video-jav.net

Niech Maryja uczy nas prawdziwej młodości i piękna

Do uczenia się od Maryi prawdziwej młodości i piękna zachęcił Ojciec Święty wiernych w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny papież przewodniczył modlitwie „Anioł Pański”.

Polub nas na Facebooku!

W swoim rozważaniu Franciszek podkreślił, iż wypowiadane przez nas w modlitwie „Zdrowaś Maryja” słowa „pełna łaski” oznaczają, że w Maryi nie było miejsca dla grzechu. „Ona jest jedyną «zawsze zieloną oazą» ludzkości, jedyną nieskażoną, stworzona niepokalaną, aby w pełni przyjąć, ze swoim «tak» Boga, który przyszedł na świat i w ten sposób rozpocząć nową historię” – podkreślił papież.

 

Następnie Ojciec Święty wskazał, że tym co postarza, co czyni nasze serce sklerotycznym jest nasz grzech. Ale Maryja będąc wolną od grzechu jest zawsze młoda. Kościół nazywa ją także całą piękną. Franciszek podkreślił że ta młodość i piękno nie polegają na cechach zewnętrznych, lecz na skoncentrowaniu na Słowie Bożym, które rozważała i które przyjmie do swego łona. „Prośmy ją, aby pomogła nam zachować młodość, mówiąc «nie» grzechowi i abyśmy żyli pięknym życiem, mówiąc Bogu «tak»” – zakończył swoje rozważanie papież. Następnie Franciszek odmówił modlitwę „Anioł Pański” i udzielił zgormadzonym apostolskiego błogosławieństwa.


st (KAI) / Watykan

 
 

Papież do luteranów: potrzeba konkretnych kroków na przód

Na potrzebę nieustawania w dążeniu do pełnej jedności chrześcijan wskazał Franciszek podczas audiencji dla przedstawicieli Światowej Federacji Luterańskiej.

Polub nas na Facebooku!

Papież zauważył, że po zakończonych niedawno obchodach 500-lecia reformacji trzeba się strzec pokusy zatrzymania się w drodze. W życiu duchowym i kościelnym takie zatrzymanie się w miejscu jest bowiem pójściem wstecz. Może do tego skłaniać samozadowolenie, lęk, lenistwo, znużenie czy wygoda. Kiedy jednak powstrzymujemy się od wspólnego kroczenia z braćmi do Pana, to tym samym odrzucamy Jego zaproszenie – mówił Papież. Podkreślił, że aby iść razem do Boga, nie wystarczą tylko dobre idee, potrzeba zrobić konkretne kroki, wyciągnąć rękę.

 

Mówiąc o obchodach 500-lecia reformacji, Franciszek zwrócił szczególną uwagę ich aspekt modlitewny.

 

„Ważne były przede wszystkim nasze spotkania na modlitwie, bo to nie z ludzkich zamysłów, lecz z łaski Bożej wyrasta i rozkwita dar jedności między wierzącymi. Tylko dzięki modlitwie możemy strzec się nawzajem. Modlitwa oczyszcza, umacnia, oświeca drogę, pozwala nam iść naprzód. Modlitwa jest niczym benzyna w naszej podróży do pełnej jedności. W istocie to miłość Boga, z której czerpiemy podczas modlitwy, wprawia w ruch miłość, która nas zbliża do siebie nawzajem. Stąd rodzi się cierpliwość w naszym oczekiwaniu, powód do pojednania, siła, by razem iść naprzód” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek zauważył, że dzięki modlitwie widzimy siebie nawzajem we właściwej perspektywie, którą jest perspektywa Ojca. A modląc się w Duchu Jezusa, uznajemy się nawzajem za braci.

 

Papież przyznał, że w ostatnich latach w relacjach katolicko-luterańskich doszło do pewnego oczyszczenia pamięci i wyzbycia się wzajemnych uprzedzeń. Teraz naszym zadaniem jest rozeznawanie darów, które pochodzą z różnych tradycji wyznaniowych, aby je przyjąć jako wspólne dziedzictwo.


(KAI) RV / Watykan