video-jav.net

Syria-Irak: dalej od pokoju, bliżej totalnego wyniszczenia

Brak zgody rebeliantów na ogłoszenie rozejmu humanitarnego w Aleppo to wielka porażka na drodze do pokoju – tak bp Georges Abou Khazen, wikariusz apostolski tego miasta komentuje odrzucenie propozycji ONZ, która mogłaby ulżyć tragedii mieszkańców. Podkreśla to niedostrzeganą przez wielu prawdę, że przebieg konfliktu planowany jest poza granicami Syrii

Polub nas na Facebooku!

„Tak jednoznaczne sprzeciwienie się przez walczące z Asadem grupy rebelianckie zawieszeniu broni dowodzi, że wojna będzie trwała tak długo, jak będą chciały tego zagraniczne potęgi. Stany Zjednoczone i Turcja oświadczyły, że przez najbliższe trzy lata będą szkolić rebeliantów; oznacza to, że w tym czasie konflikt się nie zakończy, a Syryjczycy będą cierpieć kolejne lata” – oświadczył biskup. Przypomniał zarazem o tysiącach uzbrojonych po zęby fundamentalistów, którzy napływają do Syrii przez turecką granicę, podczas gdy władze tego kraju nie pozwalają, by tą samą drogą mogła uciekać niewinnie cierpiąca ludność.

W podobnym duchu wypowiedział się chaldejski biskup pomocniczy Bagdadu Shlemon Warduni. Według niego zarówno Europa, jak i Stany Zjednoczone doskonale wiedzą, kto finansuje rebeliantów i jakie interesy kryją się za konfliktem w tym regionie. „Nie ma czasu do stracenia. Jeśli nie będzie wspólnej zdecydowanej rekcji, nasze kraje zostaną totalnie zniszczone” – stwierdził bp Warduni.

4 marca rozmawiał on z papieżem Franciszkiem na temat sytuacji chrześcijan w tym kraju i regionie. „Ojciec Święty prosił, byśmy jako biskupi trwali przy wiernych” – dodał hierarcha, przypominając, że wspólnota irackich chrześcijan w czasie wojny zmniejszyła się o dwie trzecie. Bp Warduni stał się ich rzecznikiem, wyznając, że wciąż liczą oni na wizytę papieża. „Miejmy nadzieję, że się to uda” – odpowiedział Franciszek.


RV / Aleppo, Bagdad

Czesi przyjmą grupę prześladowanych chrześcijan

Chrześcijanie w Czechach udzielą gościny chrześcijańskim rodzinom z Syrii i Iraku. Na odezwę pod hasłem: „Brat to więcej niż bliźni” odpowiedziało już 1500 rodzin, pojedynczych ludzi, a także całe parafie i zbory, które zgłosiły gotowość przyjęcia wygnanych rodzin chrześcijańskich z małymi dziećmi

Polub nas na Facebooku!

Powstała też Fundacja Generace 21 w celu zbierania środki dla uchodźców, którzy przybędą do Czech.

Jej przedstawicieli przyjął już premier Bohuslav Sobotka, który zgodził się, w miarę możliwości państwa, wesprzeć tę akcję. Postanowiono, że na początek Czechy udzielą azylu 15 rodzinom. Jednocześnie szef rządu zapewnił, że jeśli ta oddolna inicjatywa czeskich chrześcijan sprawdzi się w praktyce, będzie ją można dalej rozwijać i przyjąć kolejnych prześladowanych chrześcijan z Bliskiego Wschodu.


(KAI/RV) / Praga