Poznaj Rio

Rio de Janeiro – Cidade Maravilhosa – Wspaniałe Miasto, jak jest nazywane przez Brazylijczyków w najbliższych dniach stanie się światową stolicą katolickiej młodzieży. Przy okazji pobytu w tym mieście warto zapoznać się z niektórymi zabytkami, które w dużej mierze są również aktualnymi lub byłymi miejscami kultu.

Artur Karbowy SAC
Artur
Karbowy SAC
zobacz artykuly tego autora >

1/2
Widok na Rio z Corcovado - góry o wysokości 710 metrów, na której znajduje się pomnik Chrystusa Odkupiciela
2/2
Pomnik ma wysokość 38 metrów. Został wzniesiony w 1931r. przez Paula Landowskiego - francuskiego rzeźbiarza polskiego pochodzenia
poprzednie
następne
Poznaj Rio

Kościół Matki Bożej Gromnicznej – na dobry początek

W samym centrum Rio de Janeiro, przy początku ulicy Presidente Vargas, stoi kościół Matki Bożej Gromnicznej (Nossa Senhora da Candelaria).

Niewątpliwie jest to jedna z bardziej znanych i piękniejszych świątyń miasta, w nim też odbywa się wiele uroczystości z udziałem miejscowych biskupów oraz koncertów muzyki poważnej.

Poznaj Rio

Świątynia została zbudowana na planie krzyża. Bogate zdobienia późnego baroku w połączeniu z elementami klasycyzmu brazylijskiego sprawiają, że kościół przypomina stylem i dekoracją kościoły europejskie.

Warto wejść do środka choćby po to, aby zobaczyć wspaniałą kopułę, która kiedyś była najwyższym budynkiem miasta, a obecnie ginie wśród okolicznych drapaczy chmur.

Na suficie kościoła w sześciu obrazach przedstawiono historię powstania świątyni, jako wotum wdzięczności za uratowanie z rozbitego statku w 1609 roku.

Poznaj Rio

poprzednie
następne

Klasztor św. Benedykta i codzienna piękna liturgia

Wychodząc z Candelaria trzeba skierować kroki na lewo i przejść kilka przecznic wśród biurowców i restauracji, aby dojść do ulicy Dom Geraldo 68 i wejść do klasztoru św. Benedykta (Mosteiro São Bento). Klasztor wzniesiony na wzgórzu w 1590 roku do dziś jest siedzibą benedyktynów, przy nim znajduje się szkoła oraz Instytut Teologiczny. To przykład brazylijskiego baroku i rokoko.

Bogato zdobione ołtarze, pokryte złotem zachwycają delikatnością prac zdobniczych. Po wejściu do środka najpierw trzeba kilku chwil aby wzrok przyzwyczaił się do delikatnego mroku. Każdy z ołtarzy warty jest szczegółowego obejrzenia, a cisza i przyjemny chłód wnętrza pozwala na chwilę zadumy i modlitwy.

O 11:45 do prezbiterium wchodzą benedyktyni i wtedy można wraz z nim odmówić południową modlitwę Liturgii Godzin!

Najsłynniejszy plac

Jednym z głównych placów miasta jest plac 15 Listopada popularnie zwany Plaça XV (Quinze). To z tego miejsc odchodzi prom do Niteroi znajdującego się po drugiej stronie zatoki Guanabara, a na placu znajduje się pałac Imperadora Brazylii.

Na obrzeżach placu są 4 kościoły.

Dwa z nich blisko siebie: kościół Matki Bożej z Góry Karmel i kościół Trzeciego Zakonu Karmelitów.

Poznaj Rio

Pomnik Chrystusa Odkupiciela na szczycie góry Corcovado

Najstarszy kościół

Od kilku lat, po remoncie został przemieniony w muzeum. To właśnie ta świątynia jest jednym z najstarszych kościołów miasta i do roku 1976 była katedrą. Przez stulecia opiekowali się nim karmelici, stąd wezwanie świątyni. Pod koniec XVIII wieku wnętrze udekorowano  bogatymi złoceniami, warto zobaczyć w nim kaplicę Nossa Senhora dos Passos.

Od 1808 roku, kiedy to z Portugalii przybyła do Brazylii rodzina królewska kościół uzyskał statut kaplicy rodziny panującej, a od 1822 roku rodziny cesarskiej. Tutaj miały miejsce najważniejsze dla historii Brazylii wydarzenia takie jak np. koronacja Jana VI w marcu 1816 roku, ślub Piotra I (następcy tronu po Janie VI) z Marią Leopoldyną Habsburg, a potem jego koronacja na cesarza.

W tym kościele można obejrzeć również spektakl światło i dźwięk przedstawiający skróconą historię świątyni oraz miasta.

Do starej katedry przylega kościół Trzeciego Zakonu Karmelitów. Warto do niego wejść choćby po to, by zobaczyć co dzieje się z pięknymi budowlami, kiedy nie są odpowiednio konserwowane. Rokokowa budowla, w której jeszcze można podziwiać misternie wykonane głowy aniołów w ołtarzach bocznych, rzeźbione girlandy kwiatów na których widać kunszt starych mistrzów i konieczność przywrócenia im starej świetlności. Prawie naprzeciwko tych dwóch kościołów znajduje się kościół garnizonowy Świętego Krzyża z licznymi tablicami upamiętniającymi wybitnych przywódców brazylijskiego wojska. Świątynia powstała w miejscu starego fortu Świętego Krzyż broniącego dostępu do Rio de Janeiro, przez 30 lat w latach 1703 – 1733 pełniła funkcję katedry. Kościół w 1923 roku otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.

Ulubiony kościół mieszkańców Rio

Obok placu Quinze znajduje się też kościół szczególnie umiłowany przez mieszkańców Rio de Janeiro – kościół św. Józefa.

Wyjątkowość tego kościoła obserwuje się już samym sposobem budowania, gdyż wejście do niego znajduje się od strony lądu – wszystkie pozostałe kościoły historycznego centrum Rio de Janeiro mają wejście od strony zatoki Guanabara. Obecną formę kościół zawdzięcza Bractwu św. Jozefa, które w XIX wieku odbudowało zniszczona kaplicę. W jego wnętrzu zawsze spotyka się mieszkańców Rio de Janeiro proszących św. Józefa o opiekę.

Ciekawostką kościoła, jest rzeźba patrona świątyni, znajdująca się za głównym ołtarzem. Żeby ją zobaczyć trzeba przejść wąskim korytarzem zrobionym przy ołtarzu głównym. Brazylijczycy mówią, że nie należy mówić o tym jak jest w niej przedstawiony św. Józef, więc zachowując ich zwyczaj ja również nie wspomnę o tym, a zachęcam do zobaczenia go.

Poznaj Rio

Klasztor św. Antoniego – dla poszukujących dobrej spowiedzi

Pad innym głównym placem miasta – Carioca – wznosi się sanktuarium i klasztor św. Antoniego. W nim również zawsze są modlący się ludzie oraz wiele osób udaje się do niego, by skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. Wchodząc do niego może nas uderzyć wystrój. Biało niebieskie ceramiczne płytki rzucają się w oczy. To oczywiście wpływ portugalskich kolonizatorów, którzy przywieźli ten zwyczaj zdobienia ze swojej ojczyzny.

Poznaj Rio

Obowiązkowa wizyta!

Z tym kościołem styka się drugi. Niestety mało odwiedzany a uważam, że powinien być on punktem obowiązkowym w wizycie każdej osoby odwiedzającej Rio de Janeiro. Kościół św. Franciszka od Pokuty, dziś jest on muzeum i wstęp do niego jest płatny (2 R$ od osoby czyli około 3 złotych). Warto zapłacić za ten wstęp. Jest to jeden z najważniejszych zabytków późnobarokowej architektury w całej Brazylii. Jego budowę zakończono w 1773 roku. Fasada kościoła składa się z trzech części – wszystkie wykonane z najlepszego portugalskiego marmuru, który specjalnie na tę budowę dostarczono z Europy. Wnętrze wydaje się, że jest w pełni pokryte złotem. Rzeźby i malowidła wewnątrz wykonali najlepsi portugalscy artyści epoki tacy jak: Manuel de Brito, Francisco Xavier de Brito czy też Caetana da Costy Coelho. Na sklepieniu ten ostatni namalował w latach 1737-1740 Apoteozę św. Franciszka, które to dzieło jest uważane za pierwszy obraz w Brazylii z wykorzystaniem perspektywy. W tym kościele nie można robić zdjęć.

Poznaj Rio

Najbrzydsza katedra?

Blisko tej zabytkowej perełki znajduje się nowa Katedra św. Sebastiana. Są różne opinie na jej temat, niektórzy uważają ją za najbrzydszy kościół świata, inni za przykład nowoczesnej architektury sakralnej. Niewątpliwie jest ona bardzo funkcjonalna. Konsekrowano ją w 1976 roku. Jest wysoka na 96 metrów, a średnica jej to 106 metrów i ma kształt ściętego stożka.

Poznaj RioPoznaj Rio

Zbudowano ją ze zbrojonego stalą betonu. Budowa powstała głównie z powodu pojemności, w niej może przebywać 25 tysięcy wiernych z czego 5 tysięcy ma miejsca siedzące. Jej walory można docenić wchodząc do środka. Dzięki zastosowaniu 4 ogromnych witrażowych okien, wnętrze jest oświetlane przez różnokolorowe snopy światła. Nad ołtarzem znajduje się ogromy krucyfiks ozdobiony figurami autorstwa Humberta Cozzo, które przedstawiają Najświętszą Maryję Pannę oraz Jana Ewangelistę. Katedrę zamykają ośmio tonowe imponujące drzwi, które ozdabiają 42 wykonane z brązu płaskorzeźby.

Warto zejść do podziemi aby zobaczyć czynny cmentarz z grobowcami biskupów Rio de Janeiro. Będąc w Rio de Janeiro nie sposób nie zauważyć przynajmniej z daleka sanktuarium Jezusa Odkupiciela na wzgórzu Corcovado.

Warto wjechać na szczyt góry aby podziwiać wspaniała panoramę miasta, wpisaną na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz 38 metrowy pomnik Chrystusa, który otwartymi ramionami wita wszystkich.

Wejście na Corcovado nie jest najtańsze i jest kilka opcji dostania się tam. Osobiście polecam wjazd taksówką i podziwiać ze spokojem panoramę Cudownego Miasta oraz pomodlić się w kaplicy Matki Bożej z Aparecida w piedestale posągu.

Poznaj RioPoznaj Rio

Dla wytrwałych

Trochę poza turystycznym szlakiem znajduje się sanktuarium Matki Bożej z Penha. Ten kościół jest pierwszym oglądanym przez każdego, kto ląduje na międzynarodowym lotnisku w Rio de Janeiro. Z daleka zauważa się ogromy głaz a na nim górujący kościół. Najlepiej dojechać do niego taksówką. Początki sanktuarium Matki Bożej z Penha w Rio de Janeiro związane są natomiast z osobą kapitana Baltazara Abreu Cardoso, który żył w siedemnastym wieku. Posiadał on na wzgórzu, gdzie dziś znajduje się sanktuarium, swoje plantacje. Każdego dnia wspinał się na wzgórze, aby doglądać swoich włości. Pewnego dnia, gdy przechadzał się na szczycie, z krzaków nagle wyskoczył jadowity wąż i go zaatakował. Ten zdążył w ostatnim momencie krzyknąć „Matko Boża, ratuj!” W tej samej chwili pomiędzy wężem a nim pojawiła się wielka jaszczurka. Między zwierzętami doszło do walki a Baltazar, wykorzystując ten moment uciekł nietknięty. Gdy potem przemyślał to co się zdarzyło doszedł do wniosku, że na pewno został uratowany w sposób cudowny przez Matkę Bożą. Na miejscu ocalenia zbudował kapliczkę, w niej umieścił figurkę Matki Bożej i codziennie wspinał się na górę, aby się modlić. Z czasem zaczęli mu towarzyszyć jego bliscy, członkowie rodziny. Potem zdarzyły się pierwsze cuda, które rozsławiły Matkę Bożą na Skale. Z czasem zbudowano większą kaplicę, a w miarę rozwoju sanktuarium konstruowano kolejne, coraz większe kościoły.

Dziś Nossa Senhora da Penha ma prześliczne sanktuarium. To sanktuarium maryjne jest ze wszech miar miejscem symbolicznym. Góruje ono nad Rio de Janeiro, jest położone na bardzo wysokim wzgórzu i oglądać można z tego miejsca całe miasto. Niestety nie jest to panorama pięknych dzielnic oglądanych odwiedzanych przez turystów, lecz w większości favel zamieszkałych przez biedotę.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Artur Karbowy SAC

Artur Karbowy SAC

Zobacz inne artykuły tego autora >
Artur Karbowy SAC
Artur
Karbowy SAC
zobacz artykuly tego autora >

Sprawa uboju okiem prawnika

Przez długi czas lansowano tezę, że zapewnienie w polskim prawie możliwości dokonywania tzw. uboju rytualnego ma być podyktowane wymogami prawa unijnego.

Agata
Paszek
zobacz artykuly tego autora >

Trzeba zacząć od tego, że zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt (tekst jednolity: Dz. U. 2003 r. Nr 106 poz. 1002 ze zm.) zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje.

Przez długi czas lansowano tezę, że zapewnienie w polskim prawie możliwości dokonywania tzw. uboju rytualnego ma być podyktowane wymogami prawa unijnego.

Ograniczając się do przytoczenia szóstego motywu Preambuły oraz art. 5 ust. 2 Dyrektywy unijnej 93/119, kładziono nacisk na kwestię "uwzględnienia szczególnych wymagań niektórych obyczajów religijnych". Mówiono, że w obecnym kształcie polska regulacja "nie jest dostosowana do wymogów prawa unijnego". Tworzono wrażenie, bądź wręcz twierdzono, że implementacja prawa unijnego wymaga zapewnienia w prawie polskim regulacji tzw. uboju rytualnego, a więc spełniającego wymogi obyczajów religijnych określonych związków wyznaniowych. Użycie takiego sformułowania to jednak nie tylko skrót myślowy, ale także wprowadzanie w błąd.

Sprawa uboju okiem prawnika

Zgodnie z polską ustawą o ochronie zwierząt, zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości.

Wyrokiem z dnia 27 listopada 2012 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 9 września 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt jest niezgodny z art. 34 ust. 1 i 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, a przez to z art. 92 ust. 1 Konstytucji. Wobec tego przepis § 8 ust. 2 powyższego rozporządzenia utracił moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 2012 r.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego sprowadzało się do stwierdzenia, że zawarcie w § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra z 2004 r. regulacji wyłączającej obowiązek ogłuszania zwierząt przed śmiercią podczas uboju rytualnego nie mieści się ani w zakresie warunków ani w zakresie metod uboju. Stanowi zatem uregulowanie w rozporządzeniu (akcie niższego rzędu) zagadnień nie mieszczących się w zakresie delegacji ustawowej. Regulacja taka jest wbrew wytycznym do wydania rozporządzenia, nakazującym przyjęcie rozwiązań, które zapewniłyby humanitarne traktowanie zwierząt podczas ich uboju lub uśmiercania.

Trybunał wskazał, że w tej sytuacji konieczne jest podjęcie decyzji przez ustawodawcę polskiego, co do sposobu ukształtowania przepisów odnoszących się do ochrony zwierząt podczas uboju, w tym uregulowanie kwestii uboju rytualnego, a wobec czego odroczył utratę mocy obowiązującej skarżonego § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra z 2004 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.

Poza zakresem rozstrzygnięcia Trybunału była sama kwestia dopuszczalności przez Konstytucję uboju zgodnie z obyczajami religijnymi zarejestrowanych związków wyznaniowych (uboju rytualnego). To znaczy, że Trybunał Konstytucyjny nie zajmował się rozstrzyganiem o dopuszczalności w ogóle uboju rytualnego w świetle polskiej Konstytucji, ani nie zajmował się ustaleniem, czy polska Konstytucja wymaga zapewnienia jego dopuszczalności ze względu na konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania i swobodę praktyk religijnych. Oznacza to także, że ustawodawca może podjąć suwerenną decyzję o zmianie prawa i wprowadzić dopuszczalność uboju rytualnego na mocy uregulowania zawartego w ustawie.  

Do dzisiaj ustawodawca nie wprowadził zmiany w ustawie o ochronie zwierząt, zezwalającej na dokonywanie uboju rytualnego, ale prowadzone są intensywne działania w kierunku zmiany prawa.

Sprawa uboju okiem prawnika

Należy podkreślić, że prawo unijne (dyrektywa nr 93/119/WE oraz rozporządzenie 1099/2009/WE) zapewnia Państwom Członkowskim suwerenność podjęcia decyzji o poziomie standardów traktowania zwierząt. Zgodnie z art. 18 ust. 2 powołanej dyrektywy 93/119/WE Państwa Członkowskie mogą, w poszanowaniu ogólnych zasad Traktatu, zachować lub stosować na swoim terytorium surowsze przepisy niż te zawarte w niniejszej dyrektywie. Państwa Członkowskie powiadomią Komisję o wszelkich takich środkach. Państwo Członkowskie, które zdecyduje się na utrzymywanie w porządku krajowym takiego surowszych regulacji przewidujących wyższy  standard ochrony zwierząt, musi notyfikować to Komisji. Unijne rozporządzenie nr 1099/2009/WE z dnia 24 września 2009 roku w sprawie ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania nie uniemożliwia państwom członkowskim utrzymania przepisów krajowych, które służą zapewnieniu dalej idącej ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania.

Na razie zgodnie z polskim prawem ubój rytualny nie jest dopuszczalny, a dokonywanie go jest przestępstwem.  Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Polska w sposób suwerenny może uregulować tę kwestię. Prawo unijne wytycza tu niejako minimalny prób ochrony, ale dopuszcza także wyższy standard ochrony.

Polskie rzeźnie zabijały w sposób "rytualny" o wiele więcej zwierząt, niż tylko na potrzeby grup wyznaniowych w kraju. W ostatnich kilku latach Polska stała się dużym eksporterem mięsa halal do Turcji i Iranu oraz mięsa koszernego do Izraela, co należy wiązać m.in. z funkcjonowaniem w polskim porządku prawnym rozporządzenia z 2004 roku, ostatnio uchylonego przez Trybunał Konstytucyjny. Według danych ministerstwa rolnictwa, mięso z polskich ubojni zajmujących się rytualnym ubojem zwierząt jest wysyłane do około 17 państw: zarówno europejskich (Niemcy, Francja, Austria), jak i tych spoza Starego Kontynentu ( m.in. Izrael i Turcję).

Jednakże Rada Ministrów przyjęła ostatnio rządowy projekt nowelizacji dopuszczający ubój zwierząt wykonywany zgodnie obrzędami religijnymi.

Jako uzasadnienie zmian podaje się, że dopuszczenie do uboju rytualnego na terenie Polski pozwoli:

  • zachować prawa grup wyznaniowych do obrzędów religijnych,
  • zachować tysiące miejsc pracy dla pracowników firm zajmujących się ubojem zwierząt wykonywanym zgodnie z obyczajami religijnymi,
  • utrzymać konkurencyjność branży mięsnej na rynku europejskim i światowym.

Chciałabym, aby głośno postawiono pytanie: czy dopuszczenie w Polsce uboju rytualnego ma zachować prawa grup wyznaniowych, czy chronić interesy rzeźników?  Chciałabym też, aby jasno udzielono odpowiedzi na to pytanie, tak aby wiadomo było, dlaczego prawu chce się nadać taki, a  nie inny kształt.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Agata Paszek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Agata
Paszek
zobacz artykuly tego autora >