video-jav.net

Szef Apple na audiencji u Papieża

Papież Franciszek przyjął na audiencji 22 stycznia Timothy Cooka, przewodniczącego zarządu amerykańskiego koncernu komputerowego Apple. O szczegółach spotkania w Watykanie nie poinformowano

Polub nas na Facebooku!

55-letni manager z USA objął kierownictwo przedsiębiorstwa w 2011 roku jako następca założyciela firmy, Steve’a Jobsa. Apple uważany jest za najdroższy koncern świata. Jak twierdzą jego właściciele, w 2015 roku zanotowano obroty w wysokości 234 miliardów dolarów.

 

W ubiegłym tygodniu, 15 stycznia, papież przyjął na audiencji szefa Google’a Erica Schmidta. Była to jedna z nielicznych audiencji, jakich papież udziela osobistościom z życia gospodarczego – zwracały uwagę Radio Watykańskie i brytyjski „Guardian”.

 

Eric Schmidt jest przewodniczącym zarządu holdingu Alphabet, obejmującego 26 przedsiębiorstw, w tym m.in. Google, YouTube oraz serwis dronów Wing. Znany jest ze swego zaangażowania politycznego i uważany za centralną postać wśród osób wspierających Baracka Obamę. Ze względu na to, że wiele podróżuje i ma szerokie kontakty jest osobą „przygotowującą ścieżki” dla prezydenta. I tak np. w czerwcu 2014 r. wybrał się w podróż na Kubę, aby tam rozpoznać możliwości współpracy. Sześć miesięcy później Obama zapowiedział wznowienie stosunków dyplomatycznych z Kubą.

 

Audiencja szefów Google’a i Apple u papieża nastąpiły po fali zamachów terrorystycznych w Paryżu, San Bernardino w Kalifornii, w Stambule i Dżakarcie. Pociągnęło to za sobą także większe zainteresowanie i dyskusje w tym kontekście na temat roli platform społecznościowych, takich jak Twitter, YouTube i Facebook, zauważa austriacka agencja katolicka Kathpress.


ts / Watykan

Franciszek: misją Kościoła jest ewangelizowanie ubogich

Misją Kościoła i każdego ochrzczonego jest ewangelizowanie ubogich - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym południową modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie

Polub nas na Facebooku!

– Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka – stwierdził Ojciec Święty.

 

Pełna treść rozważania:

 

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej Ewangelii ewangelista Łukasz zanim przedstawił mowę programową Jezusa z Nazaretu, krótko podsumowuje Jego działalność ewangelizacyjną. Jest to działalność, której dokonuje On mocą Ducha Świętego: Jego słowo jest oryginalne, ponieważ odsłania znaczenie Pisma Świętego; jest to Słowo z mocą, ponieważ nakazuje nawet duchom nieczystym i są mu posłuszne (por. Mk 1,27). Jezus różni się od mistrzów swego czasu: nie otworzył szkoły, by studiować Prawo, ale idzie by głosić i nauczać wszędzie: w synagogach, na ulicach, w domach. Jezus różni się również od Jana Chrzciciela, który głosił bliski już sąd Boga, natomiast Jezus głosił Jego ojcowskie przebaczenie.

 

A teraz także i my wejdźmy do synagogi w Nazarecie, w mieście, w którym Jezus dorastał do trzydziestego roku życia. To, co ma tam miejsce jest ważnym wydarzeniem, nakreślającym misję Jezusa. Wstaje, aby przeczytać fragment Pisma Świętego. Otwiera zwój proroka Izajasza i wybiera urywek w którym napisano: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (Łk 4,18). Następnie, po chwili ciszy pełnej oczekiwania, jak mówi pośród ogólnego zdziwienia: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (w. 21).

 

Ewangelizowanie ubogich: oto właśnie misja Jezusa, zgodnie z tym co mówi Łukasz; jest to także misja Kościoła i każdego ochrzczonego w Kościele. Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka. Zaznaczono tutaj, że Jezus kieruje Dobrą Nowinę do wszystkich, nikogo nie wykluczając, a wręcz uprzywilejowuje tych, którzy są najdalej, cierpiących, chorych, odrzuconych przez społeczeństwo.

 

Postawmy sobie jednak pytanie: co oznacza ewangelizowanie ubogich? Oznacza przede wszystkim zbliżenie się do nich, oznacza posiadanie radości służenia im, wyzwolenia ich z ucisku, a to wszystko w imię Chrystusa i z Duchem Chrystusa, ponieważ to On jest Ewangelią Boga, Miłosierdziem Boga, wyzwoleniem Boga. To on „stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić” (por. 2 Kor 8,9). Tekst Izajasza, wzmocniony małymi modyfikacjami wprowadzonymi przez Jezusa, wskazuje, że głoszenie mesjańskie Królestwa Bożego, które przyszło między nas, skierowane jest w uprzywilejowany sposób do wykluczonych, więźniów, uciemiężonych.

 

Prawdopodobnie w czasach Jezusa osoby te nie były w centrum wspólnoty wiary. Zapytajmy samych siebie: czy dzisiaj, w naszych wspólnotach parafialnych, w stowarzyszeniach, ruchach jesteśmy wierni programowi Jezusa? Czy ewangelizowanie ubogich, niesienie im Radosnej Nowiny jest naszym priorytetem? Uwaga: nie chodzi o czynienie pomocy społecznej, tym bardziej o działalność polityczną. Chodzi o zaoferowanie mocy Ewangelii Bożej, która nawraca serca, leczy rany, przekształca relacje ludzkie i społeczne według logiki miłości. Ubodzy rzeczywiście są w centrum Ewangelii.

 

Niech Maryja Panna, Matka ewangelizatorów, pomoże nam silnie odczuwać głód i pragnienie Ewangelii, który istnieje w świece, szczególnie w sercach i ciałach ubogich. Niech wyjedna każdemu z nas i każdej wspólnocie chrześcijańskiej zdolność konkretnego świadectwa miłosierdzia, wielkiego miłosierdzia, jakim obdarzył nas Chrystus.


tł. st (KAI) / Watykan