Nasze projekty
Tomasz Adamski

Kto wybierze przyszłego papieża?

Na to pytanie nie sposób dać jednoznaczną odpowiedź. Pontyfikat Franciszka jest bowiem - jak zresztą każdy inny - w rękach Boga, a zatem nie nam wiedzieć, w jaki sposób i kiedy zostanie zakończony

Reklama

Warto jednak zwrócić uwagę na głośne słowa papieża, który przewiduje, że swoją misję będzie sprawował bardzo krótko i idące za tym przekonaniem decyzje. Również personalne.

Najbardziej czytelnym i oczywistym przejawem kształtowania Kościoła na przyszłość przez urzędującego papieża jest powoływanie kardynałów. Doskonałym przykładem są tu najstarsi przedstawiciele tego grona: prawie połowa żyjących dziś Książąt Kościoła została powołana przez Jana Pawła II, a kard. Arms został nominowany przez zmarłego przed prawie 38 laty Pawła VI! Jak widać, dzięki takim wyborom Następcy św. Piotra mają olbrzymi wpływ na kierunek, w którym podąża Kościół na długo po swojej śmierci nie tylko dzięki nauczaniu, ale również poprzez decyzje personalne i ich dalekosiężne konsekwencje.

Reklama
Reklama

Franciszek nominował już 39 kardynałów na dwóch konsystorzach. Dla porównania Benedykt XVI powołał ich w liczbie 90 na pięciu konsystorzach, zaś Jan Paweł II 231 podczas dziewięciu takich spotkań. Na tle jego dwóch poprzedników u Franciszka można wyraźnie zaobserwować szczególną pozaeuropejską optykę, bowiem wśród jego nominacji na jednego kardynała z Europy przypada aż trzech spoza Starego Kontynentu, podczas gdy np. Benedykt XVI ponad połowę swoich nominacji zaczerpnął z grona duchownych europejskich.

Reklama
Reklama

Co więcej, spośród kardynałów spoza Europy Franciszek znajdował często przedstawicieli małych, niemal zapomnianych państw, w których społeczne, polityczne znaczenie chrześcijaństwa jest znikome. Tymczasem wśród pozaeuropejskich nominacji Benedykta XVI znalazło się miejsce dla kilku duchownych np. z USA. To również pokazuje, że wybory Franciszka są podporządkowane pewnemu klarownemu pomysłowi na Kościół.

W tym zestawieniu nie chodzi bowiem o przeciwstawianie sobie Poprzednika i Następcy, ale o pokazanie zasadniczej odmienności polityki personalnej i wizji Kościoła dwóch papieży, która dla bacznych obserwatorów nie jest zresztą żadną nowością.

Reklama

Nie ulega wątpliwości, że papież Franciszek dalekosiężnie kształtuje Łódź Piotrową na przyszłość. Połowa z dziesięciu najmłodszych Książąt Kościoła znajduje się w tym gronie dzięki decyzji Argentyńczyka, a najmłodszy z nich (kard. Soane Patita Paini Mafi z Tonga & Niue) straci możliwość uczestnictwa w konklawe dopiero 19 grudnia 2041 roku!

Powstaje pytanie: jakie wnioski można z powyższych informacji wyciągnąć?

Poprzednie dwa konsystorze związane z kardynalskimi nominacjami Franciszka odbyły się w lutym (22 lutego 2014, 14 lutego 2015), lecz w tym roku trudno spodziewać się kontynuacji tej małej tradycji. Wynika to z wprowadzonego w 1973 r. przez papieża Pawła VI limitu kardynałów-elektorów. Jak wylicza Katolicka Agencja Informacyjna, spośród 216 kardynałów aktualnie 117 posiada wynikające z nieprzekroczenia wieku 80 lat prawo do udziału w konklawe. Tymczasem wspomniany limit wynosi 120 elektorów. A zatem w lutym powołanie mogłoby otrzymać jedynie trzech kardynałów mających wpływ na wybór kolejnego papieża (po 27 lutego, tj. po urodzinach kard. Mahony z USA, liczba ta wzrosłaby do czterech).

Franciszek wezwał do modlitw o pokój w Wenezueli

Oczywiście nie jest wykluczona większa liczba nominacji i to w każdym momencie pontyfikatu, ale musiałyby one dotyczyć duchownych bez uprawnień elektorskich w chwili powołania. Nie jest to zresztą nic niezwykłego: 8 z 39 kardynałów Franciszka już w trakcie konsystorza miało już za sobą 80 urodziny.

Zakładając jednak, że rok 2016 przyniesie nowe nominacje kardynalskie dla elektorów, konsystorza należałoby się spodziewać raczej w grudniu. Do tego czasu kolejnych 10 kardynałów przekroczy próg 80 lat, co oznacza, że powstanie szansa nominacji dla 14 przyszłych uczestników konklawe. Czy papież z niej skorzysta?

Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że tego rodzaju decyzje papieża warto śledzić bardzo uważnie, bo to one pozwalają papieżowi niejako kontynuować swój pontyfikat jeszcze długo po swojej śmierci.

Autor: Tomasz Adamski

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite