video-jav.net

Jeden dzień z życia Prymasa

Tego dnia zwiedziłem dwa internaty dla akademiczek w domu sióstr urszulanek, i w siedzibie sióstr zmartwychwstanek. Mieści się tu przeszło 200 studentów. Duch panuje dobry. Jednak młodzież jest smutna i zgnębiona warunkami studiów

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

16 grudnia 1951

 

„Tygodnik Powszechny” ogłosił dzisiaj rozmowę Jerzego Turowicza ze mną, przeprowadzoną 29 listopada br. w Gnieźnie na temat położenia Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Nie miałem zbyt wielkich nadziei na to, że Rozmowa będzie ogłoszona, zwłaszcza że prasa partyjna przemilczała moją podróż po diecezji opolskiej w połowie listopada tego roku. A nadto Rozmowa wyraźnie określała, co i jak biskupi mogą zrobić dla udzielenia odprawy rewizjonizmowi niemieckiemu w sprawie granic nad Nysą i Odrą. Wskazanie metod odpowiedzi przystających duchowieństwu było odpowiedzią naszą na metodę demonstracji z pomocą księży, zastosowaną we Wrocławiu. Była to więc poniekąd ocena manifestacji wrocławskiej.

 

Obawy okazały się tym razem nieuzasadnione. Ale tym bardziej staje się trudne do zrozumienia, jak będzie wykorzystana w przyszłości Rozmowa. Zbyt wiele ma ona niewygodnych dla rządu akcentów, by bezpłatnie pozwolić ją drukować.

 

Dziś o godz. 11.00 w kościele Przeczystego Serca Marii na Grochowie w Warszawie udzieliłem święceń kapłańskich 12 diakonom Metropolitalnego Seminarium Duchownego i jednemu diakonowi Zgromadzenia Ks[ięży] Marianów. Święceń kapłańskich staram się udzielać w różnych wielkich świątyniach stolicy, aby lud miał możność brać w nich udział i łączyć się z archidiecezją w modlitwie o kapłanów.

 

Kapłan „z ludu wzięty i dla ludu postawiony” ma od początku swego narodzenia kapłańskiego czuć za sobą gromadę ludzi, ma być otoczony rzeszą i ma się z nią tak oswoić, by się jej nie lękał.

 

Lud zaś ma prawo brać udział w święceniach, ma je widzieć, znać ich piękne obrzędy, by tym bardziej przejmował się czcią dla kapłaństwa i rozumiał, że kapłani biorą swą władzę i posłannictwo z Ducha Świętego przez Kościół, a nie przez zarządzenia władz świeckich.

 

Uroczystość wypadła przepięknie, lud napełnił świątynię po brzegi. Dzięki widoczności ołtarza mógł dobrze widzieć wszystkie obrzędy. Nadto z ambony objaśniane były ludowi teksty liturgiczne. Kapłanów było niewielu z powodu niedzieli. Na zakończenie wygłosiłem przemówienie do wiernych. Neoprezbiterom stawiałem za wzór Jana Chrzciciela, na tle dzisiejszej ewangelii (III Adwent), aby wszelkie pokusy świata zwalczali Janowym: „Jam głos wołającego na puszczy” – zaledwie głos! Profesorom i wychowawcom życzyłem, aby życie młodych kapłanów było świadectwem wartości ich wychowania, jako że młodzi kapłani są zazwyczaj fotogra ą swych wychowawców. Rodzicom przypomniałem ich obowiązek: modlitwa za synów kapłanów. A wiernych zachęciłem do takiego wychowania dzieci, by w rodzinach powołania łatwo się rodziły i by nie niszczały.

 

 

Uroczystość podniosła na duchu wszystkich obecnych, co widać było z całego ich sposobu zachowania. Nawet kapłani byli mocno wzruszeni pięknem wspólnego przeżycia. O godz. 15.00 udaliśmy się w towarzystwie ks. kan. Władysława Padacza i Tadeusza Sitkowskiego do kościoła św. Antoniego przy ulicy Senatorskiej, aby udzielić dziatwie tej parafii i sąsiedniej – Narodzenia Najświętszej Marii Panny – sakramentu bierzmowania. Wierni śpiewali Ecce sacerdos. Dziatwa wypowiedziała swoje wiersze. Mali ministranci pokazali swą „szkołę” ministrancką, kierowani łacińską komendą przez maluśkiego chłopczyka. Obecni odśpiewali bardzo poprawnie Wierzę w Boga po polsku. Sakrament bierzmowania przyjęło około 300 osób, w czym dzieci było mniej. Przeważała młodzież i starsi. Uderza ich nędzny wygląd i wyniszczone, przeważnie poprzerabiane palta. Żegnałem ich ze wzruszeniem, po krótkim przemówieniu do obecnych.

 

Tego dnia zwiedziłem dwa internaty dla akademiczek: przy ul. Wiślanej (ongiś ks. Siemca) w domu sióstr urszulanek, i przy ul. Mokotowskiej 55 w siedzibie sióstr zmartwychwstanek. Mieści się tu przeszło 200 młodzieży. Duch panuje dobry. Jednak młodzież jest smutna i zgnębiona warunkami studiów. Spożyliśmy razem wieczerzę wigilijną. Przemawiałem dwa razy. Rozdałem, drogą loterii, przeszło 50 egzemplarzy Nowego Testamentu i około 100 egz. encykliki Piusa XII O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży. Sposób zachowania się młodzieży jest budujący. Odnoszenie się do kapłanów pełne zaufania. Nie kryją swych trudności wynikających z obecnego systemu nauczania. Wszczepiany materializm swoje robi, choć ludzie są zbuntowani przeciwko gniotącej rzeczywistości powszechnego braku i niedostatku.

 

W przemówieniach do młodzieży stawiam sobie zawsze jako zadanie – pozytywnie nauczać i ujawniać piękno nauki Chrystusowej. Przekonałem się bowiem, że zbędną rzeczą jest zwalczać materializm – krytykować „rzeczywistość”. Przed wojną walczyłem z doktryną komunistyczną, wychodząc z założeń światopoglądowych. Dziś uważam to za zbędne: komunizm dziś zwalcza sam siebie w oczach tłumów widmem nieładu gospodarczego i wzrastającego niedostatku. W szeregach inteligencji komunizm przegrywa swą brutalnością propagandy i prymitywizmem myślowym. Propaganda nie liczy się z właściwościami duchowymi polskiej inteligencji, która zawsze działa na przekór gwałcicielom.

 

“Pro memoria”, tom I – fragment wybrany przez Pana dr hab. Pawła Skibińskiego

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI

Pro memoria. Zapiski tysiąclecia

Pro memoria to szczególne, prowadzone z dnia na dzień notatki, sporządzane przez prymasa Polski przez 33 lata - od czasów nominacji na stolicę arcybiskupią w Warszawie oraz prymasowską w Gnieźnie, aż niemal do chwili śmierci autora w maju 1981 r.

Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Prymas Stefan Wyszyński jest bez wątpienia jedną z najistotniejszych postaci w dziejach nie tylko Polski, ale także Kościoła katolickiego w drugiej połowie XX wieku. Toczy się też, coraz bardziej zaawansowany proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia. W związku z tym jego spuścizna nabiera szczególnego znaczenia.

 

Kardynał Wyszyński pozostawił po sobie przede wszystkim liczne kazania i przemówienia, niezwykły wielotysięczny zbiór – który jest sukcesywnie publikowany wysiłkiem Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Prymas nie napisał natomiast liczniejszych zwartych tekstów, czy obszerniejszych  książek – bardzo intensywne duszpasterstwo i służba Kościołowi nie zostawiały mu zbyt wiele na pisanie dzieł teologicznych czy też dotyczących zagadnień społecznych. Oprócz wydanego w 1946 r. a napisanego jeszcze przed objęciem biskupstwa lubelskiego  Ducha pracy ludzkiej oraz słynnych Zapisek więziennych,  wydanych pośmiertnie a zredagowanych w ostatnim okresie życia – wszystkie pozostałe książki prymasa to bardzo różnorodne wybory z homilii.

Jednak najsłynniejsze – bo tłumaczone na kilkanaście języków – Zapiski, wskazują pośrednio na istnienie innej, niezwykłej części jego spuścizny, która dopiero czeka, by ujrzeć światło dzienne. Zapiski więzienne stanowią bowiem z literackiego punktu widzenia kompilację i wybór rozmaitych notatek oraz listów sporządzanych przez prymasa w okresie uwięzienia przez komunistów.

Jednym z najważniejszych źródeł wykorzystanych przy sporządzaniu tej kompilacji był niezwykły roboczy dziennik prymasa, który od dawna budzi niezwykłe zainteresowanie historyków – tzw. Pro memoria. Są to szczególne, prowadzone z dnia na dzień  notatki, sporządzane przez prymasa Polski przez 33 lata – od czasów nominacji na stolicę arcybiskupią w Warszawie oraz prymasowską w Gnieźnie, aż niemal do chwili śmierci autora w maju 1981 r.  Były one przezeń spisywane przede wszystkim dosłownie „ku pamięci” i stanowią unikalny zapis dotyczący dziejów Kościoła, Polski i świata tego okresu.

Ten obszerny zbiór w latach 70. ubiegłego wieku został zdeponowany przez autora w Archiwum Archidiecezjalnym Gnieźnieńskim. Zapis testamentalny uniemożliwiał publikację tego unikalnego źródła przez 30 lat od śmierci prymasa. Kilka lat temu ten okres upłynął, co umożliwia dziś ich wydanie.

 

Już jednak wcześniej podejmowano próby udostępnienia szerokiej publiczności niektórych fragmentów tego istotnego źródła. Dysponujemy wydaniem zapisek z roku milenijnego 1966 (zostały one opublikowane pod tytułem Zapiski milenijne), a także krytycznym wydaniem pierwszej części zapisek za lata 1948-1953 – to jest sprzed aresztowania prymasa przez władze komunistyczne we wrześniu tego roku. Niestety wszystkie te wydania nie są kompletne, po drugie zaś opierają się nie na autentycznym rękopisie autorskim, ale na późniejszych kopiach maszynopisowych.

Nic więc dziwnego, że przed z górą dwoma laty kard. Kazimierz Nycz oraz prymas Polski Wojciech Polak – jako dysponenci tego tekstu – podjęli decyzję o jego publikacji, w formie wielotomowego wydawnictwa opatrzonego profesjonalnym naukowym aparatem krytycznym. Przedsięwzięcie to wymagało stworzenia całego zespołu naukowego, a także podjęcia współpracy między podmiotami kościelnymi i publicznymi, ze względu na wagę i obszerność planowanego zadania. Umowę o współpracy nad wydaniem tego zbioru podpisały – oprócz Archidiecezji Warszawskiej i Archidiecezji Gnieźnieńskiej – także Instytut Prymasa Wyszyńskiego, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej.

 

Na czele Rady Programowej wydawnictwa stanął biskup prof. Jan Kopiec, a w jej skład weszli najwybitniejsi znawcy dziejów Polski i Kościoła w tym okresie – m.in. prof. Antoni Dudek, ks. prof. Józef Marecki, prof. Jan Żaryn, szef Archiwum Akt Nowych – dyrektor Tadeusz Krawczak i bp dr Marek Solarczyk. W skład stałego Zespołu Redakcyjnego serii wchodzą niżej podpisany jako przewodniczący, dr Ewa Czaczkowska, autorka najnowszej biografii prymasa, ks. dr Andrzej Gałka oraz bliska współpracownica prymasa oraz doświadczona edytorka jego dzieł – Anna Rastawicka. Każdy tom opracowywany jest przez doświadczonego badacza dziejów najnowszych. W chwili obecnej oddajemy do rąk czytelników dwa tomy:  tom I obejmujący lata 1948-1952 (red. Paweł Skibiński) oraz tom II zawierający zapiski z 1953 r. do chwili uwięzienia prymasa (red. Ewa Czaczkowska). Toczą się obecnie prace – na różnym stopniu zaawansowania, nad kolejnymi 8 tomami. Całość serii w założeniu ma obejmować aż 27 tomów, a prace mają zostać ukończone w ciągu kolejnych 8 lat.

Opracowany naukowo przeze mnie, inaugurujący serię, I tom prymasowskich „Pro Memoria” dotyczy pierwszych lat prymasostwa abp. Stefana Wyszyńskiego. Składa się z fragmentów zapisków za lata 1948,1949 i 1951, a także kompletnego zbioru z roku 1952.  Były to lata nie tylko brutalnego już prześladowania Kościoła przez władzę komunistyczną, ale także intensywnej odbudowy wielu świątyń ze zniszczeń wojennych oraz burzliwego tworzenia od podstaw struktur Kościoła na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Wreszcie rozpoczynał się w Kościele czas reform, których zwieńczeniem był późniejszy o kilkanaście lat Sobór Watykański II. Wszystkie te sprawy odnajdujemy na kartach prymasowskiej zapisków.

 

Podstawą wydania tego tomu był kompletny tekst oryginalnego rękopisu, który w wielu miejscach uzupełnia istniejące już wcześniejsze  wydania tej części zbioru. Aparat krytyczny został dostosowany do bieżącego stanu wiedzy i uzupełniony. Tom zawiera także odnalezione poza archiwum gnieźnieńskim, nieznane dotąd, zapiski z ostatnich miesięcy 1951 r.
Mamy nadzieję, że nie tylko ten tom, ale i cała inaugurowała w ten sposób seria zainteresuje nie tylko profesjonalnych badaczy, ale także pasjonatów dziejów najnowszych i wszystkich tych, którym droga jest pamięć Prymasa Tysiąclecia.

 

Paweł Skibiński

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >