Nasze projekty

Modlitwa przebłagalna. Pokorna prawda

"Bardzo wielu z nas, kiedy się modli, staje przed Bogiem, to tak naprawdę nie staje przed Bogiem, tylko stajemy przed naszymi lękami albo pragnieniami, albo poczuciami winy, albo porównaniami do innych" - mówił o. Adam Szustak w drugim dniu rekolekcji adwentowych. Dominikanin, w nawiązaniu do przypowieści o celniku i faryzeuszu z 18 rozdziału Ewangelii św. Łukasza, opowiedział o modlitwie przebłagalnej.

Reklama

Rzeczy najtrudniejsze są najprostsze – najtrudniejsze się najprościej wyraża, ta przypowieść pokazuje na czym nie polega i na czym polega modlitwa przebłagalna – mówił.

Prawdziwa modlitwa zaczyna się od „Kyrie eleison”

“Panie, ulituj się nade mną grzesznikiem”, to krótka modlitwa wypowiedziana przez celnika. O. Szustak zwrócił uwagę, że to proste zdanie Kościół traktuje bardzo poważnie, ponieważ każda litania zaczyna się od słów “Kyrie eleison”, ale wypowiadamy je również na początku Eucharystii, a także możemy przeczytać w brewiarzu.

Reklama
Reklama

Bp Grzegorz mówi, że modlitwa, która nie rozpoczyna się od tego wezwania nie jest modlitwą chrześcijańską. Dlaczego mamy z tym problem? Większość nas, kiedy myśli o modlitwie przebłagalnej, to chce prosić o miłosierdzie, ratunek. (…) Kiedy faryzeusz stanął przed Bogiem modlił się w duszy. To wyrażenie “modlił się w duszy” można też przetłumaczyć: modlił się sam w sobie, sam do siebie. Co to znaczy? On tak naprawdę nie gada z Bogiem. On spotyka się sam ze sobą, czyli ze swoim własnym wyobrażeniem kim jest on, kim są inni ludzie i pewnie też tego kim jest Pan Bóg. (…) On nie staje przed Bogiem, mimo że stoi. Bardzo wielu z nas, kiedy się modli, staje przed Bogiem, to tak naprawdę nie staje przed Bogiem, tylko stajemy przed naszymi lękami albo pragnieniami, albo poczuciami winy, albo porównaniami do innych – mówił.

Celnik nie narzuca się Bogu

Reklama
Reklama

W ewangelii czytamy, że celnik nie śmiał podnieść oczu ku niebu. On ma jedną prostą świadomość: kiedy pomyśli sobie kim jest Bóg i kim jest on, z jego przeszłością, grzechami, to pozostaje mu tak stanąć. Co ma więcej zrobić? Kiedy wszedł nie śmiał podnieść oczu i stanął z tyłu. Bardzo wielu ludzi uzyskało pomoc od Pana Jezusa stojąc z tyłu za Nim. (…) To jest postawa człowieka, który się nie narzuca Bogu, który nie idzie i nie mówi: przebacz, ratuj mnie. Nie, on wie kim jest on i kim jest Bóg idzie po cichu i od tyłu – podkreślił dominikanin. Kiedy grzesznik stanie „za murem” i uświadomi sobie, że „sam się nie uratuje, to tam Jezus może zrobić wszystko”. 

Pokorna prawda

Konferencja o modlitwie przebłagalnej, jak podkreślił o. Szustak, sprowadza się do dwóch słów: pokornej prawdy. Czyli prawda tego kim jestem, ale nie prawda pyszna, tylko prawda pokorna, która staje i mówi: Jezu, zrób to, bo ja tego nie zrobię, nie mam Ci nic do dania, nie mogę zasłużyć, nie będę się chwalił moimi uczynkami, ale w pokorze przychodzę i proszę, żebyś mnie z tego wydobył, oczyścił, usprawiedliwił i żebyś mnie zbawił – mówił i dodał, że modlitwa błagalna jest bardzo prosta. 

Reklama

Rekolekcje adwentowe Stacji7 z o. Adamem Szustakiem trwają 4 dni – od niedzieli 29 listopada do środy 2 grudnia. Spotkania będą transmitowane o godz. 20.00 na kanale YouTube Langusta na palmie oraz na portalu Stacja7.pl. Tematem poszczególnych konferencji rekolekcji adwentowych online będzie modlitwa błagalna, przebłagalna i modlitwa uwielbienia. Te trzy rodzaje modlitwy mają pomóc nam nauczyć się prawdziwie spotykać się z Bogiem.

kh/Stacja7

 

 

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę