Jałmużnik papieża nie schodzi z posterunku w służbie ubogim

Szalejąca we Włoszech epidemia koronawirusa nie zatrzymała dobroczynnej działalności jałmużnika papieskiego. Kard. Krajewski jeździ po mieście i zawozi potrzebującym dary. Na przykład zakonnicom w kwarantannie.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jałmużnik papieża nie schodzi z posterunku w służbie ubogim
Szalejąca we Włoszech epidemia koronawirusa nie zatrzymała dobroczynnej działalności jałmużnika papieskiego. Kard. Krajewski jeździ po mieście i zawozi potrzebującym dary. Na przykład zakonnicom w kwarantannie.

Papieski jałmużnik pokonuje dziennie nawet 250 km rozwożąc po Rzymie i okolicach przeróżne dary dla potrzebujących. Najczęściej jest to jedzenie od przeróżnych firm, które bezpłatnie oddają produkty z krótkim terminem ważności. Dlatego kard. Krajewski musi się spieszyć, aby zdążyć je dostarczyć zanim przestaną nadawać się do spożycia. 

Ale nie tylko. Regularnie odbiera również nabiał od wytwórni w Castel Gandolfo, gdzie Stolica Apostolska prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne. Produkty mleczne stamtąd zawiózł w ubiegłym tygodniu do dwóch klasztorów żeńskich w Rzymie objętych kwarantanną lub już chorujących na COVID-19. Był w Instytucie Córek św. Kamila w Grottaferrata w pobliżu Rzymu, gdzie zarażonych jest aż 40 sióstr oraz pojechał do Zgromadzenia Sióstr Anielskich, gdzie choruje 19 zakonnic. Zawiózł im mleko m.in. z papieskich mleczarni w Castel Gandolfo, które codziennie dostarczają mleko i jogurty dla potrzebujących. Taki sam dar przekazał Siostrom Miłosierdzia, prowadzącym dom dla osób starszych. Struktura została objęta kwarantanną, w związku z wykryciem koronawirusa u dwóch członków personelu medycznego.

– Kiedyś marzyłem o tym, żeby być mleczarzem. I proszę, moje marzenie się spełniło

żartował w rozmowie z polską dziennikarką Pauliną Guzik, która przygotowała o nim reportaż dla portalu Crux.

Papieski jałmużnik nieustannie posługuje też dla bezdomnych, we współpracy z prężnie działającymi wspólnotami San’t Egidio. Jego zdaniem nasza modlitwa w intencji najuboższych będzie niepełna, jeśli sami nie zaangażujemy się choć minimalnie w konkretną pomoc. – Umycie stóp biednym jest najpełniejszym sprawowaniem Eucharystii – powiedział wzywając mieszkających w Rzymie księży, aby udostępnili swoje prysznice i łazienki bezdomnym i biednym na ulicach. Do kapłanów studiujących w Wiecznym Mieście zaapelował:

– Teraz jest moment, abyście odłożyli na chwilę swoje mądre teologiczne księgi ponieważ na ulicach jest prawdziwa Ewangelia do zrobienia! 

Zapytany przez dziennikarkę czy nie boi się zarażenia koronawirusem, najpierw odpowiedział, że miał już robione testy i nic nie wykazały, ale szybko dodał wtrącając polskie powiedzenie: “Złego licho nie bierze”.

 

ad, Vatican News, Crux Now/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Papież: Módlmy się za sparaliżowanych strachem przed pandemią

Módlmy się za sparaliżowanych strachem przed pandemią, aby Pan pomógł im się podnieść i zacząć działać dla dobra społczności - tak intencję do porannej Mszy św. sformułował dziś papież Franciszek.

Polub nas na Facebooku!

Papież: Módlmy się za sparaliżowanych strachem przed pandemią
Módlmy się za sparaliżowanych strachem przed pandemią, aby Pan pomógł im się podnieść i zacząć działać dla dobra społczności - tak intencję do porannej Mszy św. sformułował dziś papież Franciszek.

Jak co dzień rano Ojciec Święty przewodniczył Mszy św. w Domu św. Marty w Watykanie i jak co dzień rano podał intencję modlitwy, do której nas zachęca. Dziś ponownie dotyczyła ona wszystkich, którzy trwają w lęku.

Módlmy się za wszystkich sparaliżowanych strachem z powodu trwającej pandemii koronawirusa, zwłaszcza tych przekonanych, że są bezsilni. Niech Pan pomoże im wstać, podnieść się i zareagować dla dobra całego społeczeństwa, całej społeczności

modlił się papież.

W homilii zaś komentując czytania z dnia (Ps 23, Dn 13, 1-9. 15-17. 19-30. 33-62 oraz Ewangelia J 8, 1-11) skupił się na kwestii stawania w prawdzie o swoich grzechach. – Dziękujmy Bogu zawsze, jeśli pozwoli nam rozpoznać nasze grzechy, ponieważ w ten sposób możemy prosić i przyjmować Jego miłosierdzie – powiedział.

Każdy z nas ma swoje własne historie, swoje własne grzechy. A jeśli ich nie pamiętasz, zastanów się trochę, na pewno je znajdziesz. I dziękuj Bogu, jeśli je znajdziesz, ponieważ jeśli ich nie znajdziesz nadal będziesz nimi skrępowany. Każdy z nas ma grzechy. Spójrzmy na Pana, który czyni sprawiedliwość, ale jest jednocześnie miłosierny. I nie wstydźmy się być w Kościele: wstydźmy się być grzesznikami. Kościół jest matką wszystkich. I każdy z nas, patrząc na postępowanie Jezusa w przypadkach ujawnienia czyjegoś grzechu może ufać miłosierdziu Boga, może modlić się o przebaczenie. Ponieważ Bóg “wiedzie nas po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swe Imię”. I nawet gdy idziemy ciemną doliną – doliną grzechu – “nie boimy się zła, bo Ty jesteś z nami”. Kij Twój i laska pasterska dają mi bezpieczeństwo”.

 

 

ad, Vatican News/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap