video-jav.net

600-lecie prymasostwa w Polsce

Po ubiegłorocznej 1050. rocznicy Chrztu Polski, w tym roku przypada kolejny ważny jubileusz – 600-lecie nadania arcybiskupom gnieźnieńskim godności prymasa Polski. Główne uroczystości odbędą się w dniach 22-23 kwietnia

Polub nas na Facebooku!

„Pragniemy, aby te uroczystości były z jednej strony okazją do dziękczynienia i zarazem powrotu do bogatego dziedzictwa prymasów Polski, które od początku związane jest z Gnieznem. Z drugiej strony chcemy, by była to okazja i impuls do refleksji nad znaczeniem osoby i funkcji prymasa Polski na przestrzeni dziejów i obecnie” – mówi abp Wojciech Polak, który jest 60. prymasem Polski.

 

Do udziału w uroczystościach obok pielgrzymów, duchowieństwa i biskupów z Polski zaproszono także prymasów z całej Europy. Gniezno liczy na przyjazd m.in.: prymasa Czech kard. Dominika Duki, noszący tytuł prymasa Germanii abp. Salzburga Franza Lacknera, arcybiskupa Toledo i prymasa Hiszpanii Braulio Rodrigueza Plazy, metropolity Lyonu kard. Philippe Barbarina, który nosi tytuł prymasa Galii oraz przedstawicieli prymasów Anglii, Irlandii i Belgii. Zaproszenie otrzymał także Prezydent RP Andrzej Duda.

 

Obchodom kościelnym towarzyszyć będą przedsięwzięcia o charakterze naukowym i kulturalnym. Jak zapowiada rzecznik prasowy i kanclerz Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie ks. Zbigniew Przybylski, w przeddzień kwietniowych uroczystości w Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej odbędzie się wernisaż wystawy „Primas Poloniae. 600 lat stolicy prymasowskiej w Gnieźnie”, na której zostaną zaprezentowane najważniejsze i najcenniejsze archiwalia i muzealia związane z prymasostwem. Zaplanowano także ogólnopolskie sympozja naukowe.

 

Pierwsze z nich odbędzie się 27 marca i będzie poświęcone dziejom instytucji i godności prymasowskiej. Pokłosiem tej inicjatywy stanie się książka o dziejach prymasostwa polskiego. Jej treść będą stanowiły artykuły przygotowane przez wybitnych historyków, świeckich i duchownych. Publikacja ta po raz pierwszy w sposób całościowy spojrzy na dzieje urzędu prymasowskiego, który odegrał istotną rolę w ustroju kościelnym i państwowym Polski ostatniego sześćsetlecia.

 

Kolejne sympozjum pt. „Źródła do historii prymasów i prymasostwa w archiwach kościelnych w Polsce” odbędzie się w czerwcu w ramach IV Forum Dyrektorów Archiwów Diecezjalnych (11-13 czerwca). Uczestnicy wezmą także udział w Sesji Mecenatu Skarbów Słowa podczas której przewidziana jest m. in. prezentacja faksimile Złotego kodeksu gnieźnieńskiego, przygotowywana przez Wydawnictwo M z Krakowa. Będzie to luksusowe, bibliofilskie wydanie rękopisu wraz z odtworzeniem oprawy w 3D.

 

W ramach obchodów zaplanowano także uroczysty Koncert Prymasowski, który odbędzie się 11 czerwca w gnieźnieńskiej bazylice archikatedralnej. Jak zapowiada ks. Przybylski, jego punktem kulminacyjnym będzie barokowe Completorium Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego na chór i orkiestrę. Koncert uzupełnią również wybrane utwory, które z okazji 600-lecia prymasostwa zostaną zadedykowane obecnym i zmarłym hierarchom. Wystąpi Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej oraz Poznański Zespół Instrumentalny.

 

Godność prymasa Polski – historia i znaczenie

W tym roku przypada kolejny ważny jubileusz – 600-lecie nadania arcybiskupom gnieźnieńskim godności prymasa Polski. Główne uroczystości odbędą się w dniach 22-23 kwietnia, w czasie dorocznego odpustu ku czci św. Wojciecha – głównego patrona Polski. Publikujemy materiał przybliżający zarys historyczny i znaczenie godności Prymasa Polski.
Kościół katolicki w Polsce został w pełni zorganizowany, gdy papież Sylwester II uwieńczył starania księcia Bolesława Chrobrego i powołał do życia w roku 999 samodzielną organizację kościelną, jaką była metropolia gnieźnieńska. Realizacja tej decyzji miała miejsce w roku następnym, gdy podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego cesarz Otton III ogłosił powstanie, obejmującej tereny ówczesnej Polski, pierwszej metropolii, w skład której weszły: archidiecezja gnieźnieńska, diecezja kołobrzeska dla Pomorza, diecezja wrocławska dla Śląska i diecezja krakowska dla Małopolski (biskupstwo poznańskie podporządkowano metropolicie gnieźnieńskiemu po śmierci biskupa Ungera w 1012 r.). Powstające z czasem nowe diecezje polskie wchodziły w skład metropolii gnieźnieńskiej. Stolicą metropolii ustanowiono ówczesną stolicę Polski i miejsce grobu św. Wojciecha – Gniezno.

 

Arcybiskupi gnieźnieńscy jako metropolici od początku byli uważani za zwierzchników całego Kościoła w Polsce i najwyższych dostojników kościelnych. Nazywano ich niekiedy „arcybiskupami papieskimi”.

 

W roku 1367 powstała w granicach państwa polskiego druga metropolia ze stolicą w Haliczu (erekcja 1375), która w 1412 r. została przeniesiona do Lwowa. Zaistniała wtedy konieczność rozwiązania kwestii pierwszeństwa hierarchicznego w polskim Kościele. Prymasostwo rozwiązywało tę sprawę najlepiej. Prawdopodobnie na synodzie prowincjonalnym w Wieluniu w 1414 r. ustalono zasadę pierwszeństwa metropolity gnieźnieńskiego przed lwowskim ze względu na starszeństwo Gniezna.

 

Właściwe ustanowienie godności prymasowskiej dla całego Kościoła polskiego nastąpiło przy poparciu króla Władysława Jagiełły podczas soboru w Konstancji (1414-1418). Tytuł ten otrzymał metropolita gnieźnieński Mikołaj Trąba. Taką informację przekazał nam ówczesny polski historyk Jan Długosz, gdyż dokument soborowy nie zachował się do naszych czasów.

 

Na mocy bulli Leona X Pro excellenti z roku 1515 prymas Jan Łaski otrzymał dla siebie i swoich następców przywileje legata urodzonego Stolicy Apostolskiej. Wspomniany dokument poddawał jurysdykcji prymasowskiej i legackiej metropolię lwowską. Dokument papieski nie precyzował dokładnie zakresu władzy prymasa. Określał ogólnikowo, że zakres uprawnień prymasów Polski jest taki, jaki posiadają inni legaci, a szczególnie prymas Anglii w Canterbury na mocy prawa, przywileju i zwyczaju.

 

Z racji wyjątkowej pozycji prymasa, w różnych czasach i z różnych racji, przysługiwały mu liczne prawa i przywileje. Prymas koronował króla i królową Polski, przewodniczył królewskim ślubom i pogrzebom, zwoływał synody prymacjalne, którym przewodniczył, stanowił najwyższy trybunał sądowy kościelny w Polsce, troszczył się o cały Kościół w Polsce i jego właściwą administrację, reprezentował Kościół polski na zewnątrz, miał przywilej noszenia szat purpurowych na wzór kardynałów Kościoła rzymskiego. Po śmierci ostatniego z Jagiellonów, króla Zygmunta Augusta, na sejmie w 1572 r. sejm i senat polski przyznały prymasom Polski urząd interrexa.

 

W oparciu o uprawnienia, prymas po śmierci króla przejmował najwyższą władzę w państwie. Wyznaczał miejsce i czas wyboru króla, załatwiał wszystkie sprawy bieżące państwa, przyjmował poselstwa zagraniczne, nominował nowo wybranego króla, odbierał od niego przysięgę i koronował go. Prymas był też pierwszym księciem w senacie (primus princeps), a od końca XVI w. należał do stałych członków rady królewskiej.

 

Konsekwencje rozbiorów uderzyć musiały także w urząd prymasa Polski. Po I rozbiorze król pruski Fryderyk Wilhelm, uznając tytuł prymasa Polski za symbol polskości, zakazał w 1795 r. używać go i przyznał w to miejsce tytuł książęcy. Po Kongresie Wiedeńskim rząd pruski dążył w czasie pertraktacji ze Stolicą Apostolską do całkowitego zniesienia prymasostwa wraz z archidiecezją gnieźnieńską. Nie powiodło się to dzięki zdecydowanemu sprzeciwowi Rzymu. W kompromisowym porozumieniu papież Pius VII (1821 r.) wyniósł Poznań do godności arcybiskupstwa i połączył go unią personalną z Gnieznem.

 

Gdy w 1918 r. państwo polskie odzyskało niepodległość, pojawiła się kwestia, komu przysługuje tytuł prymasa Polski. Do godności tej poczuwali się zarówno arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski, który reaktywował tytuł Prymas Królestwa Polskiego (w nawiązaniu do bulli z 1818 r.), jak i metropolita gnieźnieński Edmund Dalbor. W tej sytuacji prymas Dalbor zwrócił się do papieża Piusa XI z prośbą o ostateczną decyzję w tej kwestii. Wówczas Kongregacja dla Nadzwyczajnych Spraw Kościoła dekretem z 5 lutego 1925 r. zatwierdziła arcybiskupowi Gniezna tytuł prymasa Polski, a kard. Kakowskiemu dożywotnio – prymasa Królestwa Polskiego oraz potwierdziła obu hierarchom prawo do noszenia szat purpurowych. Przy okazji jednak zniosła jurysdykcję prymasowską wobec innych polskich diecezji.

 

Wspomniane decyzje Stolicy Apostolskiej nie przekreśliły jednak tradycji prymasowskich związanych z Gnieznem, a następca kard. Dalbora, prymas August Hlond – dzięki wyjątkowym osobistym zdolnościom i talentom dyplomatycznym – pełnił rolę lidera w całym Kościele w Polsce.

 

Umocnieniu pozycji prymasa Polski sprzyjała sytuacja jaka nastąpiła bezpośrednio po II wojnie światowej. Powracający do znajdującego się w strefie wpływów radzieckich kraju kard. August Hlond uzyskał tymczasowo od Piusa XII nadzwyczajne uprawnienia w zakresie jurysdykcji. Powołując się na nie utworzył na ziemiach zachodnich i północnych pięć nowych administracji apostolskich. Kolejne rozwiązanie umacniające prerogatywy arcybiskupa gnieźnieńskiego nastąpiło 4 marca 1946 r., kiedy papież mianował go także arcybiskupem warszawskim, tworząc unię personalną Gniezna i Warszawy.

 

Po śmierci kard. Hlonda w 1948 r. papież mianował nowym prymasem Polski biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego, powierzając mu arcybiskupstwo gnieźnieńskie i warszawskie. Powszechnie znana i podkreślana jest jednocząca misja Prymasa Tysiąclecia. Posiadała ona wymiar wielokierunkowy. Najpierw widział prymasostwo jako zwornik Kościoła polskiego, zarówno w odniesieniu do ówczesnego episkopatu, jak i wspólnoty wierzących. Godność ta była także widocznym znakiem łączności katolickiej Polski ze Stolicą Apostolską. Osobisty autorytet, wzmocniony internowaniem, wyjątkowe cechy osobowości kard. Wyszyńskiego oraz szczególna sytuacja Kościoła za „żelazną kurtyną” pozwoliły mu stworzyć szczególny model posługi prymasowskiej. Konsekwentnie bronił praw człowieka i narodu, stwarzając – mimo prześladowań – przestrzeń wolności dla Kościoła, jaką nie cieszył się on w żadnym z krajów bloku sowieckiego.

 

Kardynała Wyszyńskiego określa się często mianem „Ojca narodu”, a wiązało się to z przysługującym mu tytułem prymasa Polski. Był on świadomy znaczenia prymasostwa dla polskiego Kościoła i narodu. Członków Rady Głównej episkopatu Polski na sześć dni przed swoją śmiercią prosił: Padam z całą pokorą Prymasa Polski do waszych biskupich stóp i je całuję… Pamiętajcie, tradycją polskości jest powiązanie prymatury z Gnieznem wbrew jakimkolwiek myślom i zamierzeniom.

 

Po śmierci kard. Wyszyńskiego arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim oraz prymasem Polski został mianowany abp Józef Glemp. Objął on również przewodnictwo Konferencji Episkopatu Polski. Przez pierwsze dziesięciolecie rządów, w latach 80., jego kompetencje jurysdykcyjne były analogiczne jak kard. Wyszyńskiego. Zapewniało mu to m.in. równie silną pozycję w negocjacjach z komunistyczną władzą, które na zasadzie wieloletniego dialogu doprowadziły do porozumienia w ramach tzw. okrągłego stołu. Dużym sukcesem było także przyjęcie jeszcze przez Sejm PRL-u ustawy o stosunkach państwo-Kościół z 17 maja 1989 r., która przyznawała Kościołowi pełną swobodę działania.

 

Sytuacja uległa zmianie wraz z normalizacją sytuacji w Polsce oraz przybyciem nuncjusza apostolskiego do Warszawy jesienią 1989 r. Nuncjusz abp Józef Kowalczyk w naturalny sposób przejął wszelkie obowiązki delegata papieskiego, związane także z prowadzeniem konsultacji związanej z mianowaniem nowych biskupów.

 

Inną ważną reformą, która została zrealizowana zgodnie z duchem przemian po Soborze Watykańskim II, było umocnienie kolegialności w ramach krajowych Konferencji Biskupich, co wyrażało się m.in. zasadą wybieralności przewodniczącego Konferencji. Na skutek reformy administracyjnej Kościoła w Polsce i bulli papieskiej „Totus Tuus Poloniae populus” z 25 marca 1992 r., kard. Glemp przestał pełnić funkcję arcybiskupa gnieźnieńskiego, co było związane z likwidacją unii personalnej Warszawy i Gniezna. Postanowiono wówczas, że kard. Józef Glemp ma prawo do zachowania tytułu Prymasa Polski jako kustosz relikwii św. Wojciecha czczonych w katedrze gnieźnieńskiej (pkt IV bulli). Natomiast nowy metropolita gnieźnieński w osobie abp. Henryka Muszyńskiego nie uzyskał wówczas tytułu prymasa.

 

W czasie swego pontyfikatu Jan Paweł II dawał częstokroć świadectwo głębokiego szacunku wobec najstarszej polskiej stolicy metropolitalnej i związanym z nią urzędem prymasowskim. Już w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski, w Gnieźnie, papież przypominał: Znajdujemy się tutaj na głównym szlaku naszych duchowych dziejów. Jest to zarazem jeden z głównych szlaków duchowych całej słowiańszczyzny. Jeden z głównych szlaków duchowych Europy. W tej samej homilii następca św. Piotra określał Gniezno jako wieczernik naszego polskiego Millenium, gdzie przemawia do nas z jednaką zawsze mocą tajemnicza data tego początku, od której liczymy historię ojczyzny i Kościoła zarazem w dziejach ojczyzny. Historię Polski zawsze wiernej. W czasie pamiętnego pobytu w Gnieźnie w 1979 r., Ojciec Święty spotkał się z młodzieżą, której wyjaśniał, czym jest kultura polska osadzona na trwałe w realiach chrztu Polski i duchowego bogactwa związanego z Zjazdem Gnieźnieńskim w roku 1000.

 

Papież Polak doskonale rozumiał jaką rangę posiada w historii Kościoła, narodu i naszej ojczyzny, przynależna Gnieznu prymatura. Przemawiając do delegacji Uniwersytetu Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie z okazji nadania mu doktoratu honoris causa tejże uczelni, powiedział m.in.: Jak stolica prymacjalna w Gnieźnie stoi na straży religijnej tradycji św. Wojciecha, tak niech wasz uniwersytet strzeże kulturowej spuścizny, która w tej tradycji ma swoje źródło. Nawet po zakończeniu unii personalnej pomiędzy Gnieznem i Warszawą w 1992 r. i zachowaniem tytułu prymasa Polski przez kard. Józefa Glempa, który stał się biskupem rezydencjalnym warszawskim, Jan Paweł II nieustannie uważał, że prymasostwo polskie w sposób niekwestionowany przynależy arcybiskupom gnieźnieńskim. Dał temu wyraz w roku 2004, kiedy do reprezentantów Inowrocławia przybyłych do Rzymu w związku z nadaniem Ojcu Świętemu tytułu honorowego obywatelstwa tegoż miasta, witał wśród nich arcybiskupa gnieźnieńskiego następującymi słowami: Szczególnie witam i pozdrawiam Arcybiskupa Stolicy Prymasowskiej w Gnieźnie.

 

Ojciec Święty Benedykt XVI, podtrzymując wielowiekową i nieprzerwaną tradycję, która łączy prymasostwo z Gnieznem jako kolebką naszego państwa, pierwszą metropolią Kościoła katolickiego w Polsce oraz miejscem przechowywania relikwii św. Wojciecha – pierwszego patrona naszej Ojczyzny, podjął decyzję, że tytuł prymasa Polski zostanie na stałe związany z urzędującym arcybiskupem gnieźnieńskim. W swoim liście z dnia 8.12.2009 r. wystosowanym do abp. Henryka Muszyńskiego, Benedykt XVI napisał m.in.: W dniu 1 listopada 2006 roku, w liście skierowanym do Kardynała Józefa Glempa, na zakończenie jego posługi Arcybiskupa Warszawy, postanowiłem, że gdy ukończy 80. rok życia, tytuł Prymasa Polski zostanie przywrócony Arcybiskupowi Gniezna, z motywów historycznych i prawnych, które dotyczą tej stolicy. Była ona pierwszą polską stolicą metropolitalną i tu czczone są relikwie św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, pierwszego Patrona Polski, które są jednym z największych skarbów Narodu polskiego, a których „kustoszem” tradycyjnie jest Arcybiskup Gnieźnieński. Dlatego 19 grudnia br. Wasza Ekscelencja obejmie tytuł Prymasa Polski, który od tej pory znów będzie związany z tytułem Arcybiskupa Gnieźnieńskiego „durante munere”.

 

Honorowy tytuł Prymasa Polski, z kompetencjami określonymi w Statutach Konferencji Episkopatu Polski, cieszy się wielkim szacunkiem i znaczeniem w polskim Narodzie i jest znakiem jedności polskich katolików.

 

Obecnie godność prymasa Polski jest godnością wyłącznie honorową, bez przysługującej jej w dawnych czasach jurysdykcji. Kompetencje prymasa określa nowy statut Konferencji Episkopatu Polski, który stanowi, że prymas Polski zachowuje honorowe pierwszeństwo wśród biskupów, jest członkiem Rady Stałej Episkopatu i obok kardynałów kierujących diecezjami, jest faktycznie jedynym niewybieralnym członkiem tejże Rady, co zapewnia jemu znamię jedności i ciągłości.


bkg / Gniezno

Katolicka Agencja Informacyjna

Zmarł ks. Mieczysław Maliński

Nie żyje ks. Mieczysław Maliński – kapłan, kaznodzieja, pisarz i publicysta, przyjaciel Jana Pawła II. Wydał około stu tytułów, niektóre ciągle są wznawiane; łącznie w kilkumilionowym nakładzie

Polub nas na Facebooku!

O śmierci 92-letniego kapłana poinformował krakowski biblista, ks. Wojciech Węgrzyniak

 

 

Pogrzeb zmarłego odbędzie się 24 stycznia. Uroczystościom będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz – poinformował ks. Piotr Studnicki, rzecznik archidiecezji krakowskiej.

 

We wtorek 24 stycznia o godz. 11.00 sprawowana będzie Msza św. w intencji śp. ks. Mieczysława Malińskiego w kościele sióstr wizytek a o godz. 13.00 odbędzie się pogrzeb na cmentarzu na Salwatorze. Uroczystościom będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz – poinformował ks. Piotr Studnicki, rzecznik archidiecezji krakowskiej.

 

Mieczysław Maliński urodził się 31 października 1923 r. w Brzostku. W Krakowie związał się ze środowiskiem skupionym wokół Jana Tyranowskiego, gdzie poznał m.in. Karola Wojtyłę. Wstąpił do podziemnego seminarium duchownego oraz studiował teologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1949 r. Po studiach na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Papieskim Angelicum w Rzymie a także w Monachium i Münsterze wykładał eklezjologię w krakowskim Wyższym Seminarium Duchownym, a następnie był wykładowcą w Instytucie Liturgicznym.

 

Przez 11 lat jako duszpasterz pracował w Rabce. Od 1960 r. kapłańskie obowiązki wypełniał w Krakowie – początkowo był związany z kościołem św. Szczepana, a od 1976 r. był rektorem kościoła sióstr wizytek.

 

Ks. Maliński towarzyszył papieżowi Janowi Pawłowi II w jego licznych pielgrzymkach zagranicznych. Zajmował się pracą duszpasterską w środowiskach studenckich przy krakowskiej kolegiacie św. Anny. Przez wiele lat (do 2006 r.) współpracował z „Tygodnikiem Powszechnym” a później z krakowskim „Dziennikiem Polskim”.

 

Ks. Maliński znany był przede wszystkim jako pisarz. Jest autorem tekstów religijnych, powieści, bajek, szkiców (teologicznych, filozoficznych, etycznych i historycznych), katechizmów i modlitewników. Wiele z książek poświęcił swemu wielkiemu przyjacielowi św. Janowi Pawłowi II.

 

Wydał około stu tytułów, niektóre ciągle są wznawiane; łącznie w kilku milionowym nakładzie. Jego książki tłumaczone były m.in. na: angielski, francuski, niemiecki, włoski, hiszpański, holenderski, fiński, japoński, czeski, słowacki, słoweński, węgierski, rosyjski i litewski.

 

W 2007 r. wydał autobiografię „Ale miałem ciekawe życie”, która oprócz przedstawienia życia autora, jest polemiką z dwoma innymi książkami: „Nigdy przeciw Bogu” oraz „Kościół katolicki w czasach komunistycznej dyktatury”, w których to historyk Marek Lasota oraz ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przedstawiają ks. Malińskiego jako Tajnego Współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Delta”.

 

Ks. Maliński przyznał, że był zarejestrowany jako TW „Delta”, ale ten kryptonim nosił jako jedna z kilku osób. Zdecydowanie zaprzeczał jakoby był świadomym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa PRL.


pra / Kraków

Katolicka Agencja Informacyjna