Nasze projekty

ONZ chce ścigać za antyaborcyjne treści. Krytycy ostrzegają: to krok w stronę cenzury obrońców prawa do życia!

Sprzeciw wobec aborcji to „dezinformacja” podważająca prawa człowieka – stwierdza Specjalny Program ONZ ds. Badań nad Reprodukcją Człowieka (HRP), działający przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Krytycy ostrzegają, że to krok w stronę cenzury obrońców prawa do życia.

fot. domena publiczna, wikipedia.org/Canva Pro

Autorzy dokumentu wzywają do pociągnięcia platform cyfrowych do odpowiedzialności za rozpowszechnianie treści, które ich zdaniem ograniczają dostęp do tzw. zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych.

Nowa definicja „dezinformacji”

Jak relacjonuje serwis Zenit, autorzy przyjmują jako punkt wyjścia, że dostęp do aborcji jest elementem praw człowieka, choć termin ten nie został przyjęty w wiążących dokumentach międzynarodowych.

W analizie przyjęto szeroką definicję „dezinformacji” jako „fałszywych, niedokładnych lub wprowadzających w błąd informacji rozpowszechnianych bez zamiaru oszustwa”. Jeszcze dalej idzie opis zjawiska określanego jako szczególnie szkodliwe, mającego „potencjał do celowego podważania ochrony praw człowieka i ograniczania dostępu do opieki opartej na dowodach”.

Reklama

Jako przykład podano argument o zdolności dziecka nienarodzonego do odczuwania bólu. Cytowane badanie stwierdza, że „nieprawidłowe przekonania o bólu płodu były związane z poglądami antyaborcyjnymi, kształtując postawy wobec dostępu i polityki”. Krytycy wskazują, że takie ujęcie eliminuje z debaty publicznej istotne argumenty etyczne i medyczne podnoszone przez środowiska pro-life.

Religia pod presją

Za „dezinformację” uznano także fakt, że kanadyjski szpital katolicki zablokował dostęp do stron internetowych klinik aborcyjnych. Dokument szeroko krytykuje tradycyjne poglądy kulturowe i religijne. Formułuje również zarzut, że amerykańska chrześcijańska prawica wspiera w Etiopii ruch działający na rzecz „demontażu prawa do bezpiecznej i legalnej aborcji”.

Autorzy przyjmują przy tym za oczywiste, że niewiążące opinie ekspertów ONZ ds. praw człowieka mają pierwszeństwo przed przekonaniami religijnymi. 

Reklama

Krytycy podkreślają, że takie podejście może prowadzić do ograniczenia wolności sumienia i wypowiedzi. Wskazuje się również na zagrożenie marginalizacji chrześcijańskiego nauczania o nienaruszalnej godności życia od poczęcia.

KAI, Karol Darmoros, Vatican News PL, pa/Stacja7

Reklama

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas