video-jav.net

“Ty wiesz” – nowy teledysk zespołu Porozumienie!

Przedstawiamy Wam najnowszy wideoklip grupy Porozumienie. Obraz do utworu „Ty Wiesz” - pierwszego singla z nadchodzącej, jubileuszowej płyty zespołu.

Polub nas na Facebooku!

Na X – lecie działalności Porozumienie przygotowuje płytę rewolucyjną. „Muzycznie najbardziej gitarowa, rock'owa, a jednocześnie najbardziej melodyjna płyta w twórczości grupy. Skupia w sobie koncertową, często punk'ową żywiołowość kapeli, zapuszczając się nie raz w okolice brzmień i harmonii z Seattle lat 90., z domieszką przestrzennego tła gitar. Teksty to radykalna konfrontacja chrześcijaństwa, też tych treści, które dotąd śpiewaliśmy – nieraz euforycznych – z tym, jak funkcjonujemy na co dzień, w rodzinach. Taka weryfikacja, w której wypadamy dosyć blado. I to jest dla nas zawsze sygnałem.” – opisuje materiał Luk, gitarzysta i wokalista zespołu.

Utwór i teledysk opowiada o intymnej, głębokiej, ważnej relacji. O relacji codziennej, namacalnej, przeplatającej się z tą duchową.

W klipie, obok zespołu w składzie z 2012, wzięli udział zaprzyjaźnieni od lat z Porozumieniem: Weronika Grzeszczuk, Gwidon Wydrzyński. Realizacja i produkcja: Karol Wasilewski Zero Studio.

Lucy Phere – na dobre i złe

Kiedy pierwszy raz słuchałam nowego hitu T. Love, pomyślałam, że Muniek Staszczyk mógłby głosić rekolekcje w Kościele.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ale Muniek nie pcha się na ambony, za to od dłuższego czasu próbuje nam wyśpiewać swoją duchową autobiografię. Na kolejnych płytach, razem z T. Love, wypuszcza utwory dotyczące spraw wiary – ostatnio tych najtrudniejszych, w których Boga można pomylić z diabłem.

W hitowym dzisiaj utworze Lucy Phere z płyty Old is Gold (z końcem listopada 2012 pojawił się na szczycie Trójkowej Listy Przebojów) – opisuje jak wygląda wewnętrzna walka w człowieku – realna, nie udawana. I nie sięga przy tym po zbyt bogate środki: nie dobiera słów jak ks. Natanek, nie każe porzucić świata i nie straszy piekłem. Przeciwnie. Spokojną nutą śpiewa opowieść o tym, jak diabeł prowadzi z nim dialog, pokazując jego przebiegłość.

Lucy – tak nazywa demona Muniek Staszczyk – kusi go pod postacią dobra. Zachęca do wspólnej drogi, w której będzie mógł mówić nawet o Bogu i nazywać go Darem, Wodzem. Tytułowy Lucy Pher chętnie też zaprowadzi człowieka do konfesjonału, pomodli się czy przywoła obraz z Biblii, taki jak ten: „Nawet Jezus pił wino – pada hasło w dialogu – więc się napij z dziewczyną… a po kłótni najlepszy jest seks…”. Dobrze wpadają w ucho też inne słowa, w których Lucy obiecuje fantastyczny PR, gwarantuje swój dyskretny udział w karierze i skutecznie wysuwa człowieka na pierwszy plan, tak by mógł być – Big Star!

To nie jest artystyczna kreacja. To prosta i szczera opowieść pokazująca co dzieje się z człowiekiem, kiedy wchodzi w pokusy Lucy. I ta przygoda nie kończy się szczęśliwie, bo diabeł daje wybór tylko na chwilę, potem odbiera wszystko, co pomógł człowiekowi osiągnąć. Zmęczony Muniek mówi w końcu w utworze do Lucy Phera, żeby dał mu już spokój, bo on chyba woli iść z Bogiem i słyszy odpowiedź: „Nie wymiękaj dziecino, jesteś moją ptaszyną, będę z tobą na dobre i złe”.

Niewiele jest osób, które potrafią przedstawić dialog duszy ludzkiej z diabłem, choć chętnych do demonizowania rzeczywistości – wręcz przeciwnie. Muniek pokazuje swój prosty rachunek i przypomina to, co mówił św. Paweł w Liście do Rzymian: Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka (Rz 7,19). Staszczyk pokazuje, jak Lucy potrafi zamieszać, jak potrafi być przyjemny i tak właśnie sięga do duszy człowieka, do wnętrza, bo to tam rozgrywa się cały dramat.

Popularne jest dzisiaj tropienie diabła, nawet na etykietach z napojami. Ja osobiście bardziej boję się tego, który niszczy relacje między ludźmi, niż postaci, która patrzy na mnie z reklamy. Taki jest Lucy Pher, o którym śpiewa Staszczyk – zawsze blisko człowieka. Nie są mu potrzebne przedmioty, w których mógłby się schować. Bo niby po co miałby to robić, skoro znacznie skuteczniej posługuje się bardziej subtelnymi metodami.

Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >