Kard. Pell sprawował pierwszą publiczną Mszę św. w Rzymie

Kard. George Pell odprawił po raz pierwszy Mszę św. z udziałem wiernych w Rzymie. Jak poinformował w internetowym wydaniu magazyn „America”, były prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych oraz były członek Rady Kardynałów odprawił Mszę św. w kaplicy „Domus Australia”, zbudowanego z jego inicjatywy hotelu dla australijskich pielgrzymów.

Polub nas na Facebooku!

Eucharystia została odprawiona w 10. rocznicę kanonizacji Mary MacKillop. Żyjąca w latach 1842-1909 australijska zakonnica jest pierwszą świętą na piątym kontynencie.

W Mszy św. uczestniczyli tylko zaproszeni goście, wśród nich nowa ambasador Australii przy Stolicy Apostolskiej, Chiara Porro, a także były premier Australii Tony Abbott, uważany za przyjaciele kard. Pella. Wśród zaproszonych gości była także ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej Callista Gingrich wraz z mężem.

Kard. Pell przyleciał do Rzymu 30 września. W miniony poniedziałek przyjął go na audiencji prywatnej papież Franciszek.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Kard. George Pell przyjedzie do Watykanu. Będzie doradzać papieżowi

 

Były prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych oraz były członek Rady Kardynałów wyjechał z Watykanu w lipcu 2017, aby w swojej ojczyźnie stanąć przed sądem w związku z toczącym się postępowaniem sądowym o nadużycia seksualne. Po tym, jak w dwóch instancjach zapadł wyrok skazujący, spędził 400 dni w więziennej celi. Na początku kwietnia br. wyszedł na wolność na mocy decyzji Sądu Najwyższego, który stwierdził brak dowodów winy. Orzeczenie ma charakter ostateczny.

 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: George Pell. Kardynał na celowniku

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

ZE ŚWIATA

Dwa kościoły katolickie spłonęły w stolicy Chile

Dwa kościoły katolickie doszczętnie spłonęły w stolicy Chile na skutek zamieszek, wywołanych demonstracjami antyrządowymi.

Polub nas na Facebooku!

Dziesiątki tysięcy Chilijczyków zebrało się w weekend stolicy kraju, Santiago de Chile, aby uczcić ubiegłoroczne protesty, w wyniku których zginęło nawet 30 osób, a kilka tysięcy zostało rannych. Pokojowe początkowo demonstracje zostały zakłócone przez nasilające się akty przemocy, grabieże supermarketów i starcia z policją. W trakcie demonstracji dwa katolickie kościoły zostały doszczętnie spalone przez zamaskowanych sprawców. Pięciu z nich udało się zatrzymać.

 

 

Przywódcy katoliccy w Chile potępili nie tylko ataki na kościoły, ale także uciekanie się do przemocy w obliczu napięć związanych z referendum konstytucyjnym.

– Przemoc jest zła, a ktokolwiek sieje przemoc, zbiera zniszczenie, ból i śmierć – powiedział w niedzielę arcybiskup Celestino Aos z Santiago, kilka godzin po tym, jak filmy przedstawiające gwałtowne sceny spadającej w ogniu wieży kościoła obiegły media społecznościowe.

Zwracając się do parafian z dwóch spalonych parafii, powiedział: „miłość jest silniejsza” niż przemoc i nienawiść. Następnie wezwał wszystkich Chilijczyków dobrej woli do zaprzestania przemocy. – Nie usprawiedliwiajmy tego, co nieuzasadnione, Bóg nie chce przemocy – powiedział Aos.

Także chilijska konferencja biskupów wydała oświadczenie potępiające ataki na własność prywatną i grabieże, a także ataki na miejsca modlitwy.

Biskupi zauważają, że brutalne grupy, które podpaliły kościoły, „kontrastują z wieloma innymi, którzy pokojowo demonstrowali”.

„Uważamy, że ta większość nie popiera ani nie usprawiedliwia aktów przemocy, które powodują ból jednostek i rodzin i szkodzą społecznościom, które nie mogą żyć w pokoju w swoich domach lub pracy. Ludzie boją się tych, którzy nie chcą niczego budować, a raczej wszystko niszczyć – powiedzieli biskupi.

 

 

W październiku 2019 roku przez Chile przetoczyła się fala protestów antyrządowych, wywołanych przede wszystkim przez postępujące nierówności społeczne. Do ich tłumienia zostały zaangażowane policja i wojsko, w całym kraju wprowadzono stan wyjątkowy. W czasie trwających do połowy grudnia protestów aresztowano ok 28 tys. osób, zginęło – według różnych źródeł – od kilku do nawet 30 osób, a kilka tysięcy zostało rannych. W odpowiedzi rząd m.in. podwyższył płacę minimalną, zdymisjonował kilku ministrów oraz zapowiedział referendum konstytucyjne, które było planowane na kwiecień, ale musiało zostać przesunięte z powodu pandemii koronawirusa i ma się odbyć w przyszłą niedzielę.

 

ah, cruxnow.com, uk.reuters.com/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap