video-jav.net

Libia: solidarność z rodzinami zamordowanych chrześcijan

Bestialska egzekucja w Libii 21 egipskich Koptów, wykorzystana przez dżihadystów jako kolejny element siania kampanii terroru, wstrząsnęła światową opinią publiczną

Polub nas na Facebooku!

Ze wszystkich stron napływają słowa solidarności z ofiarami i zapewnienia o modlitwie oraz konkretnym wsparciu dla rodzin zabitych. Towarzyszy im powszechne potępienie działań fundamentalistów z tzw. Państwa Islamskiego, nie tylko ze strony chrześcijan.

Wielki mufti Egiptu stwierdził, że „mordercy Koptów zasługują na to, by być wyklętymi przez Allacha”. „Barbarzyństwem nie mającym nic wspólnego z religią ani wartościami ludzkimi” nazwał zbrodnie islamistów zwierzchnik uniwersytetu Al-Azhar w Kairze, uważanego za najważniejszy ośrodek islamu sunnickiego. Kondolencje rodzinom ofiar złożył prezydent Egiptu, a także prawosławny patriarcha Tawadros, który w Kairze spotkał się z bliskimi swoich współwyznawców. „To są męczennicy zamordowani za swą wiarę w Chrystusa” – podkreślił z kolei zwierzchnik katolickich Koptów, patriarcha Ibrahim Isaac Sidrak, apelując do świata, by stawił zdecydowany opór islamskiemu terroryzmowi.

Postępująca ofensywa dżihadystów w Libii budzi coraz większe obawy o przyszłość niewielkiej wspólnoty chrześcijańskiej w tym kraju. „Sytuacja z każdą godziną jest coraz trudniejsza, jednak nie zamierzam opuszczać Libii” – mówi wikariusz apostolski Trypolisu, bp Giovanni Martinelli.

„Jesteśmy gotowi świadczyć o tym, kim jesteśmy i co Jezus każe nam czynić. Zostanę, nie mogę przecież opuścić chrześcijan. Oczywiście istnieją obawy, także wśród wspólnoty Filipińczyków; gdyby nie wiara, nikogo by tu już nie było. Dżihadyści są już w Trypolisie. Możemy swobodnie wychodzić, ale mogą nas zatrzymać na ulicy i spytać: «Ty jesteś przeciwko islamowi?». Sytuacja jest bardzo niepewna. To wynik braku dialogu i teraz trzeba nadrobić stracony czas. Wspólnota międzynarodowa musi być w stanie nawiązać dialog z tym krajem, który jest podzielony i z trudem poszukuje wewnętrznej jedności. Zabieraliśmy ropę, myśleliśmy wyłącznie o własnych interesach, a zapomnieliśmy o szczerym dialogu między wszystkimi stronami. Nie można troszczyć się tylko o własne interesy, zapominając o ludziach i wartościach”.

Pogłębiający się kryzys w Libii przekłada się m.in. na rosnącą liczbę nielegalnych migrantów, którzy drogą morską próbują dostać się do Europy. Tylko w ostatnich dniach do Włoch dotarło ich kilka tysięcy; z ich udziałem doszło też do kolejnej morskiej tragedii, w której zginęło ponad 300 osób. W niedzielę wieczorem rozpoczęła się kolejna akcja ratunkowa uciekinierów z Afryki, którzy na 12 łodziach i pontonach płyną w stronę wyspy Lampedusa. Organizacje humanitarne biją na alarm, że ośrodki niosące wsparcie przybyszom są na granicy zapaści.


RV / Trypolis

Libia: dżihadyści zamordowali 21 chrześcijan

Libijski parlament oficjalnie potwierdził wiadomość o zamordowaniu w tym kraju 21 egipskich chrześcijan. Zginęli oni z ręki dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego

Polub nas na Facebooku!

Wśród ofiar, które zostały ścięte przez islamistów, jest m.in. lekarz oraz jego żona i córka.

Parlament Libii złożył kondolencje rodzinom zamordowanych chrześcijan i jednocześnie ogłosił, że kraj ten jest w stanie wojny przeciwko Państwu Islamskiemu. Wobec rosnącego zagrożenia ze strony dżihadystów także włoski rząd nie wykluczył możliwości zbrojnej interwencji w Libii.

Rodziny porwanych Koptów demonstrowały wczoraj w Kairze, żądając od władz jak najszybszego zajęcia się tą sprawą. W odpowiedzi rząd Egiptu zapewnił, że śledzi rozwój sytuacji, oraz wezwał wspólnotę międzynarodową do zwalczania terroryzmu. Premier Ibrahim Mahlab zaprosił ponadto rodziny uprowadzonych chrześcijan na spotkanie oraz zadecydował o wsparciu finansowym dla nich.

Z kolei koptyjskokatolicki biskup Gizy zaznaczył potrzebę jedności wszystkich Egipcjan wobec zaistniałej sytuacji. Jego zdaniem celem islamistów jest podzielenie opinii publicznej i wykorzystanie tych podziałów dla własnych celów. Tymczasem Koptowie zostali porwani w Libii w pierwszym rzędzie jako obywatele egipscy. Dodatkowy fakt, że byli to wyznawcy Chrystusa, był podstawą do dorobienia przez porywaczy ideologicznych motywów o walce z rzekomymi krzyżowcami. „Nie możemy dawać podstaw do ich majaczeń” – zaznaczył bp Antonios Aziz Mina.

Chrześcijańscy Koptowie z Egiptu pracowali w Libii, gdzie 31 grudnia i 3 stycznia zostali porwani przez bojowników Państwa Islamskiego. Do tej pory działało ono w tym kraju w sposób niejawny. Są to różne ugrupowania islamistów, które deklarują związek z kalifatem istniejącym na terenie Syrii i Iraku. W Libii dżihadyści korzystają z panującego tam chaosu i podziału kraju między zwalczające się nawzajem klanowe frakcje. Zdaniem specjalistów, w najbliższej przyszłości można się spodziewać dynamicznego rozwoju Państwa Islamskiego w tym regionie.


RV / Trypolis