Z powodu koronawirusa zmarł najstarszy biskup na świecie

21 czerwca w Chile zmarł najstarszy biskup katolicki na świecie. Pod koniec maja zaraził się koronawirusem. We wrześniu skończyłby 105 lat.

Polub nas na Facebooku!

Emerytowany metropolita La Sereny abp Bernardino Piñera Carvallo urodził się 22 września 1915 r. Studiował medycynę w Paryżu, a w Cleveland w USA odbywał specjalizację lekarską. Po 6 latach podjął studia teologiczne i w 1947 r. przyjął święcenia kapłańskie w archidiecezji Santiago de Chile.

Był asesorem generalnym Akcji Katolickiej i asesorem krajowym Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Żeńskiej, a także wicerektorem stołecznego uniwersytetu katolickiego. W 1958 r. Pius XII mianował go biskupem pomocniczym diecezji Talca. Dwa lata później z nominacji Jana XXIII został ordynariuszem diecezji Temuco. Uczestniczył w czterech sesjach Soboru Watykańskiego II (1962-1965) i w dwóch zgromadzeniach Synodu Biskupów (1967 i 1980).

W 1977 r. zrezygnował z kierowania diecezją po wyborze na sekretarza generalnego konferencji episkopatu Chile. W 1983 r. Jan Paweł II mianował go metropolitą La Sereny. Od 1984 do 1987 r. przewodniczył chilijskiej konferencji episkopatu, organizując w tym czasie wizytę papieża w Chile. W 1990 r. przeszedł na emeryturę.

W ostatnich latach życia stał w centrum skandalu pedofilskiego w Kościele w Chile. Najpierw w 2018 r. oskarżono go o krycie przez lata przypadków wykorzystywania seksualnego, jakiego dopuszczał się jego następca w La Serenie abp Francisco José Cox Huneeus (usunięty w 2018 r. przez papieża Franciszka ze stanu kapłańskiego). Rok później Stolica Apostolska wszczęła dochodzenie w sprawie domniemanego przypadku wykorzystania osoby małoletniej, jakiego abp Piñera miał się dopuścić pół wieku wcześniej. Hierarcha w specjalnym oświadczeniu zadeklarował pełną gotowość do wyjaśnienia zarzutów. – Wierzę, że w moim długim życiu kapłańskim zawsze dawałem przykład nieskazitelnego postępowania – napisał sędziwy hierarcha.

30 maja arcybiskup trafił do szpitala w Santiago de Chile po tym, jak zaraził się COVID-19 w domu starców, w którym mieszkał. Zmarł na zapalenie płuc wywołane koronawirusem.

Obecnie najstarszym katolickim biskupem na świecie jest 104-letni bp Damián Iguacén Borau, emerytowany ordynariusz diecezji San Cristóbal de La Laguna na Teneryfie na Wyspach Kanaryjskich. Oprócz niego jeszcze czterech innych hierarchów ukończyło już sto lat.

 

KAI, os/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

ZE ŚWIATA

Siedział w więzieniu 404 dni. Kard. Pell wyda swój więzienny dziennik

79-letni kardynał spędził w więzieniu 404 dni, zanim Sąd Najwyższy Australii uniewinnił go 7 kwietnia br. od zarzutów rzekomego seksualnego molestowania małoletnich. Teraz zapowiedział, że opublikuje duchowe zapiski, które robił w tym trudnym czasie.

Polub nas na Facebooku!

– Przeczytałem już pierwszą połowę dziennika i jest on nadzwyczajny. Na pewno będzie to duchowy klasyk. Ponieważ cały dziennik ma ok. 1000 stron, opublikujemy go w trzech lub czterech tomach – mówi ojciec Joseph Fessio, redaktor naczelny wydawnictwa Ignatius Press, które będzie drukowało dziennik kard. Pella. W swoich zapiskach z czasu uwięzienia kard. Pell dzieli się refleksjami nad swoim życiem w więzieniu, nad Kościołem katolickim, pracą w Watykanie, polityką, społeczeństwem i sportem. Zapowiadany pierwszy tom ma ukazać się już w przyszłym roku.

11 grudnia 2018 kardynał Pell został przez ławę przysięgłych w Melbourne uznany winnym przestępstw seksualnych wobec małoletnich. 26 lutego tego roku Stolica Apostolska wydała zakaz publicznego wykonywania posługi oraz kontaktowania się w jakikolwiek sposób i formie z małoletnimi. 13 marca 2019 purpurat został uznany przez sąd stanu Wiktoria za winnego przestępstw seksualnych popełnionych w 1996 wobec dwóch 13-letnich chłopców z chóru w katedrze świętego Patryka w Melbourne i skazany na 6 lat więzienia. Kard. Pell został osadzony w więzieniu o zaostrzonym rygorze. 21 sierpnia 2019 sąd stanu Wiktoria odrzucił apelację i utrzymał wyrok. Orzeczenie Sądu Najwyższego Australii z 7 kwietnia br. ma charakter definitywny.

Kard. Pell został wcześniej skazany na sześć lat więzienia. „Nie było to tylko zwycięstwo jednego człowieka, ani Kościoła w Australii. Pokazało to całemu światu, jak daleko posuwają się wrogowie Kościoła i jak oszukańczy są oni, by go zdyskredytować” – napisał o. Fessio . Kard. Pell zawsze świadczył o swojej niewinności.

ad, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap