Zamach w Stambule. Czy wśród ofiar są Polacy?

Polskie służby konsularne sprawdzają czy wśród poszkodowanych w Stambule nie ma polskich obywateli. W centrum tego miasta doszło do zamachu, w którym zginęło co najmniej 10 osób.

MSZ informuje IAR, że jego przedstawiciele są w stałym kontakcie z tureckimi służbami konsularnymi. W zamachu rannych zostało 15 osób. Ofiar może być więcej. Na razie nie wiadomo co było przyczyną zdarzenia. Mówi się zarówno o podłożonym ładunku wybuchowym, jak i o zamachowcu-samobójcy.

 

Miejscem ataku był popularny wśród turystów plac Sultanahmet w rejonie którego znajdują się między innymi meczet Hagia Sophia i Błękitny Meczet. Eksplozja była tak głośna, że było ją słychać także w odległych dzielnicach miasta.

 

Rejon placu jest odgrodzony, wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa. W okolicy wyłączono ruch kołowy, wstrzymano też kursowanie tramwajów.


Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/AFP/Reuters/Hurriyet/RIA Nowosti/to/dyd

Show comments

FIFA ocenzurowała Neymara. Przeszkadza jej Jezus?

Jako skandaliczne uznano w mediach społecznościowych ocenzurowanie przez FIFA wizerunku brazylijskiego piłkarza Neymara. Organizacja usunęła z jego opaski napis "100% Jesus". Największe gwiazdy futbolu nie boją się jednak manifestować swojego przywiązania do wiary w Boga.

Neymar był jednym z trzech kandydatów do zdobycia Złotej Piłki za rok 2015, obok Cristiano Ronaldo i laureata tego trofeum Leo Messiego.

 

Podczas wczorajszej gali w Zurychu na filmie przedstawiającym Neymara przypomniano jego bramki oraz świętowanie przez FC Barcelona zdobycia najważniejszego pucharu za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Brazylijczyk po wygranym meczu z Juventusem założył opaskę z napisem “100% Jesus”. Zawodnik Barcelony urodził się w ewangelickiej rodzinie i – jak tłumaczył – w podobnej opasce często trenował w dzieciństwie.

 

Jednak organizatorzy gali w Zurychu postanowili napis usunąć. Przez media społecznościowe przetoczyła się fala protestów przeciwko zachowaniu FIFA. Ocenzurowanie wizerunku brazylijskiego piłkarza uznano za skandaliczne.

 

Tymczasem wiele gwiazd futbolu nie boi się okazywać swojego przywiązania do wiary w Boga. Tak było np. przed mundialem 2014 w Brazylii. Przypomniał o tym znany niemiecki prezenter telewizyjny David Kadel w swojej książce ” Futbol-Biblia”. Publicysta przepytał światowe gwiazdy piłki nożnej, dlaczego wierzą w Boga i jakie wartości uważają za najważniejsze.

 

Dla pochodzącego z Urugwaju napastnika Edisona Cavani Bóg odgrywa wielką rolę tak w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Napastnik Paris Saint-Germain uważa, że jego piłkarski talent to “dar od Boga”, a Bóg chroni go przed wieloma pokusami, które związane są z futbolem, przede wszystkim przed podejmowaniem złych decyzji.

 

“Moc wiary jest nadzwyczajną cechą” – uważa z kolei Radamel Falcao, pochodzący z Kolumbii napastnik londyńskiej Chelsea. Choć ciężkie kontuzje, dwie operacje oczu, uszkodzenie więzadła krzyżowego uniemożliwiły mu udział w Mundialu, to Falcao nie uznał swojej kariery za własny sukces. Jak podkreślił, wszystko zawdzięcza Bożej pomocy. “Wszystko, kim jestem i co mam dał mi Bóg” – przyznał.

 

Jeden z najlepszych obrońców świata David Luiz, również zawodnik Paris Saint-Germain deklaruje: “Moja wiara w Jezusa daje mi siłę, aby ponownie wyjść na boisko, aby dać z siebie wszystko, aby inspirować innych”. Podkreśla, że Bóg wie wszystko o jego życiu, co pozwala mu być odprężonym. Dzięki wierze zdaje sobie też sprawę, że gdy trener sadza go na ławkę rezerwowych, to jest to najlepsza w danym momencie sytuacja. “Wiara w Boga daje wiele radości. Bóg dał nam zęby nie tylko, aby jeść ale również aby się śmiać” – powiedział piłkarz.

 

“Wielkie znaczenie ma dla mnie uczucie, że Bóg mnie kocha i zawsze daje mi siłę. Relacja z Bogiem i Jego nieograniczoną miłością są najważniejsze w moim życiu” – mówi natomiast David Alaba, austriacki piłkarz występujący na pozycji obrońcy w Bayernie Monachium. Podkreśla, że także podczas gry na boisku komunikuje się z Bogiem. “Podczas przerwy i krótkich pauz w grze rozmawiam z Bogiem, co sprawia, że mam świadomość, że On jest ze mną i ofiarowuje mi siłę oraz intuicję” – powiedział Alaba.

 

Alaba, członek Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, zwrócił na siebie dużą uwagę po zwycięstwie Bayernu nad Borussią Dortmund w finale Ligi Mistrzów. Po meczu włożył na siebie koszulkę z napisem: “Moja siła leży w Jezusie”. Powiedział wtedy, że w dzieciństwie rodzice często opowiadali mu biblijną historię walki Dawida z Goliatem i zrobiła ona na nim wielkie wrażenie, tak że zapamiętał na zawsze, że żyjąc z Bogiem można w życiu wszystko osiągnąć. “Z biblijnych historii do dzisiaj czerpię swoją siłę” – wyznał.

 

W październiku 2014 r., kilkanaście godzin po rozgromieniu AS Roma 7:1 w Lidze Mistrzów, piłkarze Bayernu Monachium udali się do Watykanu, gdzie na prywatnej audiencji przyjął ich papież Franciszek. W spotkaniu obok piłkarzy wziął udział Karl-Heinz Rummenigge wraz z zarządem i prezydium klubu. Karl Hopfner, który stał na czele delegacji, podziękował serdecznie po włosku Franciszkowi za zaproszenie. „Jest to dla nas wielki zaszczyt” – powiedział.


lk, tom / Warszawa

Show comments