Syria: porwany w maju kapłan – uwolniony

Porwany w maju br. w Syrii ks. Jacques Mourad został uwolniony. Syryjskokatolicki duchowny jest przeorem klasztoru św. Eliasza w Al-Qaryatayn niedaleko Homs. Znany jest też ze swej działalności na rzecz dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego.

Uwolnienie ks. Mourada potwierdził nuncjusz apostolski w Syrii, abp Mario Zenari, który rozmawiał z nim przez telefon. Ma on nadzieję, że w najbliższych dniach kapłan przyjedzie do Damaszku i wówczas poznamy szczegóły zarówno jego porwania, jak i uwolnienia.

Na razie ks. Mourad przebywa we wsi Zyadal, gdzie 11 października odprawił Mszę św.

Uzbrojeni napastnicy porwali ks. Mourada 21 maja. Dzień wcześniej syryjski duchowny rozesłał wiadomość: „Ekstremiści z Państwa Islamskiego zbliżają się do naszego miasta. W Palmyrze zabili wielu ludzi, ucinając im głowy. Proszę, módlcie się za nas”.

Ks. Mourad, Syryjczyk, osiedlił się w Al-Qaryatayn kilkanaście lat temu, by wznowić działalność klasztoru św. Eliasza. W czasie wojny przyjął kilkaset osób, które schroniły się tam, by przetrwać zimę. Byli wśród nich także muzułmanie. Organizował fundusze na zakup cystern na wodę, generatorów prądu i narzędzi rolniczych, by ludzie ci mogli wrócić do swych domów.

Kilka miesięcy temu ks. Mourad negocjował z Frontem Al-Nusra zwolnienie młodego człowieka, porwanego przez to islamskie ugrupowanie. Wraz z notablami z Al-Qaryatayn uzyskał nieformalne porozumienie między armią syryjską i rebeliantami, aby oszczędziły centrum miasta: armia rozbiła obóz w pobliskim garnizonie, zaś rebelianci krążą wokół niego.


pb (KAI/AsiaNews/letemps.ch) / Damaszek


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Zamach terrorystyczny w Ankarze. 20 osób nie żyje

Tureckie władze uznały silny wybuch w stolicy kraju, Ankarze, za zamach terrorystyczny. Według najnowszych doniesień, w eksplozji zginęło co najmniej 20 osób, a około 100 zostało rannych. Na miejscu eksplozji trwa akcja ratunkowa.

Piotr Sławiński, polski konsul w Ankarze, stolicy Turcji, powiedział IAR, że być może jeszcze jeszcze jest za wcześnie, by mówić o narodowości poszkodowanych, bo na miejscu wybuchu trwa akcja ratunkowa. Do tej pory nie otrzymał żadnych informacji od tureckich władz o tym, by wsród ofiar lub rannych byli Polacy. Piotr Sławiński dodał, że jest w stałym kontakcie z centralą w Polsce.

 

Polski konsul podkreślił też, że mimo zamachu życie w stolicy Turcji toczy się normalnie, a wśród mieszkańców nie widać nerwowości.
Do wybuchu doszło w pobliżu stacji kolejowej, gdzie miał się rozpocząć pokojowy marsz protestacyjny przeciwko polityce władz wobec kurdyjskich rebeliantów na południowym wschodzie Turcji.

 

Tureckie władze uznały silny wybuch za zamach terrorystyczny. W związku z wybuchem, premier Turcji Ahmet Davutoglu zwołał nadzwyczajne spotkanie z szefami służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.


Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/md/jj


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Syria – atak dżihadystów Państwa Islamskiego: są ofiary

Podczas ataku dżihadystów Państwa Islamskiego (IS) chrześcijańskie wioski w północno-syryjskiej prowincji Al-Hasaka zgięło co najmniej czterech chrześcijan należących do tzw. asyryjsko-chrześcijańskiej milicji - poinformowała asyryjska agencja informacyjna AINA

W regionie tym doszło wczoraj do ostrych walk między IS a kurdyjskimi siłami zbrojnymi i chrześcijańską milicją. Jak podaje AINA dziesiątki asyryjskich chrześcijan dostało się do niewoli, w tym ok. 90 mieszkańców dwóch wiosek.

Podczas poniedziałkowego ataku zniszczono kilka kościołów, wśród nich chrześcijańską świątynię w Tell Hormiz, która należała do najstarszych w kraju. Był to kolejny atak dżihadystów w regionie, w którym znajduje się 35 wiosek zamieszkałych przez wiernych Asyryjskiego Kościoła Wschodu. Na początku stycznia islamscy terroryści zagrozili, że wysadzą kościół w Tell Hormiz jeśli jego mieszkańcy nie usuną krzyża z świątynnej wieży.

Ostatnio opinię światową zbulwersowało brutalne ścięcie 21 koptów przez terrorystów z libijskiej gałęzi „Państwa Islamskiego”.

Od połowy ub. r. obszary północnego Iraku i Syrii opuściło dziesiątki tysięcy chrześcijan. Niedawno iraccy chrześcijanie powołali tzw. Jednostki Ochrony Równiny Niniwy (Nineveh Plains Protection Units) które mają za zadanie obronę ludności obszarów atakowanych przez dżihadystów Państwa Islamskiego. Islamiści z IS stawiają wyznawcom Chrystusa trzy warunki: nawrócenie na islam, płacenie haraczu albo śmierć.


tom (KAI) / Al-Hasaka


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Syria: tysiące chrześcijan ucieka przed islamistami

Co najmniej 3 tys. chrześcijan ucieka przed dżihadystami z kilkudziesięciu wiosek w północnej Syrii. Są wśród nich całe rodziny, kobiety i dzieci. Fundamentaliści przejęli zupełną kontrolę nad 10 z 35 znajdujących się w tym regionie wiosek zamieszkiwanych przez wyznawców Chrystusa

Jest to efekt zintensyfikowanej ofensywy fundamentalistów z Państwa Islamskiego, którzy w ciągu ostatnich dni uprowadzili na terenach graniczących z Turcją ponad 100 chrześcijańskich rodzin.

Dokładna liczb zakładników wciąż nie jest znana, mówi się jednak o setkach ludzi. Większość z nich to wierni Asyryjskiego Kościoła Wschodu, ale są też wśród nich katolicy z Kościoła chaldejskiego. Świadkowie mówią o gwałtach islamistów na chrześcijańskich kobietach i okrutnych mordach.

„Czujemy się opuszczeni. Z powodu milczeniu świata islamiści rosną w siłę, a Syria jest na krawędzi totalnego rozpadu – mówi chaldejski biskup Aleppo, Antoine Audo. – Mają wyraźne poparcie Turcji. Trzeba to jasno powiedzieć, choć sama Turcja temu zaprzecza. Chcą walczyć przeciwko Kurdom w tym regionie, to jasne, a także siać terror i doprowadzić do dalszej destabilizacji. Myślę, że celem ich polityki jest zniszczenie Syrii, podzielenie jej tak, jak zrobili to już w Iraku. Sytuacja jest bardzo trudna. Panuje straszna nędza. Przed wojną Syryjczycy, w tym chrześcijanie, mogli żyć w spokoju, pracować. Teraz nie ma ani bezpieczeństwa, ani pracy. Wszyscy bogaci uciekli, klasa średnia zubożała, a biedni stali się nędzarzami. Caritas niesie pomoc w całej Syrii. Aktualnie zmierzymy się z udzieleniem wsparcia uciekającym z północy rodzinom. My wspieramy wszystkich niezależnie od religii, ale muzułmański Czerwony Półksiężyc już tak nie postępuje. Syryjczycy czują się opuszczeni przez wspólnotę międzynarodową, widzą zmowę świata mającą na celu zniszczenie tego kraju. Musimy zacząć budować pokój. Na zniszczeniu Syrii wszyscy stracimy: trzeba przywrócić pokój przy poszanowaniu wszystkich”.

Rosną obawy o życie uprowadzonych chrześcijan. W zamian za nich dżihadyści zażądali uwolnienia swych towarzyszy broni schwytanych w czasie ofensywy prowadzonej przez Kurdów. Trwają negocjacje. W tym kontekście przypomina się jednak o kampanii terroru sianej przez członków Państwa Islamskiego i wpisującym się w nią barbarzyńskim zamordowaniu w Libii 21 koptyjskich chrześcijan.


RV / Aleppo


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas