video-jav.net

Oscary: “Przełęcz ocalonych” zdobywcą dwóch statuetek

Dwie statuetki Nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej trafiły do twórców filmu o bohaterze II wojny światowej dla, którego jedyną bronią była wiara, nadzieja i miłość. Gala wręczenia Oskarów odbyła się w Los Angeles w nocy z niedzieli na poniedziałek

Polub nas na Facebooku!

„Przełęcz ocalonych” nagrodzona została nagrodami w kategoriach najlepszy montaż (John Gilbert) i najlepszy dźwięk (Andy Wright, Kevin O’Connell, Peter Grace, Robert MacKenzie). Film mógł otrzymać aż sześć statuetek, jednak w pozostałych kategoriach – najlepszy reżyser, najlepszy aktor i najlepszy montaż dźwięku – nagrody trafiły do innych twórców.

 

Film Mela Gibsona miał również szansę na Oskara w kategorii najlepszy film. W tym przypadku lepszy okazał się film Barry’ego Jenkinsa „Moonlight”.

Statuetki nie wywalczył natomiast film Martina Scorsesego „Milczenie”.

Wśród wygranych tegorocznej gali jest także “La La Land” Damiena Chazelle’a, który zdobył sześć statuetek.

 

Nagroda za najlepszy film została jak zwykle przyznana na końcu. Wręczający – Faye Dunaway i Warren Beatty ogłosili, że w tej najbardziej prestiżowej kategorii zwyciężył musical “La La Land”, faworyt tegorocznych Oscarów. Jak się okazało chwilę później – pomylili się i ostatecznie za najlepszy film uznany został “Moonlight”. Część z uczestników gali byla wyraźnie skonsternowana tym zamieszaniem, choć prowadzący Jimmy Kimmel próbował wybrnąć z całej sytuacji z uśmiechem.

 

Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego otrzymał Casey Affleck za rolę Lee Chandlera w filmie “Manchester by the Sea”, pokonując m.in. Ryana Goslinga i Viggo Mortensena. Z kolei za najlepszą aktorkę Amerykańska Akademia Filmowa uznała Emmę Stone, odtwórczynię roli Mii w musicalu “La La Land”. Statuetka za męską rolę drugoplanową trafiła do Mahershali Aliego, który wystąpił w “Moonlight”, a za żeńską – do Violi Davis za rolę w obrazie “Fences”.

 

Oscara za reżyserię przyznano Damienowi Chazelle’owi za “La La Land”. Statuetki w swoch kategoriach otrzymali rownież twórca muzyki do tego filmu Justin Hurwitz, a także autor zdjęć Linus Sandgren oraz twórcy scenografii Sandy Reynolds-Wasco oraz David Wasco. Za najlepszą piosenkę Akademia uznała utwór “City of Stars”, pochodzący ze ścieżki dźwiękowej do tego obrazu. “La La Land” zgromadził 6 statuetek, najwięcej ze wszystkich nominowanych w tym roku filmów. Nagród mogło być więcej, bo musical mial w sumie aż 14 nominacji.

 

W kategorii “najlepszy scenariusz oryginalny” zwyciężył “Manchester by the Sea”, a statuetkę odebrał reżyser i autor scenariusza, Kenneth Lonergan. Z kolei w kategorii “najlepszy scenariusz adaptowany” wygrał “Moonlight”.

 

Za najlepszy film nieanglojęzyczny członkowie Akademii uznali irański obraz “Klient” w reżyserii Asghara Farhadiego. Laureat nie odebrał nagrody osobiście – zbojktował galę w proteście przeciwko polityce imigracyjnej prezydenta Donalda Trumpa. W imieniu reżysera za wyróżnienie podziękowała Anousheh Ansari – Amerykanka irańskiego pochodzenia, bizneswoman, inzynier, pierwsza kobieta, która jako turystka poleciała w kosmos. To drugi Oscar irańskiego reżysera – pięć lat temu otrzymał go za dramat “Co wiesz o Elly?”.
Oscara dla najlepszego krótkometrażowego filmu dokumentalnego przyznano obrazowi “Białe Hełmy”. Statuetka za najlepszy długometrażowy dokument trafiła natomiast do twórców filmu “O.J.: Made in America”.

 

Oscara w kategorii “najlepsza charakteryzacja i fryzury” otrzymali Alessandro Bertolazzi, Giorgio Gregorini oraz Christopher Nelson, którzy pracowali przy filmie “Legion samobójców”. Z kolei nagroda za najlepsze kostiumy trafiła do Colleen Atwood za obraz “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. W kategorii “najlepszy montaż” zwyciężył John Gillbert, współtwórca “Przełęczy ocalonych” w reżyserii Mela Gibsona. Członkowie Akademii nagrodzili też Andy’ego Wrighta, Kevina O’Connella, Roberta MacKenziego i Petera Grace’a, którzy odpowiadali za dźwięk w tej produkcji.

 

Oscara w kategorii “najlepszy krótkometrażowy film animowany” otrzymał film “Piper”, a w kategorii “najlepszy krótkometrażowy film aktorski” zwyciężył “Chór”. Z kolei statuetkę w kategorii “najlepszy długometrażowy film animowany” Amerykańska Akademia Filmowa przyznała obrazowi “Zwierzogród”. Statuetka za montaż dźwięku trafiła do rąk Sylvaina Bellemare’a, który pracował przy filmie “Nowy początek”. Nagrodę w kategorii “najlepszy efekty specjalne” dostali natomiast Robert Legato, Adam Valdez, Andrew R.Jones i Dan Lemmon za efekty w filmie “Księga dżungli”.
Tegoroczną galę oscarową w Dolby Theatre prowadził komik i showman Jimmy Kimmel, a na scenie pojawili się między innymi Justin Timberlake, John Legend oraz Sting. Gala obfitowała w zaskakujące wydarzenia. W pewnym momencie na sali pojawili się nietypowi goście – turyści, którzy przyjechali zwiedzić Los Angeles. Po wejściu na galę wyglądali na nieco zaskoczonych, ale zostali ciepło przyjęci. Witali się ze znanymi aktorkami i aktorami, siedzącymi w pierwszych rzędach, i robili sobie z nimi zdjęcia. Jedna z turystek dostała okulary przeciwsłoneczne od Jennifer Aniston, a Denzel Washington żartobliwie “udzielił ślubu” jej i jej narzeczonemu. W czasie gali kilkukrotnie z sufitu na publiczność spadały przyczepione do balonów słodycze.

 

Na oscarowej gali nie zabrakło akcentów politycznych, choć nie było ich tak wiele, jak spodziewali się komentatorzy. W niektórych przemówieniach artystów przewijał się wątek zachowania jedności i sprzeciwu wobec budowy kolejnych “murów” między ludźmi.

 

W czasie gali wspominano także ludzi ze świata filmu, którzy odeszli w minionym roku. W specjalnie przygotowanym klipie wideo wymieniono między innymi zmarłego w październiku reżysera Andrzeja Wajdę, laureata honorowego Oscara za całokształt twórczości.

 

Oscary wręczono po raz 89.


mip (KAI) / Los Angeles

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/wczesn/md/magos

Cannes: premiera filmu o św. Maksymilianie Kolbe

Mamy nadzieję, że ta produkcja trafi do jak największej liczby krajów, popularyzując postać o. Maksymiliana. Tym bardziej, że w filmie pojawią się nieznane dotąd wątki z życia świętego - mówi w rozmowie z KAI Michał Kondrat, reżyser i producent „Dwóch koron”.

Polub nas na Facebooku!

Premiera filmu, który łączy elementy fabularne z narracją dokumentalną, zaplanowana jest wiosną br. w Cannes. Jak zapowiada reżyser Michał Kondrat, film,w którym występują m.in. Adam Woronowicz (jako o. Maksymilian), a także Cezary Pazura, Antoni Pawlicki, Maciej Musiał, Marcin Kwaśny i Dominika Figurska, powstał m.in. w oparciu o pisma o. Maksymiliana i świadectwa osób, które znały polskiego zakonnika.

 

– Opowiadamy np. o tym, jak Kolbe publikuje w 1918 r. we włoskim piśmie naukowym plan pojazdu, który ma się przemieszczać międzyplanetarnie. Opisuje czym będzie napędzany, rozpisuje wzory matematyczne, przewiduje, że ciała będą się znajdowały w stanie nieważkośc i związane z tym choroby, więc rozpisuje specjalną dietę – opowiada reżyser. Podkreśla też, że naukowe publikacje, wprawiające dziś w zdumienie konsultantów z instytutów lotów kosmicznych, to nie jedyne nieznane dotąd fakty z życia świętego.

 

“Życie o. Maksymiliana Kolbego, to gotowy scenariusz na film. To jedna wielka przygoda i nasz film też, można powiedzieć, jest filmem przygodowym. Pokazuje fenomen życia o. Kolbego. On sam, po objawieniu Maryi Niepokalanej, jakiego doświadczył w wieku 10 lat, staje się przepełniony jej obecnością jest jej szaleńcem i z miłości do niej podbija świat. Pokazujemy, że w pewnym sensie mu się to udaje” – wyjaśnia Kondrat.

 

Ważnym wątkiem filmowej opowieści będzie także działalność o. Maksymiliana Kolbego w Japonii, gdzie po miesięcznej obecności, bez funduszy ani znajomości języka, zakonnik wydał pierwszy numer japońskiej edycji “Rycerza Niepokalanej” w nakładzie 10 tys. egzemplarzy.

 

“Następnie o. Maksymilian buduje w Japonii klasztor w miejscu, które wszyscy mu odradzają. Okazuje się, że jest to miejsce błogosławione, bo podczas wybuchu bomby w Nagasaki, wszystko zostaje zmiecione z powierzchni ziemi poza tym klasztorem. To dowody na to, że Maksymilian był prowadzony przez Boga, a jego wybory nie były przypadkowe” – podkreśla Kondrat. Jak mówi, w filmie wybrzmiewa też przekonanie, że również obecność o. Maksymiliana w Auschwitz nie była dziełem przypadku.

 

“Mówi się o tym, że o Auschwitz Pan Bóg zapomniał, ale tak nie było, bo świadkowie mówią że obecność o. Maksymiliana była dowodem na obecność Boga w tym miejscu. Wiele osób chciało odebrać sobie tam życie i nie zrobiło tego, ponieważ Maksymilian z nimi rozmawiał, dodawał otuchy, modlił się za nich. On uratował nie tylko jedno życie, ale wiele z nich.” – mówi reżyser.

 

Pytany o połączenie fabuły i dokumentu, Kondrat podkreśla, że wybór takiej formy był podyktowany tym, by za pomocą zdjęć dokumentalnych i wypowiedzi świadków, jak najlepiej opowiedzieć historię życia bohatera filmu. “Warstwa dokumentalna jest podprowadzeniem, a fabuła uzupełnieniem” – mówi.

 

Autorką scenariusza do filmu, przygotowanego na podstawie pism o. Kolbego i wspomnień świadków, jest Joanna Ficińska. Zdjęcia do produkcji, której budżet opiewa na prawie 1 mln złotych, zrealizowano w Polsce, we Włoszech i w Japonii. Muzykę, skomponowaną przez Roberta Jansona, nagrała Polka Orkiestra Muzyki Filmowej pod dyrekcją ks. Przemysława Pasterniaka w Studiu Koncertowym Polskiego Radia. Obecnie trwa postprodukcja filmu, której koniec przewidziany jest w marcu.

 

Światowa premiera filmu odbędzie się wiosną br. w Cannes Premiera polska zaplanowana jest na październik, kiedy obchodzone będzie 100-lecie założenia Rycerstwa Niepokalanej.

 

Film był już oferowany na targach telewizyjnych w Berlinie, znajdzie się też w ofercie targów telewizyjnych w Cannes i w Hong Kongu. Szczegółowe informacje o produkcji można znaleźć na stronie Fundacji Filmowej Maksymiliana Kolbego www.kolbe.org.pl, poprzez którą można także wesprzeć produkcję filmu.


(KAI) abd / Warszawa