Droga Krzyżowa – stacja V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

Chciałam wejść do autobusu. Wózek inwalidzki jest ciężki. Przed chwilą stali obok mnie ludzie, ale teraz gdzieś się rozpierzchli. W ostatniej chwili odnalazłam wzrok młodego mężczyzny, zapytałam grzecznie, czy może mi pomóc. Chyba się trochę zmieszał, ale bez słowa uniósł wózek do pojazdu. Z uśmiechem podziękowałam, odwzajemnił mój uśmiech. Postawa Szymona wiąże się z prośbą o pomoc. Takich próśb w chorobie dziecka jest bardzo dużo. Stajemy się zależni od innych, potrzebujemy pomocy i wsparcia od rodziców, braci i sióstr, od sąsiadów, koleżanek i kolegów, od przełożonych w pracy, od kapłanów. Ciężar krzyża stawia nas w pozycji uniżenia, wyzbycia się własnej dumy, uczy pokory….

Panie Jezu, Ty z wdzięcznością przyjąłeś pomoc Szymona z Cyreny, pokazałeś tym samym, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni w dźwiganiu krzyży naszej codzienności. Za wszystkich Szymonów postawionych na naszej krzyżowej drodze – dziękujemy Ci Panie.

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


***

„Na urodziny”

Błogosławię Twoje ręce, które bezradnie szukają czyjegoś dotyku

– oto moje dłonie.

Błogosławię Twoje stopy, które nie zrobiły ani jednego kroku

– daję Ci moje.

Błogosławię Twoje oczy, raz leciutko przymknięte, jakby zmęczone,

a raz szeroko, cudnie otwarte

– widzę w nich Twoją duszę.

Błogosławię Twoje usta, które bezgłośnie układają się do wypowiedzenia najczulszych słów

– wypowiem je za Ciebie.

Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusowi


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

Droga Krzyżowa – stacja IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę swoją odkupiłeś świat…

W szpitalnej sali panuje ogólne poranne ożywienie. Grupa ubranych na biało osób podchodzi do łóżeczka chorego dziecka. Wymieniają wzajemnie mądre, medyczne określenia, po mimice ich twarzy widać ogólny niepokój. Przysłuchuje się temu przyciśnięta do kąta matka, zlękniona, pełna niepokoju i trwogi o swoje dziecko, chce o coś zapytać, wyjaśnić, ale nikt jej nie słucha …„przecież nie zna się na medycynie…”, ale zna swoje dziecko. Matka jest zawsze blisko, ona intuicyjnie wyczuwa niebezpieczeństwo, z doskonałą precyzją umie opisać objawy pojawiające się u jej dziecka. Tylko niestety nikt ją nie pyta o zdanie, nikt nie słucha….

Matko, która byłaś blisko swego Syna i szłaś wraz z Nim na Golgotę, pociesz matki i ojców, którzy uczestniczą w cierpieniu swojego dziecka, którzy współcierpią…. usłysz ich wołanie o pomoc w gąszczu przepisów, biurokracji, obojętności…

– Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


***

„Moje macierzyństwo”

Tysiące pocałunków, dotyków

Każdy na wagę złota,

Jedyny,

Bezcenny,

Ostatni…..

Wiele nieprzespanych nocy

W ciągłym czuwaniu i strachu

Przed tym, co ma nastąpić….

Tysiące łez szczęścia i radości

Wspólnego bycia razem….

I tyleż samo niepokoju,

Trwogi, niepewności….

Bezradności…

Jak na huśtawce

rozwieszonej między niebem i ziemią.

***

Wykrzycz matko swój ból

niepojęty,

wyrzuć z serca

lawinę smutku.

Wypłacz łzy,

aż do suchości.

Stań w nicości…

Przeoraj swoje serce,

aby na nowo,

zasiać nadzieję.

Niech ziarno wyda plon.

Niech Cię unoszą kaskady wspomnień

żyjących w Tobie

aż po wieczność.

I żyj

z sercem

popękanym,

przeoranym,

kochającym.

Stacja V Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi


Przeczytaj wszystkie stacje Drogi Krzyżowej



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Renata Chruściel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Renata
Chruściel
zobacz artykuly tego autora >