Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Boże Ciało jest jednym z głównych świąt obchodzonych w Kościele katolickim. Choć świadomość niezwykłego cudu przemiany konsekrowanego chleba i wina w rzeczywiste Ciało i Krew Chrystusa towarzyszyła wiernym od początku chrześcijaństwa, jednak trzeba było czekać aż dziesięć stuleci zanim zewnętrzne przejawy tego kultu powstały i zadomowiły się w Kościele katolickim.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość, która wyrosła na podłożu adoracyjnego kierunku pobożności eucharystycznej rozwijającej się na Zachodzie od przełomu XI i XII w., przeżywana jest obecnie w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Bezpośrednią przyczyną ustanowienia uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa były objawienia bł. Julianny z Cornillon. Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. święto Bożego Ciała, początkowo dla diecezji Liege.

W 1252 r. legat papieski rozszerzył obchodzenie tego święta na Germanię natomiast papież Urban IV bullą “Transiturus” z 1264 r. ustanowił Boże Ciało świętem obowiązującym w całym Kościele jako “zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu”.

Śmierć Urbana IV przeszkodziła ogłoszeniu bulli. Dokonał tego papież Jan XXII (w 1334 r.), natomiast papież Bonifacy IX polecił w 1391 r. wprowadzić święto Bożego Ciała wszędzie tam, gdzie jeszcze nie było ono obchodzone.

W Polsce jako pierwszy wprowadził to święto bp Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej, natomiast w Kościele unickim – synod zamojski w 1720 r. W Kościele katolickim w Polsce pod koniec XIV w. święto Bożego Ciała było obchodzone już we wszystkich diecezjach. Było ono zawsze zaliczane do świąt głównych. Od końca XV w. przy okazji tego święta udzielano błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

 

Prawdziwa obecność Chrystusa w Eucharystii

Kościół od samego początku głosił wiarę w realną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to trzej Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz oraz i św. Paweł Apostoł. Prawdziwa i rzeczywista obecność Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina opiera się według nauki Kościoła na słowie Jezusa: “To jest Ciało moje … To jest krew moja” (Mk 14,22.24).

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, iż “sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy… W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus.” (KKK 1374).

 

Kult Najświętszego Sakramentu

Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka 40-godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w 1520 r. Dzisiaj praktyka ta jest obecna w całym Kościele. Zostały założone nawet specjalne zakony, których głównym celem jest nieustanna adoracja Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony od wieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, franciszkanki od Najświętszego Sakramentu i eucharystki.

 

Procesje

Procesje eucharystyczne w dniu Bożego Ciała wprowadzono później niż samo święto. Pierwszym śladem ich istnienia jest wzmianka o uroczystej procesji przed sumą w Kolonii w latach 1265-75. Podczas procesji niesiono krzyż z Najświętszym Sakramentem. W ten sposób nawiązywano do dawnego zwyczaju zabierania w podróż Eucharystii dla ochrony przed niebezpieczeństwami.

W XV w. procesje eucharystyczne odprawiano w całych Niemczech, Anglii, Francji, północnych Włoszech i Polsce. W Niemczech procesję w uroczystość Bożego Ciała łączono z procesją błagalną o odwrócenie nieszczęść i dobrą pogodę, dlatego przy czterech ołtarzach śpiewano początkowe teksty Ewangelii i udzielano uroczystego błogosławieństwa. W Polsce zwyczaj ten wszedł do “Rytuału piotrkowskiego” z 1631 r. Rzymskie przepisy procesji zawarte w “Caeremoniale episcoporum” (1600 r.) i “Rituale romanum” (1614 r.) przewidywały jedynie przejście z Najświętszym Sakramentem bez zatrzymywania się i błogosławieństwo eucharystyczne na zakończenie.

Procesję odprawiano z wielkim przepychem od początku jej wprowadzenia. Od czasu zakwestionowania tych praktyk przez reformację, udział w procesji traktowano jako publiczne wyznanie wiary. W Polsce od czasów rozbiorów z udziałem w procesji łączyła się w świadomości wiernych manifestacja przynależności narodowej. Po II wojnie światowej procesje w czasie Bożego Ciała były znakiem jedności narodu i wiary. Z tej racji ateistyczne władze państwowe niejednokrotnie zakazywały procesji urządzanych ulicami miast.

Konferencja Episkopatu Polski zmodyfikowała 17 lutego 1967 r. obrzędy procesji Bożego Ciała, wprowadzając w całej Polsce nowe modlitwy przy każdym ołtarzu oraz czytania ewangelii tematycznie związane z Eucharystią. Po 1989 r. w centralnej procesji Bożego Ciała w Warszawie prowadzonej przez prymasa Polski kard. Józefa Glempa brali udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.


KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Q&A: O czym należy pamiętać wchodząc do kościoła? Odpowiadamy na najczęstsze pytania

Od 31 maja przestały obowiązywać limity wiernych w kościołach. Jednak wciąż należy przestrzegać wymogów i wytycznych sanitarnych. O czym warto pamiętać będąc w kościele?

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co to znaczy, że została zdjęta dyspensa od Mszy św.?

Od 31 maja nie będzie obowiązywać limit wiernych w świątyniach, stąd biskupi diecezjalni decydują się na odwoływanie dyspensy od obowiązku udziału w niedzielnej Eucharystii. Biskupi zachęcają do powracania na msze święte do kościołów. Obowiązek udziału w niedzielnej mszy nie dotyczy jednak nadal osób starszych, chorych i zagrożonych zarażeniem.

Brak uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej nie jest grzechem, jeśli powodem nieobecności jest choroba, niedyspozycja związana z podeszłym wiekiem czy inny ważny powód uniemożliwiający pójście do kościoła (zob. Kan. 1247 i Kan. 1248 – § 1.). Oznacza to, że nawet jeśli nie została udzielona wprost dyspensa od obowiązku udziału w niedzielnej mszy, osoby starsze, chore i zagrożone – np. jak w przypadku epidemii zagrożone zarażeniem się, są w grupie ryzyka – nie podlegają obowiązkowi uczestnictwa w niedzielnej (świątecznej) mszy i nie mają grzechu nie idąc do kościoła. W diecezjach, gdzie została udzielona dyspensa dla osób starszych, chorych i zagrożonych, jest ona tylko przypomnieniem tej zasady.

 

Czy mam obowiązek mieć założoną maseczkę przez całą Mszę św.?

Tak. Wynika to zarówno z decyzji administracyjnych, jak i z poczucia odpowiedzialności. Pamiętajmy, że groźna pandemia trwa nadal i musimy robić wszystko, by ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa. Maseczkę zdejmuje się ostrożnie tylko na moment przyjęcia Komunii św.

 

Czy powinienem zachować odstęp od innych osób w ławkach, jeśli jest dużo wolnego miejsca w kościele?

Tak. Epidemia nadal trwa. Będzie nam łatwiej i będziemy się czuli bezpieczniej, zachowując odpowiedni dystans, nawet jeśli nie zobowiązują nas do tego przepisy.

 

Czy należy podawać rękę w czasie znaku pokoju?

Nie, nie jest to konieczne. Znak pokoju można przekazać również bez tego gestu, mówiąc “Pokój z Tobą” i czyniąc ukłon w stronę najbliżej stojących uczestników Mszy. Do przekazywania sobie znaku pokoju przez podanie ręki wrócimy po pandemii. Na słowa “Pokój z Tobą” odpowiadamy “Amen”.

 

Jak należy przyjmować Komunię świętą? Na rękę czy do ust?

Obie formy są dopuszczalne. Nie jest prawdą, że przyjmowanie Komunii św. na rękę to świętokradztwo. Ale w sytuacji pandemii – ze względu na higienę – biskupi i duszpasterze rekomendują wszystkim przyjmowanie Komunii św. na rękę. Nie można jednak nikomu zabronić przyjmowania jej w taki sposób, w jaki chce.

 

Czy można śpiewać pieśni?

Tak! Śpiewajmy pieśni! Warto usłyszeć, co to znaczy wspólny śpiew w kościele. W maseczce jest to wymagające, ale nie niemożliwe.

 

Czy mogę nie uczestniczyć we Mszy świętej, jeśli obawiam się zarażenia wirusem? Czy w tym przypadku popadam w grzech ciężki?

W specjalnym komunikacie abp Stanisław Gądecki zachęcił biskupów odwoływania ogólnych dyspens od uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. i zasugerował utrzymanie dyspensy dla osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji i właśnie osób, które czują obawę przed zarażeniem. Jednak trzeba odróżnić obawę racjonalną od strachu irracjonalnego – rację od emocji. W pierwszym wypadku – gdy mieszkam z osobą narażoną, a mam kontakt z zakażonymi, rzeczywiście lepiej nie uczestniczyć we mszy w kościele. Ale za taką decyzją powinna iść logika: w takim wypadku nie powinno się także chodzić na zakupy czy do restauracji. Jeśli strach dotyczy tylko uczestnictwa we Mszy świętej, a nie ogranicza innych form aktywności – to warto chwilę się nad tym zastanowić. Warto jednak wspomnieć, że niektórzy biskupi udzielili dyspensy od obowiązku udziału w niedzielnej mszy osobom obawiającym się zarażenia.

 

O czym powinienem pamiętać korzystając z sakramentu pokuty?

Zawsze powinniśmy wyznać grzechy ciężkie popełnione od ostatniej spowiedzi. Warto mówić krótko i konkretnie. Jeśli w czasie pandemii wyraziliśmy żal doskonały, który oczyszcza z grzechów ciężkich, mimo wszystko spowiadamy się z grzechów od ostatniej spowiedzi, a nie od momentu wyrażenia tego żalu.

 

Czy mam obowiązek zdezynfekować ręce przed wejściem do kościoła? Czy mogę oczekiwać, że w kościele znajdę płyn i będę mógł z niego skorzystać?

Nie ma takiego obowiązku, choć głos rozsądku i odpowiedzialności podpowiada takie rozwiązania dla dobra wspólnego. Księża nie są także zobligowani do zapewnienia płynu dezynfekującego dla wiernych. Osoby, które chcą zapewnić sobie maksimum bezpieczeństwa, mogą przyjść do kościoła w rękawiczkach lub zabrać ze sobą własny płyn/żel.

 

Czy mogę wziąć udział w przygotowaniu Liturgii – przeczytać czytanie, zaśpiewać Psalm, poprowadzić śpiew ze scholą?

Tak. Nie ma przeciwwskazań, by włączać się w oprawę liturgii, oczywiście przy zachowaniu zaleceń sanitarnych.

 

Ile osób można zaprosić na chrzest czy Pierwszą Komunię dziecka?

Liczba wiernych w kościołach nie jest już ograniczona. W czasie Mszy rodzina i goście tak jak wszyscy wierni zobowiązani są zakrywać nos i usta – dotyczy to również rodziców i chrzestnych, a także świadczących usługi foto/wideo. Podczas rodzinnego przyjęcia po tej uroczystości nikt nie musi mieć maseczki.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap