Franciszek: nie może istnieć potępienie bez okien nadziei

"To słuszne, że ci, którzy popełnili zło, powinni zapłacić za swoje przestępstwo, ale jeszcze bardziej słuszne jest, aby ci, którzy popełnili zło, mogli się uwolnić od swojej winy. Nie może istnieć potępienie bez okien nadziei. Wszelkie potępienie zawsze ma okno nadziei" - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie papież ukazał św. Józefa jako czułego ojca.

fot. Vatican News/Youtube.com

Franciszek przypomniał, że św. Józef był dla Jezusa jak ojciec, „który podnosi dziecko do policzka, pochyla się nad nim, aby go nakarmić”. Zaznaczył, iż Jezus zawsze używał słowa „ojciec”, mówiąc o Bogu i Jego miłości. Ojciec Święty przytoczył między innymi przypowieść o miłosiernym Ojcu, którą często nazywamy przypowieścią o synu marnotrawnym. Podkreślił, że czułość to nieoczekiwany sposób wymierzania sprawiedliwości.

Dlatego nigdy nie wolno nam zapomnieć, że Boga nie przerażają nasze grzechy, nasze błędy, nasze upadki, lecz przeraża Go zamknięcie naszych serc, nasz brak wiary w Jego miłość – stwierdził papież dodając, że pierwszą osobą, która przekazała tę rzeczywistość Jezusowi, był sam Józef.

„Bez tej «rewolucji czułości» grozi nam, że będziemy uwięzieni w sprawiedliwości”

Franciszek wyjaśnił, że czułość jest nie tyle kwestią emocjonalną czy sentymentalną, lecz doświadczeniem poczucia bycia miłowanym i akceptowanym właśnie w naszym ubóstwie i nędzy. Doświadczenie czułości polega na tym, że moc Boża przenika właśnie przez to, co czyni nas najbardziej kruchymi; pod warunkiem jednak, że spojrzymy na nią w świetle Ducha Świętego. Dlatego ważne jest spotkanie z Bożym miłosierdziem, zwłaszcza w sakramencie pojednania, doświadczając prawdy i czułości – podkreślił Ojciec Święty.

Reklama
Reklama

Papież zachęcił do spojrzenia na siebie w perspektywie ojcostwa Józefa i pozwolenia, aby Bóg nas miłował z taką samą czułością, przekształcając każdego z nas w mężczyznę i kobietę zdolnych do miłowania w ten sposób. Bez tej «rewolucji czułości» grozi nam, że będziemy uwięzieni w sprawiedliwości, która nie pozwala nam łatwo się podnieść i która myli odkupienie z ukaraniem. Dlatego dziś w sposób szczególny chcę przypomnieć o naszych braciach i siostrach, którzy przebywają w więzieniach – przypomniał.

To słuszne, że ci, którzy popełnili zło, powinni zapłacić za swoje przestępstwo, ale jeszcze bardziej słuszne jest, aby ci, którzy popełnili zło, mogli się uwolnić od swojej winy. Nie może istnieć potępienie bez okien nadziei. Wszelkie potępienie zawsze ma okno nadziei. Pomyślmy o naszych braciach i siostrach przebywających w więzieniach. Pomyślmy też o czułości Boga wobec nich, i módlmy się za nich, aby znaleźli w tych oknach nadziei drogę wyjścia do lepszego życia – stwierdził Franciszek, kończąc swą katechezę modlitwą do św. Józefa.

pa, KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę