W Watykanie nie znaleziono kości zaginionej nastolatki

Biuro prasowe Watykanu poinformowało dziś, że "wymiar sprawiedliwości Watykanu umorzył dochodzenie w sprawie szczątków Emanueli Orlandii, które według informacji otrzymanych przez jej rodzinę miały się znajdować na terenie niemieckiego cmentarza w Watykanie". Chodzi o nastolatkę porwaną na terenie Watykanu w 1983 r.

Polub nas na Facebooku!

W Watykanie nie znaleziono kości zaginionej nastolatki
Biuro prasowe Watykanu poinformowało dziś, że "wymiar sprawiedliwości Watykanu umorzył dochodzenie w sprawie szczątków Emanueli Orlandii, które według informacji otrzymanych przez jej rodzinę miały się znajdować na terenie niemieckiego cmentarza w Watykanie". Chodzi o nastolatkę porwaną na terenie Watykanu w 1983 r.

Śledztwo w Watykanie zostało wszczęte latem ubiegłego roku na wniosek rodziny zaginionej w 1983 r. dziewczyny. Proszono wówczas o przeszukanie dawnego niemieckiego cmentarza w Watykanie i zbadanie znajdujących się tam szczątków pod kątem ewentualnego znalezienia ciała zaginionej Emmanueli. Analiza znajdujących się tam kości wykazała jednak, że maja one co najmniej po sto lat.

Emmanuela była w raz z rodziną mieszkała na terenie Watykanu i była jego obywatelką. Jej ojciec był świeckim urzędnikiem kurii rzymskiej w czasie pontyfikatu m.in. Jana Pawła II.

Dziewczyna nagle zniknęła w drodze do szkoły muzycznej, gdzie się uczyła 22 czerwca 1983 r. Miała wówczas 15 lat. Śledztwo policji miało wiele wątków, jednak żaden nie doprowadził do jakichkolwiek śladów wskazujących, co się z nią stało. Jej rodzice nigdy nie zaprzestali poszukiwań, a sprawa jej zaginięcia do dziś elektryzuje włoską opinię publiczną.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Franciszek modlił się za anonimowe ofiary pandemii. „Bez świadectwa i modlitwy nie można głosić Ewangelii”

Do szczególnej modlitwy za anonimowe ofiary pandemii pochowane we wspólnych grobach zachęcił papież podczas porannej Eucharystii transmitowanej przez media watykańskie z Domu Świętej Marty. W homilii Ojciec Święty przypomniał, że głoszenie Jezusa nie jest prozelityzmem, ale dawaniem świadectwa wiary swoim życiem i modlitwą do Ojca, aby pociągnąć ludzi do Syna.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek modlił się za anonimowe ofiary pandemii. „Bez świadectwa i modlitwy nie można głosić Ewangelii"
Do szczególnej modlitwy za anonimowe ofiary pandemii pochowane we wspólnych grobach zachęcił papież podczas porannej Eucharystii transmitowanej przez media watykańskie z Domu Świętej Marty. W homilii Ojciec Święty przypomniał, że głoszenie Jezusa nie jest prozelityzmem, ale dawaniem świadectwa wiary swoim życiem i modlitwą do Ojca, aby pociągnąć ludzi do Syna.

Na początku Mszy św. Franciszek myśląc o ofiarach COVID-19 powiedział:

„Módlmy się dzisiaj za zmarłych z powodu pandemii, a także w szczególny sposób za zmarłych – że tak powiem – anonimowych: widzieliśmy zdjęcia masowych grobów. Jest ich tak wiele…” – zachęcił papież.

W homilii Ojciec Święty skomentował czytany dzisiaj fragment z Dziejów Apostolskich (Dz 8,26-40), który opowiada o spotkaniu Filipa z dworzaninem i urzędnikiem królowej etiopskiej, Kandaki, pragnącym zrozumieć, kim był ten, którego prorok Izajasz opisał słowami: „Prowadzą Go jak owcę na rzeź, i jak baranek, który milczy, gdy go strzygą, tak On nie otwiera ust swoich”. Kiedy Filip wyjaśnił mu, że to Jezus, Etiopczyk przyjął chrzest.

Nawiązując do słów czytanego dziś fragmentu Ewangelii (J 6, 44-51) – Franciszek podkreślił że to Bóg Ojciec pociąga nas do poznania Syna:

„To Bóg przyciąga do poznania Syna. Bez tego, nie można poznać Jezusa. Owszem, można studiować, nawet studiować Biblię, nawet wiedzieć, jak się urodził, co uczynił. Ale poznać Go od wewnątrz, poznać tajemnicę Chrystusa mogą tylko ci, którzy zostali pociągnięci do tego przez Ojca” – stwierdził papież. Dodał, że właśnie w przypadku urzędnika królowej etiopskiej wyraźnie można dostrzec to działanie Boga.

Ojciec Święty podkreślił, że zasada ta dotyczy także naszego apostolatu jako chrześcijan, czy misji, które nie są nawracaniem innych, a raczej dawaniem świadectwa swej wiary. Także różne struktury: szpitale, dzieła dobroczynne powinny być świadectwem wiary, a nie jedynie celem samym w sobie.

„Bez świadectwa i modlitwy nie można głosić Ewangelii, nie można głosić wiary. Wygłosisz piękne kazanie moralne, uczynisz wiele dobrych rzeczy, wszystkie dobre. Ale Ojciec nie będzie mógł przyciągnąć ludzi do Jezusa. I to jest centrum naszego apostolatu, aby Ojciec mógł przyciągnąć ludzi do Jezusa. Nasze świadectwo otwiera ludziom drzwi, a nasza modlitwa otwiera drzwi do serca Ojca, by przyciągnął ludzi. Świadectwo i modlitwa. Dotyczy to nie tylko dla misji, ale także naszego działania jako chrześcijan. Czy naprawdę daję świadectwo życia chrześcijańskiego moim stylem życia? Czy modlę się, aby Ojciec przyciągnął ludzi do Jezusa?” – zapytał Franciszek.

Papież wskazał, że reguła ta dotyczy naszego apostolatu, zwłaszcza na misjach, które nie są uprawianiem prozelityzmu.

„Prośmy Pana o łaskę przeżywania naszej pracy ze świadectwem i modlitwą, aby mógł On, Ojciec mógł przyciągnąć ludzi do Jezusa” – stwierdził Ojciec Święty podsumowując swoją homilię.

Po Komunii św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych uczestniczących w transmisji do przyjęcia Komunii św. duchowej.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap