„Serce naszego Ojca nie jest z ludźmi złymi, z tymi, którzy nadużywają swej siły, z pysznymi: serce Boga jest z maluczkimi i pokornymi” – powiedział Leon XIV pozdrawiając osoby starsze oraz troszczące się o nie Małe Siostry Ubogich w Domu Opieki „Ma Maison" w Annabie.

Witając Ojca Świętego w Domu Opieki dla Osób Starszych, przełożona tamtejszej wspólnoty Małych Sióstr Ubogich, siostra Philomena Peter wyraziła wdzięczność za dar tego spotkania z papieżem. W imieniu swoich współsióstr na całym świecie zapewniła Leona XIV o ich miłości i codziennej modlitwie. W imieniu pensjonariuszy podkreśliła, iż przybycie Ojca Świętego jest dla nich wszystkich zaszczytem, a także znakiem pokoju i jedności.
Zaznaczyła, iż w domu tym mieszka także emerytowany arcybiskup Algieru Paul Desfarges, a opiekę duszpasterską zapewniają ojcowie augustianie. Dodała, że dla podopiecznych, którzy w swym życiu wiele doświadczyli, dzisiejsze spotkanie jest szczególnym znakiem Bożej miłości. Wyraziła również wdzięczność personelowi i dobroczyńcom, dzięki którym siostry mogą służyć osobom starszym.
„Papieżu Leonie, Twoja wizyta jest dla nas wielką radością”
Emerytowany arcybiskup Algieru Paul Desfarges SJ, zaznaczył iż w Domu tym każdy służy osobom starszym, otaczając troską najsłabszych i najbardziej bezbronnych. Każdego dnia jesteśmy świadkami małego cudu uśmiechu, serdecznego uścisku dłoni, które karmią boską miłość, impuls serca jednych ku drugim, jednych dla drugich. Twoja wizyta, Ojcze Święty, umacnia Dom w jego pięknej misji bycia świadkiem bezinteresownej miłości Boga do wszystkich Jego dzieci, a przede wszystkim do najuboższych. Dziękujemy Ci, Ojcze Święty, za Twoje błogosławieństwo – podkreślił 82-letni emerytowany arcybiskup Algieru.
Mieszkający w tym domu muzułmanin, Salah Bouchemel zaznaczył, że mieszkające tu osoby różnych wyznań żyją w atmosferze szacunku, życzliwości i wzajemnej pomocy. Siostry i personel troszczą się o nas każdego dnia. Każdy może tu swobodnie praktykować swoją religię – islam czy chrześcijaństwo. Różnice nas nie dzielą, lecz uczą życia w pokoju – mówił. Dodał, że stara się być aktywny, pracując w ogrodzie, pomagając w kuchni i uczestnicząc w zajęciach. To daje mi poczucie sensu i bycia potrzebnym – podkreślił. Papieżu Leonie, Twoja wizyta jest dla nas wielką radością. Przypomina nam o tym, jak ważne są szacunek, braterstwo i wspólne życie. Dziękujemy Ci za to, że jesteś dziś z nami, i dziękujemy wszystkim, którzy każdego dnia sprawiają, że ten Dom jest miejscem gościnnym – powiedział mieszkający w nim muzułmanin.
Leon XIV: „Serce naszego Ojca nie jest z ludźmi złymi”
Dziękuję wam za przyjęcie mnie w tym Domu! Cieszę się, ponieważ tutaj mieszka Bóg, bo tam, gdzie jest miłość i służba, tam jest Bóg – powiedział papież.
Przeczytaj również
Podziękował za słowa powitania Matce Philomenie i abp Paulowi Desfarges. Słuchając ciebie i widząc twoją tutaj obecność, pośród starszych braci i sióstr, spontanicznie rodzi się pragnienie, by chwalić Boga i dziękować Mu. Tak jak uczynił to Jezus tego dnia, gdy rozradował się w Duchu Świętym i powiedział: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie” – powiedział papież.
Myślę, że Pan Bóg, patrząc z Nieba na taki dom jak ten, gdzie staracie się żyć razem w braterstwie, może pomyśleć: a więc jest nadzieja! Tak, ponieważ serce Boga jest rozdzierane przez wojny, przemoc, niesprawiedliwość i kłamstwa. Ale serce naszego Ojca nie jest z ludźmi złymi, z tymi, którzy nadużywają swej siły, z pysznymi: serce Boga jest z maluczkimi i pokornymi, i wraz z nimi, dzień po dniu wiedzie naprzód swoje Królestwo miłości i pokoju. Tak jak wy staracie się to czynić tutaj w codziennej służbie, w przyjaźni, we wspólnym życiu – powiedział Leon XIV dziękując Salahowi Bouchemelowi za jego „piękne i pocieszające świadectwo.
Na zakończenie Ojciec Święty powiedział: Dziękuję wam, drogie siostry i drodzy bracia, za to spotkanie! Jesteście obecni w mojej modlitwie i z serca zostawiam wam moje błogosławieństwo.
Z domu opieki papież udał się na prywatne spotkanie i obiad z członkami Zakonu św. Augustyna w Domu Wspólnoty Augustiańskiej.
Dalsza część artykułu poniżej.
Dom pomocy małych sióstr ubogich
Tuż obok Bazyliki św. Augustyna w Annabie znajduje się dom pomocy, którego celem jest opieka nad potrzebującymi lub pozbawionymi rodziny osobami starszymi, w tym muzułmanami. Ośrodek prowadzony prze małe siostry ubogich, papież odwiedzi w drugim dniu pielgrzymki.
To międzynarodowe zgromadzenie zakonne założone zostało w 1839 roku przez św. Joannę Jugan, a jego główną misją jest zapewnianie opieki osobom starszym, samotnym i ubogim w ponad 30 krajach. Siostry żyją z darów i tworzą rodzinną atmosferę, towarzysząc podopiecznym do końca życia.
Obecnie placówka w Algierii jest prowadzona przez pięć sióstr, które przy wsparciu personelu i wolontariuszy opiekują się około czterdziestoma pensjonariuszami, kobietami i mężczyznami, w większości muzułmanami. Dom, w którym znajduje się mały meczet i kaplica, funkcjonuje również dzięki braterskiej dobroczynności mieszkańców Annaby.
Budynek został wzniesiony pod koniec XIX wieku, kiedy ówczesny arcybiskup Algieru, kard. Charles Martial Allemand Lavigerie, nabył działkę na szczycie wzgórza, aby wznieść tam Bazylikę św. Augustyna, a następnie przekazał jej znaczną część Zgromadzeniu Małych Sióstr Ubogich, aby mogło założyć tam dom dla osób starszych oraz wspólnotę zakonną służącą im pomocą.
KAI, pa/Stacja7







