fot. Między Ziemią a Niebem/Facebook.com
Bp Kijowsko-Żytomierski: Błagamy, działajcie dzisiaj, jutro może być za późno
"Błagamy, wszystkich, od których coś zależy, by działali dzisiaj. Aby zrobili to, co potrzebne i nie odkładali tego na jutro. Dla niektórych ludzi jutro, będzie za późno".
Z Witalijem Krywyckim, biskupem Diecezji Kijowsko-Żytomierskiej, który przebywa obecnie w Kijowie, rozmawiała Paulina Guzik
Księże Biskupie, jak się czujecie? Czy jesteście bezpieczni?
Jesteśmy bezpieczni. Musimy. Cały czas szukamy tego bezpiecznego miejsca, które da nam szansę przetrwać czas bombardowania. Mimo że w tej chwili jesteśmy bezpieczni, to sytuacja z każdą godziną się zmienia. Czasami potrzebujemy zmienić swoją lokację. Wszystko jest w rękach Boga. Dziękujemy Mu, że jesteśmy żywi, że dalej możemy rozmawiać i razem się modlić.
Ludzie szukają Boga bardziej, częściej w tym wojennym czasie?
Jak najbardziej. Wiele razy było mówione, że w czasie wojny, która trwa w Ukrainie już od 8 lat, nie ma ludzi niewierzących. Na wojnie wszyscy zbliżają się do Boga, wszyscy szukają Jego bliskości, wszyscy usiłują swoje relacje z Nim poukładać. Mamy tu dziś ludzi, którzy przychodzą i proszą o szybkie sakramenty – sakramenty udzielone bez odpowiedniego, dłuższego przygotowania. Mówię nie tylko o sakramencie małżeństwa, ale także o Komunii świętej, o spowiedzi. Przychodzą do nas osoby dorosłe, które żyją w związkach bez ślubu. Teraz, przed obliczem tej wojny wielu księży zwraca się z prośbą, aby przyspieszyć okres przygotowania. Zawsze mówimy, że teraz jak najbardziej, ale osoby przyjmujące w ten sposób sakramenty, po wojnie są zobowiązane wszystkie warunki ich przyjęcia dopełnić.
Przeczytaj również
Oby ta wojna zakończyła się jak najszybciej. Jakie przesłanie ma arcybiskup Kijowa dla świata zachodniego, dla Polski, dla Europy?
Błagamy Boga o to, abyśmy się jutro rano obudzili i dowiedzieli, że jest koniec wojny. Moje przesłanie to tak naprawdę podziękowanie wszystkim tym, którzy modlą się za nas, którzy pamiętają, mają nas w sercu, piszą do nas, którzy nie dają nam możliwości poczuć się samotnymi. Bardzo bym chciał prosić, aby nadal nie poprzestawać i dokonać wszystkich możliwych kroków, by ta wojna się skończyłą, aby agresor odszedł z naszych stron, aby Ukraina mogła rozwijać się jako państwo wolne i demokratyczne. Modlimy się, abyśmy także jako Kościół ukraiński, razem szli do zbawienia. Błagamy, wszystkich, od których zależy coś dzisiaj, aby zrobili to, co potrzebne i nie odkładali tego na jutro. Dla niektórych ludzi jutro, to będzie za późno.










