video-jav.net

Niemieccy biskupi przeciwni „małżeństwom dla wszystkich”

Stanowczy sprzeciw Kościoła katolickiego wywołał zgłoszony przez Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (SPD) plan wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”. „Biskupi są zdecydowanie przeciwni uznaniu za małżeństwa związków partnerów tej samej płci” i podzielają „zastrzeżenia prawno-konstytucyjne, sprzeciwiające się wprowadzeniu zasady małżeństwa dla wszystkich” – powiedział 27 marca w rozmowie z „Passauer Neue Presse” arcybiskup Berlina Heiner Koch, przewodniczący komisji episkopatu ds. małżeństwa i rodziny.

Polub nas na Facebooku!

Wyjaśnił, że – zdaniem biskupów – między zarejestrowanym związkiem partnerskim a małżeństwem istnieje wyraźna różnica. „W małżeństwie rodzą się dzieci, w związku partnerskim nie” – przypomniał arcybiskup, dodając, że w tym samym duchu wypowiedział się papież Franciszek. W adhortacji postsynodalnej „Amoris laetitia” podkreślił on, że partnerstwa osób tej samej płci nie można stawiać na równi z małżeństwem, gdyż zamknięta jest przed nimi możliwość dawania życia, która zapewnia przyszłość społeczeństwa.

 

W minionych latach ustawodawca niemiecki stopniowo równał w niektórych prawach i obowiązkach z małżonkami pary homoseksualne żyjące w zarejestrowanych związkach, nadal jednak nie zezwala się im np. na adopcję dzieci. SPD chce przeforsować „małżeństwo dla wszystkich” jeszcze przed zaplanowanymi na jesień br. wyborami do Bunestagu i zamierza przedłożyć odpowiednią propozycję zmiany ustawy.


ts (KAI) / Berlin

Meksyk: księża i dziennikarze najbardziej narażeni na morderstwa

Dziennikarze i duchowni w Meksyku, łącznie z biskupami, stanowią grupę zawodową najbardziej narażoną na ryzyko morderstwa. Podkreślił to ordynariusz diecezji San Cristóbal de Las Casas w stanie Chiapas, bp Felipe Arizmendi w związku z zamordowaniem w tych dniach trojga dziennikarzy. Na konferencji prasowej 27 marca hierarcha powiedział, że ostatnie morderstwa nie są odosobnione, gdyż zwłaszcza dziennikarze są narażeni na ciągłe groźby i szantaże.

Polub nas na Facebooku!

Bp Arizmendi stwierdził jednocześnie, że także dziennikarze powinni kierować się prawdą i dokładnie sprawdzać rozpowszechnione informacje, nie wolno im też nikogo oczerniać. Jeśli przy tym dotkną sfery określonych „interesów”, to Meksyk jest niebezpiecznym miejscem pracy dla nich. „Dotyczy to w równym stopniu dziennikarzy, jak i księży oraz biskupów”, powiedział hierarcha. Ale – dodał – najważniejsze jest, by kierować się prawdą, bo to jesteśmy winni społeczeństwu. Przy okazji biskup skrytykował panującą w Meksyku bezkarność.

Za zamordowanych dziennikarzy Ricardo Monlui Ruiz, Cecilio Pineda i Miroslavę Breach modlono się 27 marca także w stolicy kraju, Mieście Meksyk. Żałobnej Mszy św. w stołecznej katedrze przewodniczył kard. Norberto Rivera Carrera. Podkreślił, że modli się także za wszystkich ludzi mediów w kraju oraz za bp. Ramona Castro z diecezji Cuernavaca, któremu wielokrotnie grożono. Kard. Carrera podkreślał, że nie może zaniknąć w kraju wolność wypowiedzi.

Obszerny artykuł, chwalący działania bp. Castro zamieścił w niedzielnym wydaniu dziennik „La Jordana”, dla którego pracowała jedna z trojga zamordowanych dziennikarzy, Miroslava Breach. Gazeta podkreśliła, że biskup stoi po stronie swoich wiernych i nie lęka się uczestniczyć w demonstracjach przeciwko mafii narkotykowej, stawiając czoła także rządowi stanu Morelos.

Ramon Castro, od 2013 r. biskup Cuernavaki, jest inicjatorem marszu dla pokoju, w którym w 2015 r. uczestniczyło ponad 20 tys. osób. W 2016 r. hierarcha w znacznym stopniu przyczynił się do utworzenia szerokiego ruchu domagającego się ustąpienia gubernatora Morelos. Z powodu wysokiej liczby przypadków śmierci Morelos uchodzi za najbardziej niebezpieczny stan Meksyku. W niedzielę odkryto tam kolejny masowy grób, w którym znajduje się 49 jeszcze nie zidentyfikowanych ciał.


ts / Miasto Meksyk