Papież spotkał się z pracownikami watykańskich mediów

Zamiast przygotowanego wcześniej przemówienia - spontaniczne słowa. O istocie komunikacji, byciu jak sól oraz "teologii rzeczownika". Dziś w Watykanie papież przyjął pracowników watykańskich mediów.

Polub nas na Facebooku!

Papież spotkał się z pracownikami watykańskich mediów
Zamiast przygotowanego wcześniej przemówienia - spontaniczne słowa. O istocie komunikacji, byciu jak sól oraz "teologii rzeczownika". Dziś w Watykanie papież przyjął pracowników watykańskich mediów.

„Przygotowane przemówienie wręczam wam do osobistej lektury i refleksji, a teraz chciałbym mówić do was o tym, co noszę w sercu na temat komunikacji” – w ten sposób Franciszek rozpoczął audiencję dla najliczebniejszej watykańskiej Dykasterii ds. Komunikacji. W Sali Królewskiej Apostolskiego Pałacu zgromadziło się około 400 jej pracowników, których papież indywidualnie pozdrowił po zakończeniu spotkania.

Swe spontaniczne przemówienie rozpoczął od wskazania, że komunikacja jest pragnieniem samego Boga, który wchodzi w relację ze sobą samym w tajemnicy Trójcy Świętej i w relację z człowiekiem, a więc komunikuje się. Komunikacja wobec tego, to zaczerpnięcie czegoś z samej istoty Boga, aby czynić tak jak On, aby nie pozostawać samemu, lecz komunikować się i ukazywać kim się jest i co się myśli o prawdzie, sprawiedliwości, pięknie i dobru.

Franciszek podkreślił, że tak rozumiana komunikacja musi być świadectwem. Dlatego lepiej nie komunikować się, jeżeli pozostaje się tylko na poziomie prawdy bez piękna i dobra. Autentyczna komunikacja zawiera bowiem w sobie wymiar męczeństwa, które jest świadectwem. Papież przestrzegł przed zamykaniem się w sobie i przed obawą, że jesteśmy małą trzódką.

„Jest nas niewielu. Ale nie niewielu w rozumieniu tych, którzy się bronią, bo jest ich mało, a nieprzyjaciel wielki. Jesteśmy mali jak zaczyn, jak sól: to jest powołanie chrześcijanina! Nie wstydzić się tego, że jest nas niewielu i nie myśleć: «Nie, Kościół przyszłości to będzie Kościół wybranych» – w ten sposób można wpaść w herezję. W ten sposób zatraca się chrześcijańską autentyczność – podkreślił Ojciec Święty.

– Jesteśmy Kościołem mniejszościowym, małym, ale jak zaczyn. To powiedział Jezus. Tak jak sól. Rezygnacja w kulturowej porażce – pozwólcie, że tak to nazwę – pochodzi od złego ducha, nie od Boga. To nie jest duch chrześcijański, narzekanie w rezygnacji. I to jest druga rzecz, którą chcę wam powiedzieć: nie lękajcie się. Jest nas niewielu? Tak, ale z duchem misyjnym, aby inni zobaczyli, kim jesteśmy, ze świadectwem. Św. Franciszek z Asyżu, kiedy wysyłał swoich braci, aby głosili Ewangelię mówił: «Głoście Ewangelię, a jeżeli będzie to konieczne, to także słowami», czyli świadectwo na pierwszym miejscu”.

Franciszek zwrócił także uwagę na przesadne używanie w komunikacji przymiotników, określeń, a zapominanie o tym, co istotne, o sile rzeczowników. „…to jest misją komunikacji: mówić o tym, co jest rzeczywiste, bez słodzenia przymiotnikami. «To jest rzecz chrześcijańska» – po co mówić: autentycznie chrześcijańska? Jest chrześcijańska i to wystarcza! Tylko fakt, rzeczownik: chrześcijanin, to wystarczająco mocne. Przechodzić od kultury przymiotnikowej do teologii rzeczownika. I wy powinniście to robić – zachęcał papież pracowników Dykasterii ds. Komunikacji. – Kultura przymiotnikowa weszła także do Kościoła i my wszyscy, którzy jesteśmy dla siebie braćmi, zapominamy o tym. Wasze komunikowanie niech będzie surowe, ale piękne: piękne nie dzięki ozdobnikom, «rokokowe», gdyż piękno nie ma takiej potrzeby; piękno objawia się samo w sobie, przez to, że takim jest, bez wisienki na torcie. Uważam, że tego musimy się nauczyć”.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Franciszek: zatroszczmy się o życie wieczne

Do sprytu w zapewnieniu sobie nie tyle sukcesu doczesnego, ile życia wiecznego zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się na fragmencie Ewangelii (Łk 16, 1-13) zawierającym przypowieść o nieuczciwym rządcy.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: zatroszczmy się o życie wieczne
Do sprytu w zapewnieniu sobie nie tyle sukcesu doczesnego, ile życia wiecznego zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się na fragmencie Ewangelii (Łk 16, 1-13) zawierającym przypowieść o nieuczciwym rządcy.

Franciszek zauważył, że ów rządca myśli trzeźwo, uznając swe ograniczenia i szukając sposobu wyjścia z trudnej sytuacji – zapewnienia sobie ludzkiej życzliwości. Zaznaczył, że Pan Jezus podaje ten przykład nie po to, by zachęcać do nieuczciwości, ale do przebiegłości. Wskazał, iż kluczem do zrozumienia tej historii jest zachęta Jezusa: „Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków” (w. 9). Dodał, że ową „niegodziwą mamoną” są dobra materialne.

Następnie papież przypomniał, że bogactwo może pobudzać do tworzenia podziałów i dyskryminacji. Natomiast Pan Jezus zachęca swoich uczniów, by zamieniali dobra i bogactwa w relacje, ponieważ ludzie są ważniejsi niż rzeczy i liczą się bardziej niż posiadane bogactwo. Zaznaczył ponadto, że Pan Jezus wskazuje również na ostateczny cel swej zachęty: „Zyskujcie sobie przyjaciół bogactwem, aby was przyjęli do wiecznych przybytków”. „Jeśli będziemy umieli przekształcić bogactwa w narzędzia braterstwa i solidarności, to w raju powita nas nie tylko Bóg, ale także ci, z którymi dzieliliśmy się, dobrze zarządzając, tym co Pan umieścił w naszych rękach” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że Pan Jezus zapewnia nas, iż zawsze mamy czas, aby uzdrowić dobrem popełnione zło. „Ten kto spowodował łzy, niech kogoś uszczęśliwi; kto zdefraudował, niech da potrzebującym. Jeśli tak będziemy czynili, to pochwali nas Pan «dlatego, że działaliśmy przebiegle», to znaczy z mądrością tego, kto rozpoznaje siebie jako dziecko Boże i angażuje się na rzecz królestwa niebieskiego” – stwierdził papież.

„Niech Najświętsza Dziewica pomoże nam być sprytnymi w zapewnieniu sobie nie tyle sukcesu doczesnego, ile życia wiecznego, aby w chwili sądu ostatecznego osoby potrzebujące, którym pomogliśmy, mogły zaświadczyć, że widzieliśmy w nich Pana i służyliśmy Panu” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swego rozważania.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap