Rosja: Duma zakazała karania ksiąg świętych

Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej uchwaliła 11 listopada w drugim i trzecim czytaniu prezydencki projekt ustawy, zakazujący uznawania za ekstremistyczne treści i cytatów z religijnych ksiąg świętych. Dotyczy to Biblii, Koranu, Tanachu, czyli hebrajskiej wersji Starego Testamentu (Tora – Pięcioksiąg Mojżesza; księgi prorockie i pisma) oraz Gandżuru (Kandziuru) w buddyzmie. Przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego wyraził zastrzeżenia do tego dokumentu.

Uchwalone przepisy przewidują wniesienie poprawek do ustawy federalnej „O przeciwdziałaniu działalności ekstremistycznej” i stanowią, że żadna ze wspomnianych ksiąg, ich treść i cytaty z nich „nie mogą być uznane za materiały ekstremistyczne”. Nota wyjaśniająca do nowej ustawy zwraca uwagę, że konstytucja Rosji zapewnia każdej osobie wolność sumienia i wyznania, łącznie z prawem do wyznawania, indywidualnie lub wraz z innymi, jakiejkolwiek religii lub do niewyznawania żadnej.

Dokument odsyła także do preambuły Ustawy o wolności sumienia i o wspólnotach religijnych, zgodnie z którą „chrześcijaństwo, islam, judaizm i buddyzm stanowią nieodłączną część historycznego dziedzictwa narodów Rosji”.

Komentując nowe przepisy pierwszy wiceprzewodniczący parlamentarnej frakcji partii „Jedna Rosja” Siergiej Popow podkreślił ich pryncypialną doniosłość. Dodał, że „osiągnięto pełny konsensus wśród zwierzchników wszystkich wyznań religijnych Rosji, którzy poparli ten projekt”. Zdaniem deputowanego, pojawienie się takiej ustawy wynika z faktu, że „obecnie zdarzają się przypadki, gdy niestety wielu nieżyczliwych ludzi i urzędników usiłuje wykorzystać do różnych celów zdania z podstawowych dokumentów, na których opierają się wszystkie religie światowe”.

Popow zaznaczył, że mając na względzie „konieczność zachowania naszej jedności duchowej, między narodami i międzyreligijnej, bardzo ważne jest postawienie zapory, która uniemożliwiałaby wykorzystywanie w tym celu tych nader istotnych i drogich wszystkim wierzącym w Rosji tekstów świętych”. Wszyscy widzimy, że „dzisiaj na świecie jest wiele przypadków deptania utartych norm moralności tych tradycyjnych wartości, na których wyrosła cywilizacja europejska” – stwierdził wiceprzewodniczący frakcji. Wyjaśnił, że chodzi o szereg spraw związanych ze zwyczajami i tradycjami tych religii i pod tym względem Rosja jest – według niego – jedynym krajem, który otwarcie mówi o konieczności obrony „naszych fundamentalnych wartości duchowych”.

Zarówno dla ludzi wierzących i duchowieństwa, jak i dla całego narodu ważne jest to, że państwo i prezydent jako gwarant konstytucji dostrzegają te problemy i podejmują konkretne rozwiązania – dodał na zakończenie swej wypowiedzi S. Popow.

Tymczasem przewodniczący Synodalnego Wydziału ds. Współdziałania Kościoła i Społeczeństwa Patriarchatu Moskiewskiego ks. protojerej Wsiewołod Czaplin zgłosił szereg zastrzeżeń do nowego dokumentu. Zaznaczył przede wszystkim, że – wbrew zapewnieniom strony rządowej – wspólnoty religijne wcale go nie zaakceptowały, odbyły się tylko dwa krótkie spotkania głów religii ze stroną rządową na ten temat, w dodatku bez dyskusji. „Nie uwzględniono wielu życzeń wspólnot wyznaniowych i cała sprawa ciągle jeszcze pozostaje otwarta” – oświadczył ks. Czaplin. Wyraził przy tym nadzieję na kontynuację konsultacji z rządem w tej sprawie.

Ogólnie jednak przedstawiciel Patriarchatu uznał uchwalenie nowej ustawy za krok w dobrym kierunku. „Należy zrozumieć, że państwo zostanie zniszczone, jeśli dojdzie do nieprzezwyciężonego starcia norm religijnych i świeckich” – zaznaczył duchowny. Dodał, że dla wierzących święte księgi są „najwyższym prawem”, to one „określają ich życie” i jeśli normy państwowe będą sprzeczne z religijnymi, „to poważnie zagrozi to stabilizacji społecznej”.

W obecnej sytuacji może się zdarzyć, że za „materiał ekstremistyczny może zostać uznany jakiś hadis [w islamie], postanowienie jakiegoś soboru kościelnego lub pisma takiego czy innego świętego” – stwierdził przewodniczący Wydziału. Podkreślił, że wymaga to maksymalnej ostrożności przy podejmowaniu postanowień.


kg (KAI/B-I/P-C) / Moskwa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

O. Anselm Grün: uchodźcy mogą być dla nas ubogaceniem

Benedyktyn i autor bestsellerów, o. Anselm Grün ocenia obecną falę uchodźców i ich masowy napływ m.in. do Niemiec przede wszystkim jako szansę. Ta różnorodność, to ubogacenie naszego życia, stwierdził 70-letni zakonnik wywiadzie dla wydawanego w Hamburgu kobiecego magazynu „Tina”. Zwrócił uwagę, że w wielu dziedzinach w Niemczech brakuje siły roboczej, a ponadto „jest nadzieja na żywą wymianę między kulturami”.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

O. Grün przyznał, że bardzo podoba się mu określenie, „że gość może być aniołem”, gdyż „pojęcie anioła oznacza posłańca, który głosi nam coś nowego”.

 

Sprzeciwił się sceptykom, którzy sądzą, że „łódź jest pełna”. W tej łodzi jest jeszcze dużo miejsca, stwierdził niemiecki benedyktyn. Trzeba ją tylko tak uporządkować, aby dobrze była zapełniona, dodał o. Grün.

 

Jednocześnie zwrócił uwagę, że wielu uchodźców pragnie wrócić w swoje strony ojczyste, jak tylko tam zapanuje pokój, a „do tego trzeba cierpliwości”.

 

Wspólnota benedyktynów w bawarskim Münsterschwarzach, w której żyje o. Grün, przyjęła 28 uchodźców z krajów ogarniętych kryzysem. Podczas wspólnych wieczorów filmowych, wspólnego świętowania i codziennych prac, jak np. zbieranie jabłek, jest okazja do wzajemnego poznania mnichów i uchodźców, powiedział o. Grün dodając, że jednym z ważnych punktów jest poznanie religii. W efekcie już kilku braci benedyktyńskich złożyło wizytę w meczecie w pobliskim Kitzingen.


ts / Münsterschwarzach


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >