Wierni mogą już oglądać bożonarodzeniową szopkę i choinkę w Watykanie

W Watykanie zainaugurowano bożonarodzeniową szopkę i choinkę. Wierni mogą je oglądać na placu św. Piotra do 10 stycznia, czyli Niedzieli Chrztu Pańskiego.

Polub nas na Facebooku!

Gubernatorat Państwa Watykańskiego podkreślił, że „w tym roku jeszcze bardziej niż zwykle, wyposażenie tradycyjnej przestrzeni poświęconej Bożemu Narodzeniu na placu św. Piotra będzie dla całego świata znakiem nadziei i ufności”, wyrażając to, że „Jezus przychodzi do swego ludu, aby go zbawić i pocieszyć”. Jest to „ważne przesłanie w tym trudnym czasie kryzysu sanitarnego związanego z COVID-19”.

Inauguracji watykańskiej szopki oraz choinki przewodniczyli kard. Giuseppe Bertello i bp Fernando Vérgez Alzaga, odpowiednio: przewodniczący i sekretarz generalny Gubernatoratu Państwa Miasta Watykańskiego. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. delegacje z regionów, które ofiarowały tegoroczne symbole Bożego Narodzenia: miasta i gminy Kočevje w Słowenii, która podarowała trzydziestometrowy świerk oraz z miejscowości Castelli w prowincji Teramo we włoskiej Abruzji, skąd pochodzi ceramiczna szopka.

 

Ceramiczna szopka i 30-metrowy świerk

Szopka z Castelli składa się z ceramicznych figur większych niż naturalne postaci ludzkie. Jest ona nie tylko symbolem kultury regionu Abruzja, lecz także dziełem sztuki współczesnej, mającej jednak swe korzenie w tradycyjnej obróbce ceramiki właściwej dla Castelli. Figury są dziełem uczniów i nauczycieli dawnego Instytutu Sztuki „F.A. Grue”, obecnie państwowego liceum artystycznego designu. W latach 1965-1975 tematyka bożonarodzeniowa była elementem nauczania w Instytucie.

Na placu św. Piotra zostały pokazane jedynie niektóre figury z kolekcji liczącej 54 sztuki. Przedstawiają one scenę narodzenia Pana Jezusa, a ponad Świętą Rodziną – Anioła z rozpostartymi skrzydłami, który ją chroni. Nie zabrakło też Trzech Króli, dudziarza, pasterki z dzbanem, grajka na fletni Pana, a nawet dziewczynki z lalką. Figury są zbudowane z pierścieniowych modułów, nałożonych na siebie i tworzących cylindryczne popiersia. W szopce można odnaleźć nawiązania do sztuki starożytnej, greckiej i sumeryjskiej, a także do rzeźby starożytnego Egiptu. Po raz pierwszy była ona publicznie wystawiana w 1965 r. przed kościołem w Castelli, następnie w 1970 r. w Halach Trajana w Rzymie, a kilka lat później w Jerozolimie, Betlejem i Tel Awiwie.

Z kolei świerk z Kočevja nad rzeką Rinža pochodzi regionu, w którym lasy zajmują 90 proc. terytorium. Przyroda uchodzi tam za najmniej dotkniętą ręką człowieka. Drzewo podarowane papieżowi rosło w pobliżu wsi Kočevska Reka. Mierzy 30 metrów i waży 7 ton.

Choinka i szopka pozostaną na placu św. Piotra do końca liturgicznego okresu Bożego Narodzenia, czyli do Niedzieli Chrztu Pańskiego 10 stycznia 2021 roku.

ZOBACZ TEŻ: Orszak Trzech Króli. Cztery specjalne formy świętowania

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Kard. Cantalamessa: pandemia uświadomiła nam, że wszystko jest kruche i przemijalne

"Głoszenie życia wiecznego nadaje moc chrześcijańskiemu przepowiadaniu. A my, kiedy słyszeliśmy po raz ostatni kazanie o życiu wiecznym?" – pytał papieża i członków Kurii Rzymskiej kard. Raniero Cantalamessa w drugim adwentowym rozważaniu. Kaznodzieja Domu Papieskiego sytuuje je w tym roku w kontekście pandemii, która uświadomiła nam, że "wszystko jest kruche i przemijalne, jak tafla lodu, po której weseli jeździliśmy na łyżwach, dopóki nie pękła i nie poszliśmy na dno".

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem włoskiego kapucyna w takiej sytuacji pasterze Kościoła i kaznodzieje muszą usłyszeć, wezwanie czy wręcz rozkaz, który kieruje do nich Pan za pośrednictwem proroka Izajasza: „Pocieszcie mój lud”. Tymczasem tym, co w wierze w Chrystusa niesie największe pocieszenie jest właśnie życie wieczne.

Dla chrześcijan wiara w życie wieczne nie opiera się na spornych argumentach filozoficznych dotyczących nieśmiertelności duszy, lecz na konkretnym fakcie, zmartwychwstaniu Chrystusa i Jego obietnicy: «W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (…) Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem». Dla nas chrześcijan życie wieczne nie jest abstrakcyjną kategorią, lecz raczej osobą. Oznacza ono pójść i być z Jezusem – wskazał kard. Cantalamessa.

 

 

Przypomniał, że już w XIX w. wiara w życie wieczne została poddana silnej kontestacji. Zarzucano jej ucieczkę od życia doczesnego. Osłabła jeszcze bardziej pod wpływem postępującej sekularyzacji. Również sami chrześcijanie nie przywiązują dziś do nie niej większej wagi, skupiając się na sprawach doczesnych. Pozostało w nas jednak niezaspokojone, a często również nienazwane pragnienie wieczności. Do niego możemy się odwoływać w ewangelizacji, podobnie jak czynili to pierwsi chrześcijanie w kulturze świata starożytnego, gdzie życie po śmierci było spowite ciemnościami.

Papieski kaznodzieja zastrzegł jednak, że w chrześcijaństwie życie wieczne to nie tylko nadzieja i obietnica przyszłości. W Chrystusie życie wieczne stało się widzialne.

Wraz z Chrystusem, Słowem Wcielonym, wieczność wtargnęła w czas. Doświadczamy tego, ilekroć dokonujemy prawdziwego aktu wiary w Chrystusa, bo kto wierzy w Niego już posiada życie wieczne. Doświadczamy tego, ilekroć przyjmujemy komunię, bo w niej otrzymujemy zadatek przyszłej chwały. Doświadczamy tego, ilekroć słuchamy słów Ewangelii, które są słowami życia wiecznego. Św. Tomasz z Akwinu mówi, że łaska jest początkiem chwały. Ta obecność wieczności w czasie nazywa się Duchem Świętym. On został nazwany zadatkiem naszego dziedzictwa i został nam dany, abyśmy otrzymawszy pierwociny, pragnęli pełni – powiedział kard. Cantalamessa.

PRZECZYTAJ TEŻ: Kard. Cantalamessa: W pandemii trzeba ponownie mówić o śmierci

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap