„Powróćmy do marzeń” – zwiastun nowej książki Papieża Franciszka

Włoski dziennik „La Repubblica” opublikował fragment książki „Powróćmy do marzeń”, która jest wywiadem-rzeką brytyjskiego dziennikarza Austena Ivereigha z Papieżem. Książka ukaże się w grudniu tego roku. W prezentowanym urywku Ojciec Święty odnosi się do wydarzeń przypominających obecne zagrożenie COVID-19, które przeżył w swoim życiu.

Polub nas na Facebooku!

Kiedy przyszły Papież miał dwadzieścia lat po raz pierwszy doświadczył ograniczenia, bólu i samotności. Było to w 1957 roku, na drugim roku seminarium. Przez kilka miesięcy młody Bergoglio walczył o życie. Usunięto mu górną część prawego płuca. Wspomina szczególnie z tamtych czasów dwie pielęgniarki. Pierwsza z nich zadecydowała o zwiększeniu dawki leku, przez co uratowała życie młodemu seminarzyście, druga robiła to samo ze środkami uśmierzającymi ból. Obie walczyły do końca o życie przyszłego Papieża. Od nich nauczył się, co znaczy używać wiedzy oraz pójść dalej, aby odpowiedzieć na szczególne potrzeby, a także, jak ważne jest unikanie byle jakiego pocieszenia. Mówiąc o autentycznym pocieszeniu Franciszek wymienił siostrę Maríę Dolores Tortolo, swoją katechetkę, która przygotowywała go do Pierwszej Komunii. Siostra biorąc go za rękę i pozostają jakiś czas w milczeniu powiedziała pewnego razu: «przypominasz teraz Jezusa». Ta jej milcząca obecność stała się źródłem głębokiego pocieszenia.

 

ZOBACZ TEŻ: Papież Franciszek wydaje nową książkę. Na półkach na początku grudnia

 

COVID na wygnaniu

Drugim bolesnym doświadczeniem, był okres pobytu w Niemczech. Franciszek nazwał go: «COVID-em na wygnaniu». To było wygnanie dobrowolne, w którym czuł się jak ryba bez wody. Przeżywał wtedy ogromną nostalgię za ojczyzną. Samotność związana z poczuciem braku współuczestnictwa czyni człowieka obcym. Wtedy bardziej zaczyna się cenić miejsce, z którego się przybyło – przyznał Franciszek.

Czasami wykorzenienie może jednak stać się uzdrawiające i przynieść radykalną przemianę. Tak było podczas trzeciego doświadczenia «COVID-u», w czasie pobytu w Cordobie w latach 1990-1992. Korzeni tego przeżycia Bergoglio dopatruje się w przeszłości, w sposobie sprawowania rządów w Towarzystwie Jezusowym, który wydał mu się dość twardy. To był rodzaj kwarantanny, izolacji, kiedy został zepchnięty do narożnika i stał się jakby dodatkiem. Z tego trudnego okresu Bergoglio wyniósł trzy rzeczy: pierwsza to otrzymana wtedy zdolność modlitwy, druga to walka i przeciwstawienie się pokusom, które na niego spadły. Trzecią rzeczą, którą wymienił Franciszek stanowiła lektura obszernego dzieła Historia Papieży Ludwiga Pastora. To prawdziwa szczepionka, która pozwala dzisiaj nie dziwić się zbytnio temu, co wydarza się w kurii rzymskiej oraz w Kościele – stwierdził Franciszek. «COVID» okresu Cordoby był prawdziwym oczyszczeniem. Przyszły Papież otrzymał wtedy dar większej tolerancji, zrozumienia oraz przebaczenia. Zrodziła się w nim także większa empatia dla słabych i bezbronnych oraz cierpliwość, podobnie jak przekonanie, że rzeczy istotne potrzebują czasu.

„To były moje najważniejsze osobiste okresy «covidowe», które nauczyły mnie, że również poprzez wielkie cierpienie, jeśli pozwolimy, żeby nas zmieniło, wyjdziemy lepsi. Jeśli natomiast postawimy barykady, wyjdziemy gorsi” – podsumował Franciszek.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Sobotni konsystorz częściowo zdalny. Watykan podał szczegóły

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało o przebiegu konsystorza, który odbędzie się w najbliższą sobotę 28 listopada przy Ołtarzu Katedry w bazylice watykańskiej. Ojciec Święty wręczy birety, nałoży pierścienie oraz przyzna kościoły tytularne 13 nowym purpuratom, w tym 9-ciu poniżej 80 roku życia, którzy będą mieli prawo uczestniczyć w ewentualnym konklawe.

Polub nas na Facebooku!

Wiadomo, że nie przybędzie do Rzymu dwóch nowych kardynałów. O sposobie, w jaki otrzymają oni oznaki swej godności poinformował rzecznik Watykanu, Matteo Bruni.

SPRAWDŹ: Konsystorz w maseczkach

Biskup Cornelius Sim, wikariusz apostolski w Brunei, oraz arcybiskup Jose F. Advincula, metropolita Capiz (Filipiny), którzy nie będą mogli być obecni w Rzymie z powodu sytuacji sanitarnej, zostaną także ustanowieni kardynałami na tym konsystorzu. Przedstawiciel Ojca Świętego, w innym czasie, który zostanie ustalony, przekaże im biret, pierścień i bullę z nazwą kościoła tytularnego – poinformował Matteo Bruni. Dodał, że członkowie Kolegium Kardynalskiego, którzy nie będą mogli dotrzeć do Rzymu, będą mogli uczestniczyć w uroczystości zdalnie ze swojej siedziby, poprzez platformę cyfrową, która pozwoli im na połączenie się z bazyliką watykańską.

 

Nowi kardynałowie w koncelebrze

W niedzielę 29 listopada, o godz. 10.00, przy Ołtarzu Katedry, w bazylice watykańskiej, Ojciec Święty odprawi Mszę św., a koncelebrować ją będą jedynie nowo ustanowieni kardynałowie. Ze względu na obowiązujące obecnie przepisy sanitarne w związku z pandemią Covid-19, zwykłe wizyty kurtuazyjne nie odbędą się. Uroczystość będzie odbywała się przy bardzo ograniczonej obecności wiernych, a bilety wydawane przez Prefekturę Domu Papieskiego będą zarezerwowane jedynie dla około 100 osób towarzyszących nowo mianowanym kardynałom. Obecni będą także proboszczowie i rektorzy kościołów tytularnych, powierzonych przez Ojca Świętego nowym kardynałom.

Na początku uroczystości pierwszy z nowych kardynałów, kard. Mario Grech, pozdrowi Ojca Świętego. Przebieg uroczystości będzie taki, jak zwykle, z pominięciem pocałunku pokoju, jaki miał miejsce po uroczystym mianowaniu nowych kardynałów.

PRZECZYTAJ: Kardynałowie-nominaci. Od ludzkiej strony

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap