video-jav.net

270-metrowy stół dla potrzebujących przed Watykanem

Na znak solidarności z migrantami i uchodźcami ustawiono 20 października przed bazyliką św. Piotra w Watykanie 270-metrowej długości „stół solidarności”.

Polub nas na Facebooku!

Przy stole na prowadzącej do bazyliki watykańskiej Via della Conciliazione, bezpłatne jedzenie otrzymało 650 potrzebujących osób. – W obliczu epokowego dramatu migracji” inicjatywa „Tavolata romana senza muri” (rzymski stół bez murów) pragnie pokazać, że Rzym „nie boi się różnic religijnych i kulturowych, ale przyjmuje je jako bogactwo”, powiedziała portalowi Vatican News szefowa rzymskiej 1. Dzielnicy, Sabrina Alfonsi.

Akcję, która miała miejsce w Rzymie po raz pierwszy, przygotował włoski oddział międzynarodowego stowarzyszenia wolontariuszy chrześcijańskich “Focsiv”. – Zorganizowaliśmy „stół solidarności”, aby pokazać, że Rzym potrafi przyjmować i integrować, że możliwe jest współżycie, że można znaleźć wspólny język, wymieniać się tradycjami i przeżyciami bez wykluczania kogokolwiek”, powiedziała rzeczniczka “Focsiv” Giulia Pigliucci.

Obok bezpłatnego jedzenia prezentowano też sztukę ulicy oraz muzykę. Organizacją stołu zajmowało się ok. 200 wolontariuszy. Według organizatorów, w akcji uczestniczyło ponad 70 różnych organizacji, w tym Kościoły ewangelickie oraz muzułmanie.

KAI/ad

Synod przypomina o bolesnej rzeczywistości

Synod Biskupów to doskonała okazja do przypomnienia o niesprawiedliwościach, wojnach i młodych ludziach bez nadziei na przyszłość. Wskazuje na to arcybiskup Dieudonné Nzapalainga z Bangi. Podkreśla on, że zamykając oczy na zbyt wiele problemów świat przyzwala na ich istnienie.

Polub nas na Facebooku!

– Naszym obowiązkiem jest danie młodym lepszej perspektywy na przyszłość, stworzenie im warunków, w których migracja nie będzie już stanowić jedynej alternatywy na lepsze życie – wskazuje na to uczestniczący w Synodzie Biskupów kard. Dieudonné Nzapalainga.

Przypomina on, że wielu młodych nie uczęszcza do szkoły od 2013 r., kiedy w tym kraju doszło do wybuchu kolejnej wojny. Wskazuje zarazem, że na dzień dzisiejszy trzy czwarte terytorium Republiki Środkowoafrykańskiej okupowane jest przez różne grupy zbrojne. – Jeśli nie zrobimy nic, by pomóc młodzieży stracimy bezpowrotnie kolejne pokolenie, które mogłoby wziąć w ręce przyszłość naszego kraju – podkreśla arcybiskup Bangi.

– Przywrócenie pokoju jest pierwszym krokiem ku lepszej przyszłości młodego pokolenia – wskazuje na to uczestniczący w synodzie bp Rosolino Binanchetti Boffelli z Gwatemali. Przypomina on, że ten kraj wciąż podnosi się z 35-letniej wojny domowej, zakończonej w 1996 r., podczas której wszelkimi siłami próbowano zniszczyć także Kościół. „Ludzie, których próbowano wychować bez Boga, teraz wracają i proszą o sakramenty – mówi, nawiązując do 60 chrztów dorosłych, których udzielił w tym roku tylko w swej diecezji.

– Teraz zagrożeniem staje się dla naszych młodych drapieżna globalizacja, która niszczy naszą kulturę i tradycję, a także wartości rodzinne – podkreśla bp Boffelli. Wskazuje, że ten temat mocno wybrzmiał na synodzie. – Młodzi potomkowie Majów w moim kraju chcą być wysłuchani, a nie tylko słyszeć, jak inni każą im żyć – podkreśla ordynariusz Quiché.


KAI