław Gowin, Grzegorz Schetyna, Bronisław Komorowski, wicemarszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz czy prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Wojciech Kolarski. Zgromadził się Senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i Kolegium Rektorów Krakowa w togach oraz profesorowie innych uczelni kościelnych.

Wśród żegnających zmarłego hierarchę biskupów byli m.in. kard. Stanisław Dziwisz, arcybiskup senior archidiecezji gnieźnieńskiej Henryk Muszyński, abp Grzegorz Ryś – metropolita łódzki, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński, a także krakowscy biskupi pomocniczy Jan Szkodoń, Jan Zając i Damian Muskus OFM.

W homilii metropolita łódzki porównywał bp. Pieronka do św. Jana Chrzciciela. „Bp Tadeusz kochał poprzedzać Jezusa” – podkreślał. „Kochał takie miejsca, gdzie mógł poprzedzać Jezusa. Takie obszary nazywa się preewangelizacją” – dodał. Jak wyjaśnił, w preewangelizacji nie mówi się od razu o Jezusie, ale otwiera przestrzeń spotkania, która umożliwia mówienie o Nim.

Metropolita łódzki przekonywał, że bp. Tadeusza Pieronka nie da się poznać bez znajomości Boga i „bez doświadczenia tego, kim jest Pan Bóg”. „To nie jest tak, że bp Tadeusz był wierny sobie. On był wierny Bogu, jakiego odkrył i za jakim poszedł. Nie zrozumiecie bp. Tadeusza bez jego pobożności i jego wiary” – dodał.

Mówił również o zaangażowaniu zmarłego w dialog między Kościołem a Unią Europejską. „Nie wiem, czy jest jakikolwiek biskup w Polsce, który tyle uczynił dla dialogu między dzisiejszą Europą a chrześcijaństwem. Nie wiem, czy jest jakikolwiek biskup, który by potrafił zgromadzić tylu ludzi – i takich ludzi – do poważnej rozmowy nad Europą, do tego, że Europa, owszem, ma być z ducha chrześcijańska, ale tego się nie osiągnie przez zaklinanie rzeczywistości, a tym bardziej się nie osiągnie przez obrażanie się na tę rzeczywistość. Ona może się stać chrześcijańska w rozmowie, a ktoś ją musi prowadzić, ktoś musi do niej zaprosić ludzi” – powiedział abp Ryś.

Zauważył ponadto, że misja biskupa Pieronka „zawsze była jakoś inna”. „Kto wie, czy w tej inności nie trafiała w samo sedno” – powiedział abp Ryś.

Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II prof. Wojciech Zyzak, żegnając bp. Tadeusza Pieronka w imieniu uczelni i świata akademickiego podkreślał, że „często powracał on do tematu pojednania, w wymiarze narodowym, kościelnym i ludzkim”. Przyznał, że te słowa pojmuje jako testament zmarłego hierarchy.

Podkreślał, że był on czuły na ludzką biedę i potrafił wczuć się w dramat niejednego człowieka. „Nigdy nie zapomnę wspólnego wywiadu w Radiu Watykańskim, z okazji jednej z konferencji, który trudno było mu dokończyć z powodu wzruszenia, gdy zaczął mówić o uchodźcach. Wielu interpretowało jego słowa politycznie. Ja wtedy widziałem, jak bardzo płynęły z głębi jego serca” – opowiadał.

Ciało bp. Tadeusza Pieronka zostało złożone w krypcie grobowej w kaplicy św. Michała Archanioła, w prawej nawie świątyni św. Piotra i Pawła w Krakowie. W kaplicy umieszczony jest ołtarz barokowy z XVIII w. z obrazem Michała Archanioła zwyciężającego smoka. Od 2006 r. spoczywa w niej krakowski biskup pomocniczy Stanisław Smoleński.

KAI/awo

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7