video-jav.net

Gwardia Szwajcarska a zamachy terrorystyczne

Od czasu niedawnego zamachu terrorystycznego w Barcelonie szczególnie wzmocniono środki bezpieczeństwa w Watykanie i wokół niego.

Polub nas na Facebooku!

Komendant czuwającej nad bezpieczeństwem papieża i jego współpracowników Gwardii Szwajcarskiej płk Christoph Graf uważa jednak, że “być może jest tylko sprawą czasu, kiedy dojdzie do takiego ataku w Rzymie”. 19 sierpnia oświadczył on w Solurze, że w obecnym kontekście zagrożenia terrorystycznego podległa mu jednostka jest “przygotowana” na zamach podobny do tego w stolicy Katalonii.

 

Graf, który przemawiał na 27. zgromadzeniu ogólnym byłych gwardzistów, podkreślił, że poza zewnętrznym folklorem i pozowaniem turystom do zdjęć gwardziści stale ćwiczą i podnoszą swe umiejętności wojskowe, wykorzystując do tego najnowocześniejszy sprzęt. Zwrócił uwagę, że wstępne szkolenie rekrutów wydłużono z dwóch do czterech miesięcy i dodał, że we współpracy z policją kantonu Tessin przyszli gwardziści ćwiczą strzelanie, walkę wręcz, walkę z ogniem, udzielanie pierwszej pomocy i uczą się zagadnień prawnych.

 

Przedstawiciele Watykanu zapewniają, że poziom bezpieczeństwa na tym terenie “już teraz jest bardzo wysoki” i nie rozważa się sprawy podnoszenia go, dopóki nie pojawi się konkretne zagrożenie.

 

Od czasu zamachu w Barcelonie 17 sierpnia policja włoska, odpowiedzialna za bezpieczeństwo wokół Watykanu, znacznie nasiliła kontrole przy wejściu na Plac św. Piotra. Między innymi główna ulica prowadząca na Plac od Tybru – via della Conciliazione – jest otoczona licznymi barierami i zaporami z betonu oraz samochodami policyjnymi i wojskowymi, rozstawionymi tu w sposób bardzo widoczny, tak jak przy innych wejściach na teren Watykanu.

 

Również w czasie środowych audiencji ogólnych i niedzielnych spotkań z papieżem na modlitwie Anioł Pański oddziały policji włoskiej są znacznie liczniejsze niż dawniej.

 

Instytut Badania Mediów z Bliskiego Wschodu zamieścił niedawno fotomontaż, który krąży na aplikacji Telegram, bardzo rozpowszechniony wśród dżihadystów, pokazujący bojówkarza tzw. Państwa Islamskiego na tle płonącej kopuły bazyliki św. Piotra.


kg (KAI/LaCroix) / Solura/Watykan

“Będziemy naprawdę szczęśliwi i płakać będziemy z radości”

Ojciec Święty w środowej katechezie podkreślił, iż wiara chrześcijańska oznacza, że dostrzegamy obecność Boga, pomimo doświadczania zła, ale jesteśmy przekonani, że On nas prowadzi do wielkiego „przybytku” Boga z ludźmi. Dziać się tak będzie „aż do dnia, kiedy wszystko się wypełni, w ranek kiedy nie będzie już więcej łez, w tej chwili, kiedy sam Bóg wypowie swoje ostatnie słowo błogosławieństwa: «Oto czynię wszystko nowe»

Polub nas na Facebooku!

Słów papieża, w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 8 tys. wiernych uczestniczących w audiencji ogólnej.

„Nadzieja chrześcijańska opiera się na wierze w Boga, który zawsze stwarza nowość w życiu człowieka, w historii i we wszechświecie. Nowość i niespodzianki” – powiedział Ojciec Święty w 31-szej środowej katechezie poświęconej nadziei.

 

Nawiązując do 21 rozdziału Księgi Apokalipsy (ww. 5-7) Franciszek zaznaczył, że fragment ten ukazuje ostateczną perspektywę życia człowieka wierzącego, którym jest niebieskie Jeruzalem – „przybytek Boga z ludźmi”. Autor natchniony zapowiada, że Bóg otrze wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie i stwierdza „Oto czynię wszystko nowe” (21,3 – 5). Papież zaznaczył, że pomimo wielu ludzkich tragedii, wojen, dramatów uchodźców, wiemy, że jest Ojciec, który na nas czeka, aby nas pocieszyć, bo zna nasze cierpienia i przygotował dla nas inną przyszłość. „To jest wspaniała wizja nadziei chrześcijańskiej, która poszerza się na wszystkie dni naszego życia i chce nas pocieszyć” – powiedział Ojciec Święty. Zapewnił, że Bóg chce jedynie ludzkiego szczęścia.

 

Następnie Franciszek podkreślił, że wiara chrześcijańska oznacza spojrzenie pełne nadziei, przekonanie, że śmierć i nienawiść nie są ostatnimi słowami w procesie ludzkiej egzystencji. „Wierzymy, że nasze najpiękniejsze dni są jeszcze przed nami. Jesteśmy bardziej ludźmi wiosny niż jesieni: dostrzegamy raczej zalążki nowego świata niż pożółkłe liście na gałęziach. Nie poddajemy się nostalgiom, żalom i narzekaniom: wiemy, że Bóg chce, byśmy byli dziedzicami obietnicy i niestrudzonymi miłośnikami marzeń” – powiedział papież.

 

Ojciec Święty podkreślił, iż wiara chrześcijańska oznacza, że dostrzegamy obecność Boga, pomimo doświadczania zła, ale jesteśmy przekonani, że On nas prowadzi do wielkiego „przybytku” Boga z ludźmi. Dziać się tak będzie „aż do dnia, kiedy wszystko się wypełni, w ranek kiedy nie będzie już więcej łez, w tej chwili, kiedy sam Bóg wypowie swoje ostatnie słowo błogosławieństwa: «Oto czynię wszystko nowe» (w. 5). Tak, nasz Ojciec jest Bogiem nowości i niespodzianek. I tego dnia będziemy naprawdę szczęśliwi i płakać będziemy z radości” – powiedział Franciszek na zakończenie swojej katechezy.


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna