video-jav.net

Tłumaczenia ksiąg liturgicznych muszą być zatwierdzone przez Rzym

Tłumaczenia ksiąg liturgicznych na języki współczesne nadal muszą być zatwierdzone przez Stolicę Apostolską - stwierdził prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah.

Polub nas na Facebooku!

W artykule dla francuskiego pisma “L’Homme Nouveau” stwierdził, że postanowienia motu proprio „Magnum principium”, przenoszące część odpowiedzialności za tłumaczenie tekstów liturgicznych ze Stolicy Apostolskiej na konferencje episkopatów, nadal wymagają zatwierdzenia Watykanu dla wszelkich przekładów, czy wprowadzanych zmian.

 

Kard. Sarah zaznaczył, że zatwierdzenie tłumaczeń przez Stolicę Apostolską jest aktem autorytatywnym, mającym zapewnić wierność oryginalnemu tekstowi w języku łacińskim. Chociaż w myśl postanowień motu proprio „Magnum principium” odpowiedzialność za ich zapewnienie spada na biskupów danego regionu, to nadal konieczne będzie ich zaaprobowanie przez Watykan. Muszą być one zgodne z normami instrukcji “Liturgiam authenticam” z 2001 roku, a więc tłumaczone z łaciny integralnie i jak najdokładniej.

 

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że tłumaczenia tekstów liturgicznych przygotowane przez poszczególne episkopaty muszą uzyskać uznanie (recognitio), a także zatwierdzenie (confirmatio) przez Stolicę Apostolską. Recognitio chroni i zapewnia zgodność z prawem i jednością Kościoła, natomiast confirmatio udzielane jest przez Stolicę Apostolską po przestudiowaniu, jeśli uzna ona dane tłumaczenie za „wierne i zgodne z tekstem łacińskim opierając się na kryteriach instrukcji „Liturgiam authenticam”. Nie chodzi tu tylko o formalność i nie można ich udzielić po pobieżnym przeglądzie pracy. Jeśli kierowana przez niego dykasteria nie udzieli zatwierdzenia dla danego tekstu to decyzja taka ma charakter wiążący.


st (KAI) / Watykan

„Chrześcijanin nigdy nie może być pesymistą”

Chrześcijanin nigdy nie może być pesymistą - powiedział papież w przesłaniu wideo na obchody ku czci Matki Bożej z Aparecidy, patronki Brazylii, odbywające się w ramach Roku Maryjnego z okazji 300. rocznicy znalezienia figurki Matki Bożej, czczonej w sanktuarium w Aparecidzie.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek przypomniał, że w czasie swego pobytu w Aparecidzie w 2013 r. zawierzył swój pontyfikat Matce Bożej. Wyraził też wówczas pragnienie ponownego przyjazdu w roku jubileuszowym. – Ale życie papieża nie jest proste. Dlatego postanowiłem mianować kard. Giovanniego Battistę Re papieskim delegatem na uroczystości 12 października. Powierzyłem mu misję zapewniania w ten sposób obecności papieża wśród was – powiedział Ojciec Święty.

 

„Nie mogąc być obecny fizycznie”, Franciszek tą drogą przekazał „proste słowa” jako „braterski uścisk w tej świątecznej chwili”. Przypomniał swe słowa z 2013 r. o tym, że w Aparecidzie „uczymy się zachowywać nadzieję, dać się zaskoczyć Bogu i żyć w radości”.

 

Podkreślił, że nadzieja jest cnotą, która powinna przenikać serca wierzących, szczególnie wtedy, gdy zwątpienie prowadzi nas do zniechęcenia. – Nie dajcie się zwyciężyć rozpaczy! Ufajcie Bogu, ufajcie wstawiennictwu naszej Matki z Aparecidy – zaapelował papież, wskazując że „w każdym sercu czczącym Maryję możemy dotknąć nadziei, która ukonkretnia się w doświadczeniu duchowości, wielkoduszności, solidarności, w wytrwałości, braterstwie, radości” – wartościach, które zakorzenione są w wierze chrześcijańskiej.

 

Papież zapewnił, że Matka Boża zachęca nas do zaufania Bogu, który stworzył nas z nieskończonej miłości i „nas zawsze zaskakuje”. Wezwał, by jubileuszowa „radość promieniująca z serc dotarła do każdego krańca Brazylii, a szczególnie na peryferie geograficzne, społeczne i egzystencjalne, tęskniące za kroplą nadziei”.

 

– Niech prosty uśmiech Maryi, który możemy dostrzec na jej wizerunku będzie źródłem uśmiechu każdego z nas w obliczu życiowych trudności. Chrześcijanin nigdy nie może być pesymistą! – podkreślił Ojciec Święty.

 

Podziękował Brazylijczykom za modlitwy w jego intencji i zapewnił o swej modlitwie za nich. Wskazał, że „razem tworzymy Kościół, lud Boży”. – Za każdym razem, gdy współpracujemy, nawet jeśli w sposób prosty i dyskretny, w głoszeniu Ewangelii, stajemy się, jak Maryja, prawdziwymi uczniami-misjonarzami. A dziś Brazylia potrzebuje mężczyzn i kobiet pełnych nadziei i mocnych w wierze, którzy będą świadkami tego, że miłość, ukazywana w solidarności i dzieleniu się, jest silniejsza i jaśniejsza niż ciemności egoizmu i zepsucia – powiedział Franciszek.


(KAI) pb / Watykan