Miał zaledwie 17 lat. Dla swych rówieśników pozostał żywym świadkiem Chrystusa. W Mediolanie rozpoczyna się dziś proces beatyfikacyjny Marca Gallo, młodego Włocha z ruchu Komunia i Wyzwolenie.

W Mediolanie rozpoczyna się dziś proces beatyfikacyjny Marca Gallo, młodego Włocha z ruchu Komunia i Wyzwolenie. Zginął w wypadku drogowym w 2011 r. Miał zaledwie 17 lat. Dla swych rówieśników pozostał żywym świadkiem Chrystusa – podaje Vatican News.
Żywiołowy Włoch, szukający sensu życia
Marco Gallo urodził dokładnie przed 32 laty, 7 marca w 1994 r. w Chiavari w północnych Włoszech. Jego rodzina była zaangażowana w ruch Komunia i Wyzwolenie. Od dziecka był żywiołowym chłopcem, kochającym bieganie, wspinaczkę i wyzwania fizyczne. Jednak za tą niespożytą energią kryło się głębsze pytanie: pragnienie odnalezienia sensu życia.
Włosi będą mieć nowego Carla Acutisa? Rusza proces Marca Gallo
— Vatican News PL (@VaticanNewsPL) March 7, 2026
➡️ https://t.co/UaAdJXMLms pic.twitter.com/Dy5s6Bafbh
Spotkałem Chrystusa, znalazłem szczęście
Przełom nastąpił, kiedy jako licealista zaangażował się w działalność młodzieżowej gałęzi ruchu Komunia i Wyzwolenie. To właśnie tam – jak podaje tygodnik Famiglia Cristiana – dojrzał do osobistej i świadomej wiary. W wieku 15-16 lat zwierza się przyjaciołom, że dzięki spotkaniu z Chrystusem w końcu znalazł szczęście. Odtąd jego życie nabiera nowego rytmu: co wieczór czyta i rozważa Pismo Święte, regularnie przystępuje do sakramentów i angażuje się w życie wspólnotowe.
Naturalny lider
Wiara nie pozostaje jednak dla niego sprawą prywatną. Marco angażuje przyjaciół, by wspólnie pomagać młodszym dzieciom w nauce. Łączy to często z krótką katechezą. W niedzielne popołudnia organizuje wizyty u niepełnosprawnych. Jego koledzy wspominają jego zaraźliwy entuzjazm i umiejętność kierowania innymi bez narzucania się. Było to spontaniczne przywództwo, zakorzenione w przekonaniu, że podążanie za Jezusem jest prawdziwym źródłem szczęścia.
Przeczytaj również
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
5 listopada 2011 r. Marco ginie w wypadku drogowym, potrącony przez samochód, kiedy na motorze jechał do szkoły. W przeddzień śmierci napisał na ścianie w swym pokoju słowa z Ewangelii św. Łukasza: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?”
Wzór dla młodych Włochów
Już w pierwszych dniach po jego śmierci wielu przyjaciół i znajomych mówi o jego życiu jako wzorze autentycznej wiary. Również ówczesny arcybiskup Mediolanu kard. Angelo Scola przedstawia go młodym jako świadectwo szczęśliwego życia. Pamięć o Marcu Gallo nie zgasła. Co roku kilkaset osób, głównie młodych, uczestniczy w pielgrzymce do sanktuarium Matki Bożej z Montallegro, aby upamiętnić jego „narodziny dla nieba”.
Vatican News









