video-jav.net

Nieszablonowy Jezus

Jedność to niepodzielność, niesprzeczność, zgoda, koherencja. Przeciwieństwem jedności jest wielość

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Świat to jeden wielki zjazd rodzinny a wszyscy wiemy, że nawet na takim zjeździe czasem trudno o zgodę. Gdy się zastanowić skąd miedzy nami te podziały, dlaczego tak trudno nam dojść do porozumienia, skąd tyle zatargów i konfliktów? Odpowiemy: – bo się różnimy. Każdy z nas jest inny. Każdy ma inną wrażliwość. Każdy inny nastrój (w danym momencie), inne powody swojego nastawienia, inną przeszłość, wychowanie, system wartości, budowę sumienia, inne środowisko, w którym żyje i inne spojrzenie na świat.

 

Różnimy się od siebie bardzo. I przez tę wielość właśnie, żyjemy w zaprzeczeniu jedności, jednocześnie ciągle do niej dążąc.

 

William Ury autor książki “Dochodząc do TAK” spędził prawie czterdzieści lat podróżując po świecie i angażując się w rozwiązywanie konfliktów. Od Jugosławii do Bliskiego Wschodu, od Czeczenii do Wenezueli. Tak podróżując ciągle zadawał pytania: jak radzić sobie z tym, co nas różni? Jak rozwiązywać najgłębsze spory? I odkrył, co jest sekretem pokoju. Odpowiedź jest zaskakująco prosta. Może trudna do wykonania. Prawdopodobnie odkryta setki lat temu ale bardzo prosta: sekretem pokoju jesteśmy my.

 

Jak mówi Ury, my wszyscy jesteśmy trzecią stroną. Tą, która powinna słuchać. Powinna łączyć dwie strony konfliktu. Ażeby stanąć po tej trzeciej, należy wznieść się ponad podział, ponad dwie strony problemu i znaleźć trzecie wyjście. Rzeczywiście to dobra recepta. Tam gdzie ludzie chcą dojść do porozumienia, zawsze znajdzie się jakieś trzecie wyjście. Żeby jednak chcieć dojść do zgody, trzeba słuchać siebie z należytym zaangażowaniem, trzeba mieć też wzajemną sympatię i zrozumienie. Widzieć w każdym człowieka, z całą jego złożonością, z całą biedą i problemami, które czasem przykryte są zasłoną arogancji, agresji, zadufania w sobie. Przykryte czasem całym bogactwem tego świata i tym wszystkim, co sobie wypracował, wystarał. Należy w każdym człowieku znaleźć taki punkt, na którym warto się zatrzymać, by poczuć złożoność jego sytuacji i problemów i by zwyczajnie dogadać się.

 

Od tysięcy lat, wiele takich niedogadań stanowiło zarzewie kolejnych konfliktów. Sytuacji nie do rozwiązania. Kończących się rozlewem krwi, zazwyczaj niewinnych ludzi. I nagle Bóg sięgnął po ostatnią deskę ratunku, po Swojego Syna. Sięgnął po najbardziej nieszablonowe rozwiązanie, trzecią stronę, rozwiązanie które nikomu, żadnemu z rodziców nigdy nie przyszłoby do głowy. Urodził się więc w tym rozedrganym świecie całkowicie nieszablonowy Jezus. Nie przyszedł jak król (chociaż mógł), nie urodził się w bogatej rodzinie, nie żył w przepychu. Rozmawiał z biedakami, trędowatymi, grzesznikami, celnikami, “najgorszym elementem” jaki spotkał, chociaż nie musiał. Nie interesowała Go chwała. A przynajmniej nie taka, jakiej my byśmy oczekiwali. Jakiej oczekiwali ludzie, którzy żyli gdy się narodził.

 

stajnia_Correggio_007

“Narodzenie” Antonio da Correggio, olej na desce, ok. 1515 r., Pinacoteca di Brera, Mediolan, Włochy

 

Dziwili się wtedy i dziwią teraz. Że w szopie. Że w biedzie. Że bez zwróconych na siebie oczu świata. Że uniżony. Że niestawiający warunków. Całkowicie Nieszablonowy. A przyszedł po to, by pokazać, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji – jeśli będzie liczył się człowiek, jeśli zrozumiemy, że w każdym konflikcie jest trzecia strona – możemy stać się jednością. Wszyscy możemy jedno stanowić. Jak On ze swoim Ojcem.

 

No i co zrobiliśmy wtedy i robimy teraz? Kiedy każdego roku jest okazja, żeby się w nas narodził, znów przegapiamy ten moment. Znów za bardzo jesteśmy skłóceni. Za bardzo na ulicach i w sklepach. Za bardzo rozkrzyczani, by zauważyć, że nie miał się urodzić gdzieś tam, w kościele, w kolędzie, w potrawach, w przygotowaniach ale w Nas. W nas podzielonych, skłóconych, biegnących w różnych kierunkach, bez możliwości złapania tego właściwego.

 

Rozpędzeni w naszym złym nastawieniu do innych, w niesłuchaniu, zamknięciu, wygodzie, w biedzie ale też w naszym luksusie przegapiamy moment. Moment na to, żeby się w nas Bóg Narodził. W wielości zajęć, obowiązków, priorytetów, dbania o każdy szczegół, przechodzimy obok tych najważniejszych: obok Boga, drugiego człowieka, kolegi myślącego inaczej niż my, sąsiada, który się pogubił a nawet obok naszych dzieci, dla których z tych wszystkich priorytetów liczy się tylko nasza prawdziwa miłość i zainteresowanie.

 

Niech to będzie (może pierwsze) takie Boże Narodzenie, kiedy zaczniemy myśleć nieszablonowo. Zaczniemy być jak Jezus. Wszędzie tam gdzie rodzą się podziały wprowadzajmy zgodę, wszędzie tam gdzie brakuje miłości, spróbujmy przekazać choć jej skrawek, wszędzie tam gdzie jest bieda podarujmy chociażby swój uśmiech, wszędzie tam gdzie jest cierpienie, zapewnijmy o modlitwie.

 

Bądźmy jednością. W jedności siła. Jezus znów przychodzi, żeby nam o tym przypomnieć.

 

Niech to Boże Narodzenie po raz pierwszy będzie nieszablonowe.

Zupełnie tak jak Jezus.

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

W obronie stada

Dlaczego dziś stada trzeba bronić? Przed czym? Czy coś mu zagraża?

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jest taka jedna wartość, która dla każdego człowieka, bezwzględnie jest najważniejsza. Wartość, w obronie której stanie zawsze. Dla której zawsze się podniesie. Za którą jest w stanie oddać wszystko. Taką wartością jest Rodzina – STADO.

 

Dlaczego dziś stada trzeba bronić? Przed czym? Czy coś mu zagraża?

 

Dziś w każdej rodzinie pojawiają się dylematy. Pierwszy, kiedy w ogóle ją założyć. Następnie: Czy jestem prawdziwym ojcem? Czy jestem dobrą matką? Niepewność. Zazdrość. Gniew. Zadufanie w sobie. Zdrada. Brak przebaczenia. Relatywizm. Brak wymagań. Dylematy wynikające z pomieszania ról w rodzinie. Już Jan Paweł II mówił, że: problemem jest błędne pojmowanie w teorii i praktyce niezależności małżonków we wzajemnych odniesieniach. Jest duży zamęt w pojmowaniu autorytetu rodziców i dzieci. Niektóre rodziny stanęły niepewne i zagubione wobec swych zadań…

 

Jak bronić dziś swojego STADA? Gdzie szukać sił i amunicji w tej walce?

 

Zapraszam w adwencie na specjalne rekolekcje: “Wilki dwa. W obronie stada”.

 

Co drugi dzień, będziemy publikować kolejny odcinek rekolekcji, prowadzonych przez Ojca Adama Szustaka i Roberta Friedricha Litzę. Może to właśnie ten adwent, w którym, podejmiemy wyzwanie, mocne postanowienie i wspólnie z prowadzącymi staniemy do walki ze złem. Do walki o naszą rodzinę. O wszystkie sprawy, które idą nie tak. Może tym razem wygramy. Może ten adwent, to przygotowanie, to właśnie ten czas, kiedy wszystko co idzie nie tak, zacznie działać. Kiedy wreszcie znajdziemy czas dla siebie. Wreszcie znajdziemy cierpliwość. Wreszcie znajdziemy zaufanie. I wreszcie podarujemy sobie prawdziwą miłość.

 

wilki dwa wydarzenie post

 

Może te święta w naszej rodzinie tym razem staną się naprawdę wyjątkowe. A może nie tylko przeżyjemy wspaniałe rodzinne święta, ale będziemy też dla innych żywym przykładem, że warto podjąć walkę o rodzinę. Że warto stanąć w obronie swojego stada.

 


• Biskup Grzegorz Ryś: Bóg codziennie daje znaki

 

• Wilki Dwa: Zapowiedź

 

• Adam Szustak OP: O co chodzi w Adwencie?

 

• Książkowe must have na Adwent

 

• Czekamy

 

• Obyś się uśmiechnął, czyli po co nam Adwent

 

• A co jeśli ten Adwent będzie Twoim ostatnim?

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >