ZE ŚWIATA

Trzy etapy, ponad rok przygotowań. Lekarze z Bambino Gesù rozdzielili dwuletnie bliźniaczki

Przyszły na świat w jednym z najbiedniejszych krajów oraz z niezwykle rzadką wadą, która uniemożliwia normalny rozwój. Dwuletnie bliźniaczki Ervina i Prefina, połączone tylną częścią czaszki, odzyskały dzięki włoskim lekarzom szansę na normalne życie. Szpital Bambino Gesù ogłosił 7 lipca udaną operację rozdzielenia dziewczynek. To pierwsza tego typu operacja we Włoszech i prawdopodobnie na świecie.

Polub nas na Facebooku!

Skuteczne rozdzielenie dziewczynek wymagało miesięcy przygotowań, wielu specjalistów oraz kilku etapów. Ostatnia, trzecia operacja trwała osiemnaście godzin i została przeprowadzona przez ponad trzydziestu pracowników medycznych. – Jesteśmy w stanie osiągnąć niezwykły wynik pomimo tak złożonej wady rozwojowej – powiedział CNA dr Carlo Efisio Marras, dyrektor neurochirurgii w szpitalu Bambino Gesù.

Dwuletnie dziewczynki – jak podkreślił – mają się bardzo dobrze, a co najważniejsze odzyskały szansę na normalne życie w przyszłości. Teraz przed nimi rehabilitacja, nauka ruchów, których wcześniej nie były w stanie wykonać, a za kilka miesięcy powrót do domu.

Bliźniaczki, Ervina i Prefina, urodziły się 29 czerwca 2018 roku w jednej z wiosek Republiki Środkowoafrykańskiej. Dziewczynki zostały przeniesione do Bangi, gdzie odwiedziła je Mariella Enoc, prezes Bambino Gesù, która – w odpowiedzi na apel Franciszka – pomagała w rozwoju usług pediatrycznych w jednym z najbiedniejszych krajów. Postanowiła zabrać siostry na operację do Rzymu. – Kiedy napotkasz życie, które można uratować, musisz to zrobić. Nie możemy i nie wolno nam odwracać wzroku – powiedziała na konferencji prasowej.

Operacja rozdzielenia dzieci z tak rzadką wadą wymagała ponad roku przygotowań, wielodyscyplinarnego zespołu lekarzy oraz trzech etapów. Pierwszy z nich został przeprowadzony w maju 2019 roku, kolejny dwa miesiące później, natomiast ostatni 5 czerwca bieżącego roku.

Bambino Gesù, zwany potocznie „szpitalem papieskim”, jest jednym z najważniejszych szpitali pediatrycznych na świecie. Został założony w 1869 r. przez księżną Arabellę Salviati, która następnie – celu zapewnienia stabilniejszej przyszłości – przekazała placówkę w 1924 roku Piusowi XI. Chociaż szpital znajduje się w Rzymie, a nie w Watykanie, to mieści się w eksterytorialnym obszarze administrowanym przez Stolicę Apostolską

CNA, kh/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Powstanie film o 21 koptach, zamordowanych przez dżihadystów

Wkrótce w Egipcie ruszą zdjęcia do filmu "Męczennicy wiary i narodu". Będzie on opowiadał o 21 koptach, których w 2015 roku w Libii zamordowali dżihadyści.

Polub nas na Facebooku!

Zdjęcia do filmu miały rozpocząć się już w styczniu, na terenie diecezji Samalut. Z racji epidemii trzeba było je odłożyć, jak się okazało, aż na pół roku. Od dłuższego czasu zbierano już świadectwa osób, które znały zamordowanych koptów a także dokumentację niezbędną do stworzenia scenariusza. Zawiera on również opowieści rodzin męczenników, z których niemal wszyscy pochodzą właśnie z tej diecezji.

Na początku stycznia 2015 dżihadyści porwali i uprowadzili 20 koptów egipskich i pracującego z nimi Ghańczyka, a 15 lutego opublikowali film, na którym pokazują, jak ścinają im głowy. Zaledwie tydzień później patriarcha Teodor II zadecydował o wpisaniu imion i nazwisko nowych męczenników do Synaxarium, czyli księgi świętych i męczenników Kościoła koptyjskiego. Poinformował wtedy, że liturgiczne wspomnienie zamordowanych będzie obchodzone właśnie 15 lutego. W tym roku wspomnienie to było obchodzone wyjątkowo uroczyście, ponieważ przypadała 5. rocznica męczeństwa koptów. Dopiero ponad 2,5 roku później znaleziono masowy grób męczenników.

Film “Męczennicy wiary i narodu” będzie pokazywał nie tylko samą scenę zabójstwa, ale także codzienne życie koptów przed śmiercią. Było ono naznaczone trudem i dlatego, poszukując lepszej przyszłości, młodzi koptowie wyjechali do Libii, szukając godnej pracy, która pozwoli im utrzymać siebie i bliskich.

Koptyjski patriarcha Aleksandrii Teodor (Tawadros) pobłogosławił powstającemu filmowi, a nad produkcją czuwać będzie biskup diecezji Samalut w środkowym Egipcie – Pafnucy (Pavnotios). Diecezja Samalut zamieściła na swojej stronie prośbę filmowców, zaangażowanych w ten projekt, o “modlitwę, aby Pan wsparł nasze dzieło, pomagając nam jak najlepiej nakręcić ten film tak, aby stał się on świadectwem siły męczenników dla wszystkich przyszłych pokoleń”. Reżyser filmu, Yussef Nabil, nie po raz pierwszy będzie kręcił film o męczństwie chrześcijan. Przez to naraził się już wcześniej środowisku reżyserskiemu.

– Wideo, odtwarzające ich stracenie, powstało jako mrożąca krew w żyłach inscenizacja filmowa, mająca za zadanie szerzenie terroru. Jednakże na tym diabelskim wytworze wyobraźni i krwawego horroru widać, że niektórzy męczennicy w chwili ich barbarzyńskiej egzekucji powtarzają słowa “Panie Jezu Chryste” – powiedział włoskiej agencji misyjnej Fides Anba Antonios Aziz Mina, koptyjskokatolicki biskup-senior Gizy po masakrze 21 męczenników. Biskup podkreśla, że imię Jezusa było ostatnim słowem, jakie pojawiło się na ustach koptów i że tak jak pierwsi męczennicy również oni powierzyli się Temu, który wkrótce potem przyjął ich u siebie. – W ten sposób świętowali oni swe zwycięstwo, którego żaden oprawca nie będzie mógł im odebrać. To Imię, wyszeptane w ostatniej chwili życia, było jakby pieczęcią ich męczeństwa – zauważył emerytowany katolicki biskup koptyjski.

 

os, KAI/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap