Nasze projekty
Szymon Hiżycki OSB

ŚDM: warto. Szymon Hiżycki

Aby cud się zdarzył, trzeba otworzyć oczy i rozpocząć dzień

Reklama

Te słowa przychodzą mi na myśl, kiedy przeglądam kalendarz i widzę, że już wkrótce Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Sam miałem okazję wziąć udział w takiej imprezie dwa razy: pierwszy raz w 1995 r. w Loreto. Papież bardzo chciał się spotkać z młodzieżą Europy; zaprosił więc nas do tego starego sanktuarium koło Ankony. Mówił nam wtedy o tym, że jesteśmy nadzieją Starego Kontynentu. Drugi raz w 1997 r. w Paryżu – wtedy św. Jan Paweł II nam młodym, zapowiedział, że ogłosi św. Teresę z Lisieaux doktorem Kościoła – młoda karmelitanka, bez żadnych studiów, miała stać się nauczycielką dla chrześcijan, miała nam pokazać jak się wierzy.


Myślę, że nie zostałbym nigdy benedyktynem, gdyby nie Światowe Dni Młodzieży. Z naszej grupy wielu się pobrało, założyło rodziny, ja jestem mnichem, ale wszyscy zgadzamy się, że bez tamtych przeżyć nie bylibyśmy tymi ludźmi, którymi jesteśmy.

Myślę sobie, że gdyby nie te dni, nie byłbym tym, kim jestem…. Te dni, to było wielkie święto. Nie tylko dlatego, że byliśmy daleko od domu i mogliśmy zwiedzać Paryż; czuliśmy się potraktowani poważnie. Papież pytał nas o to, czy chcemy żyć odpowiedzialnie w Europie, czy chcemy się modlić i nie zgadzać się na biedę, czy chcemy być nadzieją dla ludzi naszych czasów… Pamiętam, że było coś kłopotliwego w tym pytaniu starego człowieka, którego wielbił cały świat, a który pokornie prosił nas o pomoc. Myślę, że nie zostałbym nigdy benedyktynem, gdyby nie Światowe Dni Młodzieży. Z naszej grupy wielu się pobrało, założyło rodziny, ja jestem mnichem, ale wszyscy zgadzamy się, że bez tamtych przeżyć nie bylibyśmy tymi ludźmi, którymi jesteśmy.

Reklama
Reklama

Jak spotkaniem biskupów jest synod czy sobór, tak spotkaniem młodych chrześcijan, gdzie działa szczególnie Duch Święty, są Światowe Dni Młodzieży. Przez klika dni będziecie mogli się poczuć szczególnie intensywnie jako jeden Kościół, może czasem krytykowany, może taki, który zawodzi, ale ostatecznie NASZ Kościół. W tym rozbitym świecie odnalezienie domu, który wart jest ochrony, jest szczególnie cenne. Proszę, nie zmarnujcie tej okazji.

Reklama
Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite