Ostatnia prosta okresu wielkanocnego. Czas na spowiedź

Trwa „odmrażanie” rozmaitych sektorów naszego życia oraz powrót do względnej „normalności”. Jesteśmy na ostatniej prostej okresu wielkanocnego. Ten czas, nawet jeśli w tym roku upłynął inaczej niż zwykle, powinien postawić konkretne doświadczenia, także jeśli chodzi o spowiedź czy Komunię świętą przyjmowaną w okresie wielkanocnym. Może warto podjąć konkretne kroki, aby „odmrozić” również tę sferę naszego życia.

Dominik Jurczak OP
Dominik
Jurczak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Trwa „odmrażanie” rozmaitych sektorów naszego życia oraz powrót do względnej „normalności”. Pewnie jeszcze przyjdzie nam długo poczekać, zanim na dobre przyzwyczaimy się do funkcjonowania w świecie z koronawirusem. W momencie, gdy stawiamy pierwsze kroki, warto wśród spraw ważnych i ważniejszych, aby nie zniknęły nam z horyzontu sprawy duchowe. Jesteśmy na ostatniej prostej okresu wielkanocnego. Ten czas, nawet jeśli w tym roku upłynął inaczej niż zwykle, powinien postawić konkretne doświadczenia, także jeśli chodzi o spowiedź czy Komunię świętą przyjmowaną w okresie wielkanocnym. Może warto podjąć konkretne kroki, aby „odmrozić” również tę sferę naszego życia.

Spowiedź wielkanocna wiąże się z trzecim przykazaniem kościelnym, które nakazuje, aby w okresie wielkanocnym przystąpić do Komunii świętej. Nie chodzi zatem o to, aby raz w roku przyjść na mszę, lecz o to, by uczestnicząc regularnie we mszy w niedziele i święta przynajmniej w okresie wielkanocnym przyjąć także i Komunię. Nie czas, by wchodzić w szczegóły, jak zrodziło się to przykazanie. Niech na ten moment niech nam wystarczy stwierdzenie, że w długiej historii chrześcijaństwa bywały również i takie okresy, kiedy wprost zachęcano, aby do Komunii nie przystępować zbyt często. Dlaczego? By się nie przyzwyczaić, by nie traktować jej jak czegoś oczywistego, co mi się należy, po co łatwo mogę wyciągnąć rękę. Przyjęcie Komunii świętej rezerwowano na czas wyjątkowy, a tym z całą pewnością był okres wielkanocny…

 

Skoro mowa o przyjmowaniu Komunii, to oczywiście powinno się ono odbywać w sposób właściwy – należy się odpowiednio przygotować. Tu jednak kilka ważnych dopowiedzeń.

Po pierwsze, sakramentem, który przywraca do stanu łaski oraz do pełnej jedności z Kościołem, jest sakrament pokuty. Skoro mowa o Komunii wielkanocnej, to niejednokrotnie musi poprzedzić ją spowiedź, a na pewno dotyczy to tych, co znajdują się w stanie grzechu ciężkiego. Nie są oni gotowi na to, by przyjmować Komunię. Grzech ciężki zrywa komunię z Bogiem, zatem ich przyjęcie Komunii byłoby zaprzeczeniem jej istoty.

Po drugie, nie ma przykazania dotyczącego spowiedzi wielkanocnej, lecz jest przykazanie dotyczące przyjęcia Komunii w okresie wielkanocnym. Skoro komuś przytrafił się grzech ciężki – niestety, czasem się to zdarza – nie oznacza to, że musi czekać ze spowiedzią aż do Wielkanocy. Świadoma akceptacja oddalenia od Boga nie kończy się niczym dobrym; wręcz przeciwnie, prowadzi do duchowej śmierci. Wniosek: warto korzystać z sakramentu pokuty także poza okresem wielkanocnym!

Po trzecie, w sytuacji nadzwyczajnej, gdy nie ma fizycznej możliwości przystąpienia do sakramentalnej spowiedzi, dobre rozwiązaniem jest wzbudzanie akt żalu doskonałego, z jasnym postanowieniem, że do sakramentu pokuty przystąpi się przy najbliższej możliwej okazji. Taki akt żalu doskonałego nie wypływa z lęku przed Bogiem, przeciwnie, rodzi się z miłości do Niego.

Po czwarte, co zrobić, kiedy nie mam grzechów ciężkich? Choć formalnie nie muszę przystąpić do spowiedzi, to jednak Kościół do tego zachęca w rozsądnych przedziałach czasowych. Oczywiście, w czasie pandemii – a zatem w sytuacji nadzwyczajnej – byliśmy proszeni, by odłożyć spowiedź z grzechów lekkich na później; teraz jednak, gdy ryzyko zakażeń zmalało, a przepisy państwowe pozwalają na swobodniejsze przychodzenie do kościoła, warto rozważyć, czy nie skorzystać ze spowiedzi sakramentalnej. Nie ma reguły, jak często przystępować do spowiedzi z grzechów lekkich. Z całą pewnością nie codziennie. Nie bez powodu zrodziła się praktyka spowiedzi w pierwsze piątki miesiąca. Każdy jednak powinien znaleźć odpowiedź dla siebie… Jasny wyznacznik, „warunek brzegowy” stanowi drugie przykazanie kościelne: „przynajmniej raz w roku przystąpić do Sakramentu Pokuty”.

Podsumowując, w chwili stopniowego odwrotu pandemii, warto rozważyć „odmrożenie” w sferze sakramentalnej. Przyjęcie Komunii świętej w okresie wielkanocnym, nawet jeśli stanowi jedno z przykazań kościelnych, powinno wypływać z doświadczenia Zmartwychwstałego oraz prowadzić do Komunii w najpełniejszym znaczeniu! Nota bene, okres wielkanocny trwa do Zesłania Ducha Świętego, ale czas wielkanocnej Komunii św. – aż do niedzieli Trójcy Świętej, czyli 7 czerwca. Do pełnego doświadczenia Komunii, które przecież nie jest tylko indywidualne, lecz dotyczy całego Kościoła, droga wiedzie przez sakrament pokuty. W jego centrum leży nie tyle wyznanie grzechów, choć w pewnym sensie konieczne, ile doświadczenie Miłosiernego Ojca… Ostatecznie to do Komunii z Nim jesteśmy zaproszeni…

W chrześcijańskim życiu warto szukać nie tylko prawnego, lecz przede wszystkim teologicznego sensu. W takiej optyce zupełnie inaczej patrzy się na niektóre z wymogów, w tym na przekazania kościelne. Nawet jeśli wydają się one stanowić „warunek minimum”, to jednak zarysowują teologiczną perspektywę, z której wynikają. 

 


Podczas 205. Konferencji Episkopatu Polski Biskupów Diecezjalnych, która odbyła się w Warszawie dnia 21 marca 1985 roku, Konferencja Episkopatu Polski ustaliła, że okres, w którym obowiązuje czas Komunii wielkanocnej, obejmować będzie okres od Środy Popielcowej do Niedzieli Trójcy Świętej.


 

Dominik Jurczak OP

Dominik Jurczak OP

Dominikanin, dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego w Krakowie. W 2011 r. uzyskał licencjat kościelny z teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, a w 2017 r. obronił doktorat z nauk liturgicznych w Papieskim Instytucie Liturgicznym w Rzymie. Członek Międzynarodowej Komisji Liturgicznej Zakonu Kaznodziejskiego i promotor liturgii w Polskiej Prowincji Dominikanów oraz Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego Archidiecezji Krakowskiej, wykładowca w Papieskim Instytucie Liturgicznym “Anselmianum” oraz na Papieskim Uniwersytecie “Angelicum” w Rzymie. Pasjonuje się historią ksiąg liturgicznych, eklezjologią, krytyką i hermeneutyką tekstów liturgicznych.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Dominik Jurczak OP
Dominik
Jurczak OP
zobacz artykuly tego autora >

Dziś obchodzimy uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Przekazy ewangeliczne są zgodne co do tego, że Jezus wstąpił do nieba 40 dni po swoim zmartwychwstaniu. Tradycja Kościoła katolickiego widzi w tym wydarzeniu nie tylko dopełnienie dzieła krzyża, ale również wyniesienie natury ludzkiej ponad wszystkie stworzenia. Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypada w Kościele katolickim w czwartek, ale w Polsce obchodzimy ją w VII Niedzielę Wielkanocną.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Samo określenie “Wniebowstąpienie Pańskie” pochodzi z opisu, przekazanego przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich: “Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej.” (Dz 1, 9-12).

„Zmartwychwstanie Pańskie jest naszą nadzieją. Wniebowstąpienie zaś jest naszym uwielbieniem. W dzień swego narodzenia Pan dał świadectwo, że jest prawdziwym człowiekiem. W dzień swego Wniebowstąpienia dał świadectwo, że jest Bogiem prawdziwym. Po grobie – niebo, po krzyżu – tron. W poczet nieśmiertelnych zostaje wprowadzona natura śmiertelna. Na tron niebieski zostaje posadzone ziemskie ciało” – tak mówił w IV wieku św. Augustyn.

Chrześcijanie od najdawniejszych czasów otaczali czcią i kultem miejsce na Górze Oliwnej, gdzie na kamieniu, wedle tradycji, Jezus pozostawił ślady swoich stóp, zanim wzniósł się do nieba. Pod koniec IV wieku wzniesiono tu rotundę, obok której później zbudowano klasztor.

W XII wieku krzyżowcy zbudowali ośmioboczną świątynię z kopułą otwartą ku niebu i ufortyfikowany klasztor. W końcu XII wieku chrześcijańska świątynia zastała zamieniona na meczet i do dzisiaj pozostaje w rękach muzułmańskich, jednak nie jako czynny meczet, ale jako obiekt muzealny, który można zwiedzać. Nie uległ on zniszczeniu, zachowując podstawowe rysy budowli krzyżowców, zapewne z tego powodu, że muzułmanie utrzymują wiarę we Wniebowstąpienie Jezusa jako proroka, który poprzedził Mahometa. Na mocy dekretu sułtana z XIX wieku Kościół rzymskokatolicki może obchodzić uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego w tym historycznym sanktuarium.

Pierwotnie Kościół świętował Wniebowstąpienie Pana Jezusa razem z tajemnicą Zesłania Ducha Świętego. Rozdzielenie tych świąt nastąpiło około 370 roku, czego świadkiem jest św. Augustyn.

W tym dniu z wystroju kościołów usuwa się symboliczną figurę Chrystusa zmartwychwstałego. Dawniej w niektórych częściach Polski, dopełniano tradycji “topienia diabła”. Kukła zrobiona ze słomy i szmat była okładana kijami i rózgami, a potem ku uciesze wszystkich topiona w wodach najbliższej rzeki.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego jest ustawowym dniem wolnym przypadającym w czwartek (40 dni po Zmartwychwstaniu) w Niemczech, Francji, Holandii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Danii, Szwajcarii, Belgii i Austrii. Od 2004 r. w Polsce zgodnie z dekretem watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów uroczystość obchodzona jest w VII Niedzielę Wielkanocną, która w tym roku przypada 24 maja. Zmiana podyktowana była chęcią umożliwienia udziału w uroczystościach większej liczbie wiernych. W Polsce w przeciwieństwie do wielu innych krajów ten dzień (czwartek) nie jest ustawowo wolny od pracy.

Warto podkreślić, że Kościoły tradycji reformowanej w Polsce święto Wniebowstąpienia Pańskiego obchodzą wciąż w czwartek. Na mocy ustawy członkowie Kościoła Ewangelicko-Reformowanego i Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego i Kościoła Chrześcijan Baptystów oraz Kościoła Zielonoświątkowego mają prawo do zwolnienia od pracy lub nauki.

KAI, kh

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap