Nasze projekty
Dominik Jurczak OP

Ostatnia prosta okresu wielkanocnego. Czas na spowiedź

Trwa „odmrażanie” rozmaitych sektorów naszego życia oraz powrót do względnej „normalności”. Jesteśmy na ostatniej prostej okresu wielkanocnego. Ten czas, nawet jeśli w tym roku upłynął inaczej niż zwykle, powinien postawić konkretne doświadczenia, także jeśli chodzi o spowiedź czy Komunię świętą przyjmowaną w okresie wielkanocnym. Może warto podjąć konkretne kroki, aby „odmrozić” również tę sferę naszego życia.

Reklama

Trwa „odmrażanie” rozmaitych sektorów naszego życia oraz powrót do względnej „normalności”. Pewnie jeszcze przyjdzie nam długo poczekać, zanim na dobre przyzwyczaimy się do funkcjonowania w świecie z koronawirusem. W momencie, gdy stawiamy pierwsze kroki, warto wśród spraw ważnych i ważniejszych, aby nie zniknęły nam z horyzontu sprawy duchowe. Jesteśmy na ostatniej prostej okresu wielkanocnego. Ten czas, nawet jeśli w tym roku upłynął inaczej niż zwykle, powinien postawić konkretne doświadczenia, także jeśli chodzi o spowiedź czy Komunię świętą przyjmowaną w okresie wielkanocnym. Może warto podjąć konkretne kroki, aby „odmrozić” również tę sferę naszego życia.

Spowiedź wielkanocna wiąże się z trzecim przykazaniem kościelnym, które nakazuje, aby w okresie wielkanocnym przystąpić do Komunii świętej. Nie chodzi zatem o to, aby raz w roku przyjść na mszę, lecz o to, by uczestnicząc regularnie we mszy w niedziele i święta przynajmniej w okresie wielkanocnym przyjąć także i Komunię. Nie czas, by wchodzić w szczegóły, jak zrodziło się to przykazanie. Niech na ten moment niech nam wystarczy stwierdzenie, że w długiej historii chrześcijaństwa bywały również i takie okresy, kiedy wprost zachęcano, aby do Komunii nie przystępować zbyt często. Dlaczego? By się nie przyzwyczaić, by nie traktować jej jak czegoś oczywistego, co mi się należy, po co łatwo mogę wyciągnąć rękę. Przyjęcie Komunii świętej rezerwowano na czas wyjątkowy, a tym z całą pewnością był okres wielkanocny…

Skoro mowa o przyjmowaniu Komunii, to oczywiście powinno się ono odbywać w sposób właściwy – należy się odpowiednio przygotować. Tu jednak kilka ważnych dopowiedzeń.

Reklama
Reklama

Po pierwsze, sakramentem, który przywraca do stanu łaski oraz do pełnej jedności z Kościołem, jest sakrament pokuty. Skoro mowa o Komunii wielkanocnej, to niejednokrotnie musi poprzedzić ją spowiedź, a na pewno dotyczy to tych, co znajdują się w stanie grzechu ciężkiego. Nie są oni gotowi na to, by przyjmować Komunię. Grzech ciężki zrywa komunię z Bogiem, zatem ich przyjęcie Komunii byłoby zaprzeczeniem jej istoty.

Po drugie, nie ma przykazania dotyczącego spowiedzi wielkanocnej, lecz jest przykazanie dotyczące przyjęcia Komunii w okresie wielkanocnym. Skoro komuś przytrafił się grzech ciężki – niestety, czasem się to zdarza – nie oznacza to, że musi czekać ze spowiedzią aż do Wielkanocy. Świadoma akceptacja oddalenia od Boga nie kończy się niczym dobrym; wręcz przeciwnie, prowadzi do duchowej śmierci. Wniosek: warto korzystać z sakramentu pokuty także poza okresem wielkanocnym!

Po trzecie, w sytuacji nadzwyczajnej, gdy nie ma fizycznej możliwości przystąpienia do sakramentalnej spowiedzi, dobre rozwiązaniem jest wzbudzanie akt żalu doskonałego, z jasnym postanowieniem, że do sakramentu pokuty przystąpi się przy najbliższej możliwej okazji. Taki akt żalu doskonałego nie wypływa z lęku przed Bogiem, przeciwnie, rodzi się z miłości do Niego.

Reklama
Reklama

Po czwarte, co zrobić, kiedy nie mam grzechów ciężkich? Choć formalnie nie muszę przystąpić do spowiedzi, to jednak Kościół do tego zachęca w rozsądnych przedziałach czasowych. Oczywiście, w czasie pandemii – a zatem w sytuacji nadzwyczajnej – byliśmy proszeni, by odłożyć spowiedź z grzechów lekkich na później; teraz jednak, gdy ryzyko zakażeń zmalało, a przepisy państwowe pozwalają na swobodniejsze przychodzenie do kościoła, warto rozważyć, czy nie skorzystać ze spowiedzi sakramentalnej. Nie ma reguły, jak często przystępować do spowiedzi z grzechów lekkich. Z całą pewnością nie codziennie. Nie bez powodu zrodziła się praktyka spowiedzi w pierwsze piątki miesiąca. Każdy jednak powinien znaleźć odpowiedź dla siebie… Jasny wyznacznik, „warunek brzegowy” stanowi drugie przykazanie kościelne: „przynajmniej raz w roku przystąpić do Sakramentu Pokuty”.

Podsumowując, w chwili stopniowego odwrotu pandemii, warto rozważyć „odmrożenie” w sferze sakramentalnej. Przyjęcie Komunii świętej w okresie wielkanocnym, nawet jeśli stanowi jedno z przykazań kościelnych, powinno wypływać z doświadczenia Zmartwychwstałego oraz prowadzić do Komunii w najpełniejszym znaczeniu! Nota bene, okres wielkanocny trwa do Zesłania Ducha Świętego, ale czas wielkanocnej Komunii św. – aż do niedzieli Trójcy Świętej, czyli 7 czerwca. Do pełnego doświadczenia Komunii, które przecież nie jest tylko indywidualne, lecz dotyczy całego Kościoła, droga wiedzie przez sakrament pokuty. W jego centrum leży nie tyle wyznanie grzechów, choć w pewnym sensie konieczne, ile doświadczenie Miłosiernego Ojca… Ostatecznie to do Komunii z Nim jesteśmy zaproszeni…

W chrześcijańskim życiu warto szukać nie tylko prawnego, lecz przede wszystkim teologicznego sensu. W takiej optyce zupełnie inaczej patrzy się na niektóre z wymogów, w tym na przekazania kościelne. Nawet jeśli wydają się one stanowić „warunek minimum”, to jednak zarysowują teologiczną perspektywę, z której wynikają. 

Reklama

Podczas 205. Konferencji Episkopatu Polski Biskupów Diecezjalnych, która odbyła się w Warszawie dnia 21 marca 1985 roku, Konferencja Episkopatu Polski ustaliła, że okres, w którym obowiązuje czas Komunii wielkanocnej, obejmować będzie okres od Środy Popielcowej do Niedzieli Trójcy Świętej.


Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite