Leon XIV spotkał się z biskupami Hiszpanii. Fot. Vatican Media
Leon XIV do biskupów: Duszpasterstwa powołaniowego nie można sprowadzać do liczenia kandydatów
Porzucić to, co obciąża misję, zachować skarb wiary i wyjść na spotkanie ludziom szukającym sensu – takie zadania papież Leon XIV postawił przed biskupami Hiszpanii podczas spotkania w siedzibie tamtejszej Konferencji Episkopatu w Madrycie.
Przy głównym wejściu papieża powitali: przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii, arcybiskup Luis Javier Argüello García, arcybiskup metropolita Madrytu, kardynał José Cobo Cano, oraz sekretarz Konferencji Episkopatu, prałat Francisco César García Magán.
Witając Leona XIV w Sali Plenarnej przewodniczący Hiszpańskiej Konferencji Biskupów, abp Luis Javier Argüello García zaznaczył, że przybycie Ojca Świętego przypomina biskupom o ich powołaniu do budowania Kościoła zjednoczonego – znaku komunii i pojednania dla współczesnego świata. Dodał, że Hiszpańska Konferencja Biskupów, powołana do życia w 1966 roku, obchodzi obecnie 60-lecie istnienia. Podkreślił, że obecność papieża podkreśla znaczenie kolegialności biskupów oraz wspólnej troski o ewangelizację i życie Kościoła.
Abp Argüello przypomniał, że w jego ojczyźnie minione dekady były czasem głębokich przemian społecznych i kulturowych, a także intensywnej odnowy Kościoła inspirowanej Soborem Watykańskim II. W tym duchu kontynuujemy dziś naszą misję duszpasterską — zapewnił.
Hierarcha dodał, że święty Jan Paweł II odwiedził siedzibę sekretariatu episkopatu w 1982 i 1993 roku, pozostawiając Kościołowi w Hiszpanii mocne wezwanie do nowej ewangelizacji. Dziś, pozostając wierni temu dziedzictwu, hiszpańscy biskupi przyjęli nowe wytyczne duszpasterskie na lata 2026-2030. Pragną odnowić zapał misyjny, umacniać pierwsze głoszenie Ewangelii, życie wspólnotowe i współodpowiedzialność całego Ludu Bożego – zapewnił przewodniczący hiszpańskiego episkopatu.
Leon XIV: Zachowanie struktur nie może przeważać nad dobrem powołania
W przemówieniu Ojciec Święty zaproponował biskupom obraz podróży, której celem jest Bóg. Zaznaczył, że nie chodzi o przemieszczanie się w sensie materialnym, lecz o duchową drogę, na której człowiek wznosi serce ku Bogu. Przestrzegł przed pokusą kurczowego trzymania się miejsc, form i struktur, które nie pomagają już w misji, oraz przed „bagażem” pełnym rzeczy niepotrzebnych. Jednocześnie przypomniał, że nie wolno tracić korzeni: chrześcijańskie dziedzictwo Hiszpanii, jego piękno i siła budowania więzi, pozostaje skarbem zdolnym przemawiać także do niewierzących.
Przeczytaj również
Papież wskazał, że najważniejszym „wiatykiem pielgrzyma” pozostają Słowo Boże i Eucharystia. Nie chodzi jedynie o to, by celebracje były bardziej atrakcyjne, – tłumaczył Leon XIV – ale o odkrycie, że brak tego Chleba rodzi w człowieku głód porównywalny z głodem materialnym. „Życie sakramentalne towarzyszy rytmowi naszej egzystencji podobnie jak życiu dziecka, które przyjmuje pokarm od matki, czy sportowca, który rozkłada siły potrzebne, by dotrzeć do mety” – powiedział papież.
Ważnym zadaniem Kościoła, o którym mówił Ojciec Święty, jest dialog z ludźmi i kulturami, spotykanymi na codziennej drodze. Papież przywołał zarówno rzeczywistość pielgrzymów na Drodze św. Jakuba (Camino de Santiago), jak i nowe wyzwania: wyludnione tereny, migrację, świat cyfrowy oraz wielkie miasta, gdzie oddalenie ma często charakter duchowy. „Odpowiedzi będą różne, ale podobne pozostaną procesy, które do nich prowadzą: słuchanie, zrozumienie, szacunek, wielkoduszność i szczerość” – zauważył Ojciec Święty.
Leon XIV podkreślił, że w czasie ostrych napięć i polaryzacji Kościół ma dawać świadectwo jedności w pluralizmie. Papież przypomniał, że biskupi są wezwani, by być widzialną zasadą komunii: najpierw z Chrystusem, a następnie z Następcą Piotra i Kościołem powszechnym, z kapłanami własnej diecezji, wspólnotą diecezjalną, życiem konsekrowanym, ruchami, stowarzyszeniami i wszystkimi autentycznymi charyzmatami. Taka komunia ma także „siłę misyjną”, ponieważ – mówił papież – Kościół pojednany wewnętrznie może z większą wolnością mówić do innych chrześcijan, wyznawców innych religii, niewierzących i władz cywilnych.
Ojciec Święty nawiązał do pytania: „Dla kogo jestem?”, które szczególnie w młodych brzmi jako szczere poszukiwanie sensu, przynależności i daru. Przypomniał, że duszpasterstwo powołań nie może być jedynie zabieganiem o liczby. Rodzi się ono ze wspólnot żywych, radosnych kapłanów, rodzin ukazujących piękno wierności i Kościoła pokazującego, że pójście za Chrystusem nie zubaża życia, ale je poszerza.
Leon XIV powtórzył za papieżem Franciszkiem, że zachowanie struktur nie może przeważać nad dobrem powołania: „Seminarzyści mają prawo do najlepszej możliwej formacji, a Kościół ze swej strony do dobrze uformowanych kapłanów”. Wskazał także na świeckich, którzy w wielu dziełach podejmują odpowiedzialność dawniej niesioną przez osoby konsekrowane. „To trudność, którą można przemienić w okazję do spotkania, dialogu i komunikacji” – zaznaczył Ojciec Święty.
Każda osoba zraniona powinna spotkać się ze szczerym wysłuchaniem
Szczególne miejsce w przemówieniu papieża zajęły osoby zranione przez tych, którzy mieli się nimi opiekować, także przez duchownych. Wobec tej rany – podkreślił – wspólnota kościelna ma odpowiadać słuchaniem, prawdą, sprawiedliwością, zadośćuczynieniem, zapobieganiem i kulturą troski. „Każda osoba zraniona powinna znaleźć szczere wysłuchanie, przyjęcie, ochronę i realne drogi uzdrowienia” – zapewnił Leon XIV.
Papież wskazał, że ta sama logika słuchania i troski dotyczy wyzwań świata zsekularyzowanego. Wielu ludzi – zaznaczył – nie tyle odrzuca Boga, ile nosi w sercu „głębokie pragnienie sensu, prawdy, przynależności i nadziei”, któremu często nie potrafi nadać imienia; dlatego Kościół ma rozpoznawać te pragnienia i z szacunkiem na nie odpowiadać, ofiarując powierzony mu skarb: Jezusa Chrystusa. Nawet gdy współpracuje z instytucjami religijnymi czy świeckimi i niesie pomoc materialną, edukacyjną lub społeczną, nie przestaje głosić tego, co jest mu właściwe: miłości Boga objawionej w Chrystusie, która przywraca człowiekowi przekonanie, że jest kochany.
Na zakończenie papież powierzył posługę biskupów Maryi, którą nazwał ich „pierwszą towarzyszką drogi” i „głównym skarbem”. Przywołał też św. Jana z Ávili, patrona hiszpańskiego duchowieństwa, którego ukazał jako wzór życia kapłańskiego: zakorzenionego w modlitwie, wiernego Kościołowi i bliskiego ludziom. Przemówienie zakończył modlitwą tego Doktora Kościoła: „Jeśli mnie posyłacie, Panie, abym czynił to, co Wy czyniliście, dajcie mi Wasze serce”, prosząc, by było to także wołanie współczesnego Kościoła. Jak podkreślił, właśnie serce Chrystusa jest dla Kościoła „kolumną ognia, która go prowadzi, podtrzymuje, broni i pociesza” – dziedzictwem potrzebnym, by stawić czoła każdemu wyzwaniu.
Z siedziby hiszpańskiego episkopatu papież pojechał do nuncjatury apostolskiej na obiad z biskupami. Jeszcze dzisiaj wieczorem odbędzie się modlitwa i nabożeństwo ku czci Matki Bożej z Almudeny w katedrze Najświętszej Maryi Panny z Almudeny. Ostatnim wydarzeniem dnia będzie spotkanie Leona XIV ze wspólnotą diecezjalną na stadionie Realu Madryt „Santiago Bernabéu”.
KAI, ml/stacja7.pl










