fot. domena publiczna/wikipedia.org
Brigitte Bardot: „Noszę w sobie wiarę i jestem z tego dumna”
Świat zapamiętał ją jako gwiazdę kina i twarz rewolucji obyczajowej. Niewielu jednak wie, że Brigitte Bardot porzuciła sławę, by walczyć o prawa zwierząt, a siłę do tego czerpała z wiary i maryjnej duchowości.
Brigitte Bardot była legendarną francuską modelką, piosenkarką i aktorką filmową. Uznawana za jedną z największych gwiazd francuskiego kina. Urodziła się 28 września 1934 roku w Paryżu.
Już jako nastolatka trenowała balet. Potem została modelką, co zapoczątkowało jej karierę w show‑biznesie. Gwiazdą światowego kina stała się w 1956 roku za sprawą filmu „Et Dieu… créa la femme” („I Bóg stworzył kobietę”), który uczynił z niej symbol wolności obyczajowej i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy francuskiej kinematografii XX wieku.
Brigitte Bardot zagrała w kilkudziesięciu filmach, przyciągając uwagę publiczności swoją urodą, charyzmą i niezależnym duchem. Tuż przed swoimi 40. urodzinami, w 1973 roku postanowiła zakończyć karierę filmową i poświęcić się obronie praw zwierząt, co stało się jej życiową misją. W 1986 roku założyła fundację poświęconą ochronie zwierząt: „The Brigitte Bardot Foundation for the Welfare and Protection of Animals”.
Jakiś czas temu Brigitte Bardot wydała autobiograficzną książkę pt. „Larmes de Combat” („Łzy walki”). To w niej po raz pierwszy opowiedziała o swoim życiu. „Uważano mnie za jedną z największych gwiazd na świecie, ale jestem nikim. Zawsze byłam tego świadoma […] Zrozumiałam, że ludzka próżność niczemu nie służy, gdy dniem i nocą czuwałam przy moim ojcu, w 1975 roku. Kiedy odchodził mój biedny Pilou, taki dzielny, taki poetyczny, wiedziałam już, że w życiu nie ma sensu trzymać się niczego oprócz czystej miłości” – pisze w swojej książce, cytowana przez portal Aleteia.
Brigitte Bardot o Maryi: „Wspiera mnie od dawna”
Brigitte Bardot wychowała się w tradycyjnej, konserwatywnej rodzinie katolickiej w Paryżu. Jej ojciec i matka – reprezentujący francuską burżuazję – troszczyli się o to, by dziewczynka dorastała zgodnie z zasadami charakterystycznymi dla tamtych czasów. Bardot uczęszczała do katolickiej szkoły i studiowała w instytucjach, które kładły nacisk na dyscyplinę i wartości religijne.
Przeczytaj również
Jednak sama aktorka, już w dorosłości dystansowała się od religii, podkreślając, że nie do końca odpowiada jej kościelna hierarchia. Jak mówiła woli „duchowość wolną” i „bezpośredni związek z Niebem”.
Mimo to podkreślała silne przywiązanie do Maryi. Dialoguję z nią jak w prawdziwym życiu, jak w rozmowie, nie jak w modlitwie czy błaganiach – przyznawała. W swojej legendarnej posiadłości La Madrague w Saint-Tropez zbudowała nawet niewielką kapliczkę. Lubię tam chodzić, bo mogę tam szczerze porozmawiać z Maryją – wyznała.
Maryja wspiera mnie od dawna. Jest to dyskretna i troskliwa obecność. Czuję tę łagodność, czystość, jasność, która jest natchnieniem, bezwarunkową hojność i macierzyńską ochronę – podkreślała Brigitte Bardot.
Św. Franciszek z Asyżu i św. Ojciec Pio wzorcami Bardot
Słynna aktorka bardzo mocno podkreśla, że zwierzęta mają prawo do godnego życia i szacunku. Według niej Bóg stworzył zwierzęta, by były towarzyszami człowieka, a nie jego ofiarami czy niewolnikami. Kiedy idę do mojej kaplicy, czasami podążają za mną moje zwierzęta. Ponieważ jest bardzo mała, zmieszczą się w niej tylko psy – opowiadała w wywiadzie udzielonym portalowi Aleteia.
Jej miłość do zwierząt przybliżyła ją do osoby św. Franciszka z Asyżu. Jak podkreślała, jest dla niej wzorem do naśladowania i nawet ma jego figurę w swojej prywatnej kaplicy. Wśród swoich duchowych wzorców wymieniała także św. Ojca Pio.
Brigitte Bardot: „Noszę w sobie wiarę i jestem z tego dumna”
W rozmowie z Aleteią Brigitte Bardot została również zapytana czy jako osoba publiczna, czuje, że powinna świadczyć o swojej wierze. Noszę w sobie wiarę i jestem z tego dumna. Co więcej, jestem przerażona widokiem tych wszystkich zniewag, jakie wyrządzane są kościołom. To świętokradztwo! – mówiła.
Określiła siebie jako tradycjonalistkę, wyrażając pragnienie, by „religia katolicka odrodziła się z większym szacunkiem i znaczeniem”. Jest tak wielu ludzi dobrej woli i głęboko wierzących, którzy już nie praktykują. Tak wiele kościołów jest zamkniętych… Nie możemy już nawet wejść do środka i się pomodlić. To dramatyczne. To tak, jakbyśmy żyli w szatańskich, negatywnych i destrukcyjnych czasach – mówiła.
Słynna modelka i aktorka zmarła 28 grudnia 2025 roku, w wieku 91 lat.
aleteia.org, wikipedia.org/Stacja7










