Modlitwa do Matki Bożej od spraw codziennych

"Przyjmij, Matko, nasze troski powszednie jako naszą codzienną litanię". Autorem tej modlitwy jest francuski ksiądz i pisarz Louis Rétif.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wszędzie, w każdym miejscu,
w tłumie ciasnym i niespokojnym,
w autobusach, tramwajach i pociągach,
w pośpiechu i zagonieniu,
w kolejkach i na targach,
w śmiechu i udręce,
w smutku i we łzach –
wszyscy jesteśmy tacy sami!

Przyjmij, Matko, nasze troski powszednie
jakby naszą litanię.
Matko naszych codziennych zadań i prac.
Matko naszych niekończących się sprzątań i prań.
Matko naszych dni bez radości.
Matko naszych dni pod koniec miesiąca,
gdy już brakuje nam pieniędzy,
Matko naszych lat bez wakacji…

Skromna gospodyni, sąsiadko tak niepozorna,
zawsze do usług gotowa a w pracy wytrwała:
od Bożego Narodzenia w stajni
do biedy naszych mieszkań;
od Twojego lęku o Dzieciątko podczas ucieczki do Egiptu
do trosk naszych matek o dzieci;
od Twoich drobnych codziennych posług domowych
do naszych małych czynów wzajemnej pomocy –
bądź z nami i pomagaj nam kochać i służyć.

W Twoim życiu biednym, ale pogodnym,
w naszych kłopotach i zabiegach
pozdrawiamy Cię, Maryjo!

Matko wszystkich ludzi w Synu Bożym i Twoim, w Jezusie,
Ty czuwasz nad kolebką świata, który wciąż się rodzi.
Ta ludzkość to Twój Syn, który rośnie.
W Twojej ogromnej radości o poranku wielkanocnym,
w Twojej głębokiej miłości o brzasku każdego dnia
rozpoznajemy Jezusa Chrystusa –
nasze Życie i nasze Zmartwychwstanie.

Dziękujemy Ci, Matko.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

“Litania do Królowej blokowisk” Modlitwa, która wzrusza do łez

"Miała być Litania Loretańska, ale... serce powiedziało inną". Tak zaczyna się niezwykle wzruszająca Litania do Królowej blokowisk przygotowana przez Fundację Most do Nieba.

Grzegorz Kiciński
Grzegorz
Kiciński
zobacz artykuly tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wie, jak to jest, gdy życie układa się inaczej niż by się chciało. Wie, czym jest lęk o rodzinę. Wie, jakie to uczucie stracić najbliższą osobę.

Maryja. Ona jest blisko nas. W naszej codzienności, w naszych nadziejach i trudnościach. Przekonuje o tym niezwykła “Litania do Królowej blokowisk”. To modlitwa, w której wielu ludzi może odnaleźć siebie.

– To miała być Litania Loretańska, ale gdy zacząłem ją odmawiać, moje myśli pobiegły do zaległych rachunków, do wieży prania i prasowania, która wyrosła w pokoju, do lustra w łazience, które było świadkiem tylu łez… Pomyślałem, że jesteś tutaj (…) Wybrałaś to mieszkanko, tą klatkę, gdzie ktoś ciągle pali pety i rzuca gumę na schody. – mówi narrator we wstępie. Kolejne wezwania Litanii to modlitwa do Maryi, którą można spotkać w naszych domach, w naszych rodzinach, choć czasem bywa niezauważona.

Klatka schodowa, parter wysokościowca, z balkonem i kwiatami graffiti na murze. Tu mieszka dziś Maryja. Właśnie skończyła prasować i zabiera się za kolację. Zamiast chodzić wśród aniołów i gwiazd, wybrała twoje mieszkanko na blokowisku z tajemnicami ukrytymi za tysiącem firanek. Trudno ją rozpoznać, bo utożsamia się z każdym grymasem bólu i skurczem serca a ubiera się w kolory wszystkich zagubień i lęków.

Ten fragment opisu do filmu wprowadza nas w atmosferę niecodziennej, a jednak wziętej ze zwykłej codzienności modlitwy. “Wieżę z kości słoniowej” zastępuje “wieża prania i prasowania”, “Dom Złoty” staje się “Domem z pustą lodówką i uśmiechem na jutro” a wezwania do Matki mówią o “Matce zmuszonej wymyślać obiady z niczego” oraz “Matce szlochających nocą w łazience”.

Autorem słów Litanii jest Grzegorz Kiciński z fundacji Aniołów Miłosierdzia, dzięki której powstał “Most do nieba” – pierwsze hospicjum dziecięce na Litwie. Poniżej znajdziecie tekst do tej poruszającej modlitwy.

 

 

Dołączamy do tej modlitwy:

 

Ukryty po kątach sumienia, ratuj nasz dom. Chryste, Ukochany – ratuj nasz dom
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z pokory i ciszy, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu ze wszystkich głupot, klęsk i zagubień, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Źródło pocieszenia, które nie przemija, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Miłości w sercu Matki, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Panno przynieś, podaj, pozamiataj, módl się za nami
Święta wędrująca od kuchni do łazienki, módl się za nami
Święta z kłębkiem nerwów i z zapętlonym kablem od suszarki i żelazka, módl się za nami
Święta żono z marzeniami pod magnesami na lodówce, módl się za nami
Święta sprzątaczko po wszystkich, módl się za nami
Święta, o której pragnienia nikt nigdy nie zapytał i pewnie nie zapyta, módl się za nami
Święta padnięta nad padniętymi, módl się za nami

Matko zagubionych wirtualnie i całkiem normalnie, módl się za nami
Matko szlochających nocą w łazience, módl się za nami
Matko dzieci nad wściekłymi urwiskami buntów i roszczeń, módl się za nami
Matko upadających pod ciężarem rachunków, módl się za nami
Matko tych, którym wszystko leci z rąk, módl się za nami
Matko nienadążających za nowinkami ze świata i z podwórka, módl się za nami
Matko ludzi z pustymi kieszeniami, módl się za nami
Matko zmuszona wymyślać obiady z niczego, módl się za nami
Matko samotna z dwoma, najwyżej trzema znajomymi na krzyż, módl się za nami
Matko w długiej kolejce do lekarza, za długiej, módl się za nami
Matko domowego kościoła z poplamionym obrusem i litanią wątpliwości i znudzeń, módl się za nami
Matko z niespodziankami w pieluchach, módl się za nami

Pielęgniarko na intensywnej terapii sumienia, módl się za nami
Lekarko o świcie trzeciego dnia dyżuru pod rząd, módl się za nami
Przyczyno uśmiechu pod plastrem złamanego serca, módl się za nami

Bramo nieba z ornamentem ze zmarszczek, módl się za nami
Gwiazdo porannych pobudek i kanapek do szkoły, módl się za nami
Pani wieży prania i prasowania, módl się za nami
Różo herbaciana, z zapachem dobrych wspomnień i chwili wytchnienia, módl się za nami
Jedyne zwierciadło, które nie odwraca wzroku od twarzy bez masek, módl się za nami
Kładko przerzucona nad przepaścią rozpaczy, módl się za nami.
Gołąbko z dobrą wiadomością po kolejnej kłótni, módl się za nami
Skarbnico pocieszeń, łatająca dziury kompleksów i strat, módl się za nami
Powierniczko tajemnic wykrzyczanych przez sen, módl się za nami
Uzdrowienie chorych słów i chorego milczenia, módl się za nami.
Ucieczko z niewoli narzekań i smutku, módl się za nami.

Święta tuląca gorączkę myśli, módl się za nami
Święta tuląca cierpienie męża, żony, rodzica, dziecka, wdowy, dziadka, przyjaciela, módl się za nami
Święta tuląca niepewność, zgryzotę i brak widoków na sens, módl się za nami
Święta tuląca połamanych na duchu i ciele, walących głową w mur i wypadających na każdym życiowym zakręcie, módl się za nami.

Domie z resztką nadziei za firanką, módl się za nami
Domie z pustą lodówką i uśmiechem na jutro, módl się za nami
Domie na uboczu kariery, ze skrzynką pełną nadziei, módl się za nami

Królowo wylanych na zbity pysk za prawdę lub brak znajomości, módl się za nami
Królowo wyśmianych za resztę wiary na ustach, módl się za nami
Królowo różańca z łez, módl się za nami
Królowo z powiekami na zapałki, módl się za nami
Królowo w kuchennym fartuchu i w kapciach nie do pary, módl się za nami
Królowo przygarbiona siatami z dyskontów, módl się za nami
Królowo bezrobotnego zapatrzonego w gazetę trzymaną do góry nogami, módl się za nami
Królowo z długami szykowanymi w prezencie dla dzieci a może i wnuków, módl się za nami
Królowo cudem żyjąca od pierwszego do pierwszego, módl się za nami
Królowo za nikogo wzięta i potraktowana jak powietrze, módl się za nami
Królowo tych ostatnich, ciamajd, bankrutów i frajerów, w których tylko ty widzisz aniołów, módl się za nami
Królowo pokoju z kuchnią i małą łazienką, z widokiem na wszechświaty z blokowisk, módl się za nami
Królowo historii bohaterów codzienności po lewej i prawej stronie Wisły, módl się za nami
Królowo na kwarantannie miłości niekochanej od kiedy tylko pamięć ludzka sięga, módl się za nami

Cichy Baranku, który spłaciłeś moje długi, odnajdź mnie, Panie.
Pokorny Baranku, który wziąłeś moją winę na siebie, pomóż mi to zobaczyć, Panie.
Prosty Baranku, który nie masz do mnie o nic pretensji, spraw, żebym i ja nie miał już ani jednej. Do nikogo. Także do siebie.

K. Módl się za nami, Królowo każdego kwadratowego metra.
W. Abyśmy się stali łonem dla czułej i pokornej miłości Boga do wszystkich.

 


Na stronie Mostdonieba.pl można wesprzeć finansowo
prowadzone przez s. Michaelę Rak
pierwsze hospicjum dziecięce na Litwie
i hospicjum bł. Michała Sopoćki


 

ad, os/Stacja7

Grzegorz Kiciński

Grzegorz Kiciński

Zobacz inne artykuły tego autora >

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Grzegorz Kiciński
Grzegorz
Kiciński
zobacz artykuly tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap