video-jav.net

ŚDM: Do Polski przez Turcję dzień przed puczem

„Jesteśmy szczęśliwi, że w Roku Miłosierdzia możemy przyjechać do Polski, do ojczyzny św. Jana Pawła II, który był papieżem Miłosierdzia i tutaj przeżyć ŚDM – najważniejszy moment Roku Świętego” – mówili młodzi Argentyńczycy, którzy jako pierwsi goście Światowych Dni Młodzieży zawitali do diecezji włocławskiej. Miejscem ich pobytu na ten czas stała się parafia Topólka.

Polub nas na Facebooku!

To szczęście mogło jednak być zakłócone. Przylecieli do Polski przez Stambuł. Z tamtejszego lotniska odlecieli na kilkanaście godzin przed puczem wojskowych w Turcji. Jeszcze dziś o tym opowiadając, mówią z przejęciem i widać, że są poruszeni tym, co mogło przeszkodzić im w dotarciu na ŚDM.

Pytani o to, czym dla nich jest przeżycie ŚDM w Polsce, co powiedzieliby młodzieży z diecezji włocławskiej, do wcześniejszej wypowiedzi dodali także i to: „Czujemy się wyróżnieni i uprzywilejowani, że to my mogliśmy tutaj przylecieć. Wielu młodych z diecezji Anatuya chciało tu być – znaleźć się mogli nieliczni. Odbieramy to jako łaskę”. A zapytani o Ojca Świętego stwierdzili, że papieża Franciszka nigdy z bliska nie widzieli (poza dwoma z nich, którzy ostatnie ŚDM przeżyli w Brazylii), ale są dumni, że to ich rodak. Mają nadzieję zobaczyć go z bliska w Krakowie.

Ożywiają się bardzo, gdy zaczynają mówić o futbolu. Bez zająknięcia wymieniają nazwiska: Lewandowski, Błaszczykowski, Piszczek. Na zaczepkę o przegranej w Copa America od razu krzyczą: „Portugalia” – odwdzięczając się nasza przegraną podczas Euro 2016. Ale dodają: finał mistrzostw świata będzie: Argentyna – Niemcy!

Po tak krótkim czasie już mówią, że Polska im się podoba. Z wdzięcznością przyjmują gościnę ks. Antoniego Wojciechowskiego z Topólki i bardzo przywiązani są do swojego księdza – rodaka ze Świerczyna – Józefa Przybysza, czyli do „Padre Jose”. Ks. Przybysz od kilku lat pracuje na misjach w Argentynie właśnie w diecezji Anatuya.

W diecezji włocławskiej oficjalnie grupę 14 chłopców powitał diecezjalny duszpasterz ŚDM ks. Artur Niemira, który przekazał słowa pozdrowień od pasterza diecezji ks. bp. Wiesława Meringa i zaprosił ich doi przeżycia „Dni w Diecezji” u nas. Chłopcy bardzo ucieszyli się diecezjalnymi upominkami – każdą prezentowaną rzecz nagradzali oklaskami. Cieszyli się każdym słowem skierowanym pod ich adresem. Odwdzięczając się zaśpiewali kilka piosenek po hiszpańsku w ich charakterystycznej odmianie – „idioma castellano”. Był więc Hymn ŚDM, była „Barka”, ale też popularna argentyńska piosenka i nawet prezentacja tańca. I oczywiście niezliczone fotografie w różnych wariantach.

Na koniec poprosili o błogosławieństwo podchodząc przy tym, by znak Krzyża uczynić indywidualnie każdemu na czole. Entuzjazm i radość udzielają się od razu. Już czuć – ŚDM i „Dni w Diecezji” się rozpoczynają.


ks.an / Włocławek

Relikwie bł. Piotra Frassatiego już w Warszawie

Relikwie bł. Piotra Jerzego Frassatiego w drodze na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie odwiedziły w sobotę 16 lipca Warszawę. Warszawski etap ich peregrynacji po Polsce rozpoczął się w od kościoła św. Dominika na Służewie.

Polub nas na Facebooku!

Przy dźwięku dzwonów integralne relikwie bł. Frassatiego zostały powitane przez przeora służewskich dominikanów. O. Robert Głubisz OP wyraził nadzieję, że błogosławiony wyprosi wszystkim łaskę “wspinania się jak on drogą błogosławieństw”. Drewnianą trumnę do kościoła św. Dominika wnieśli na swych ramionach dominikańscy tercjarze wespół z kandydatami do nowicjatu Zakonu Kaznodziejskiego. Towarzyszyli im studenci z kolorowymi flagami. Obecna była siostrzenica błogosławionego Wanda Gawrońska.

Przez niemal 24 godziny, prawie dobę czuwania będziemy starali się ukazać różne aspekty duchowej sylwetki bł. Piotra Jerzego – człowieka błogosławieństw – zapowiedział o. Dariusz Kantypowicz OP rozpoczynając pierwszą Mszę sprawowaną przy relikwiach patrona młodzieży i studentów. W kazaniu mówił o bł. Frassatim w kontekście błogosławieństwa “Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”.

Zwrócił uwagę, że tym, co najbardziej pociąga wielu u bł. Piotra Jerzego jest to, że był człowiekiem świeckim. – Wierzył, że świat jest dziełem Boga, a on jak każdy chrześcijanin jest odpowiedzialny za niego przed Bogiem. Stąd brało się jego umiłowanie gór, sportu, głośny śmiech i bycie duszą towarzystwa a także entuzjazm wiary w moc Bożą. I troska o swoich rodziców i o ubogich, i o swoje powołanie chrześcijańskie – wyliczał o. Kantypowicz. Dominikanin zaznaczył, że bł. Piotr Jerzy Frassati “świadomie wybrał swoją świeckość”, gdyż był przeświadczony iż, “prawdziwe dobro czyni się niepostrzeżenie, powoli, codziennie, w zwykłych sprawach”. Przy tym, nigdy nie utracił wolności dziecka Bożego i radości życia – mówił kaznodzieja.

Z kolei o. Krzysztof Pałys OP mówił podczas konferencji o bł. Piotrze Jerzym jako o błogosławionym – ubogim w duchu. Przypomniał, że on sam mówił, iż dzień jego śmierci będzie najpiękniejszym dniem jego życia. “Takie słowa może mówić tylko ktoś, kogo serce zostało przebite Chrystusową miłością. Kto na tym świecie czuje się ubogi, nienasycony, bo jest pełen tęsknoty za miłością, pięknem, wolnością i nosi w sobie poczucie niedopasowania. Temu wprawdzie towarzyszy bolesne uczucie bezbronności, ale właśnie ono rodzi wolność” – mówił dominikanin podkreślając za Janem Pawłem II, że bł. Piotr Jerzy Frassati, świecki dominikanin był człowiekiem błogosławieństw.

Za powitanie, jakie patronowi Światowych Dni Młodzieży zgotowali na Służewie warszawiacy dziękował ks. Luca Ramello z ekipy peregrynacyjnej. Życzył wszystkim: piękna, ascezy i odwagi wiary. Idźcie ku górze! – zachęcał.

Relikwie bł. Piotra Jerzego Frassatiego po raz pierwszy w historii peregrynują po Polsce. Na co dzień przechowywane są w katedrze w Turynie. Były na Światowych Dniach Młodzieży w Sydney.

Trumna z ciałem bł. Frassatiego jest wykonana z drewna, waży 100 kg, ma 2 metry długości i jest szeroka na ponad pół metra. Żeby ją wnieść potrzeba 12 osób. Aby przewieść ją do Polski Fiat wyprodukował specjalnie na tę okazję 2 samochody marki Ducat, o wymiarach 5 na 2,5 metra.

Żyjący w latach 1901-1925 Frassati urodził się w zamożnej włoskiej rodzinie. Jego ojciec, Alfredo, był założycielem i właścicielem turyńskiej “La Stampy”. Pier Giorgio swoje krótkie, 24-letnie życie poświęcił czynieniu miłosierdzia. Był świeckim dominikaninem – do III zakonu św. Dominika wstąpił trzy lata przed śmiercią.

W 1990 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.


awo / Warszawa