ZE ŚWIATA

K2 zdobyte! Pierwsze zimowe wejście stało się faktem

16 stycznia o godzinie 17:00 czasu lokalnego nepalski zespół himalaistów stanął na szczycie K2. Był to ostatni ośmiotysięcznik, który nie został wcześniej zdobyty zimą.

Polub nas na Facebooku!

O sukcesie wyprawy poinformował w mediach społecznościowych szef agencji wyprawowej Seven Summit Treks – Chhang Dawa Sherpa, który jest w bazie pod K2. W ataku wzięło udział 10 Nepalczyków, którzy byli członkami trzech różnych wypraw.

 

16 Jan 2021
🇳🇵🏔🇵🇰
WE DID IT, BELIVE ME WE DID IT- JOURNEY TO THE SUMMIT NEVER DONE BEFORE
🦾The Karakorum’s ‘Savage…

Opublikowany przez Chhanga Dawę Sherpę Sobota, 16 stycznia 2021

 

K2 ma wysokość 8611 metrów nad poziomem morza. Był to ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik.

Według wcześniejszych informacji, himalaiści mieli w trakcie ataku szczytowego korzystać z butli tlenowych. Na razie nie wiadomo, czy w czasie wejścia na wierzchołek wspomagali się w ten sposób. Jeżeli tak, to wyprawa może wzbudzić dyskusje i kontrowersje w środowisku wspinaczkowym.

Wcześniej o tej porze roku na górę położoną w Karakorum próbowali wejść członkowie 4 wypraw. Na przełomie 1987 i 1988 roku polsko-kanadyjsko-brytyjska wybrała dotarła na wysokość 7300 metrów. W 2003 roku Polska zimowa wyprawa była na wysokości 7650 metrów. W 2012 Rosjanie osiągnęli 7200 metrów, a w 2018 roku Polacy dotarli na wysokość 7600 metrów.

K2 było ostatnim niezdobytym ośmiotysięcznikiem o tej porze roku ze względu na trudne warunki atmosferyczne. Jest to najbardziej wysunięty na północ ośmiotysięcznik. Trudności techniczne sprawiają też, że wspinacze często mają problem z przekroczeniem wysokości 8000 tysięcy metrów.

SPRAWDŹ: Stworzyli rzeźbę Chrystusa ze śniegu. “Jego serce nie jest z lodu”

 

ag/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Polak w szpitalu w Plymouth po raz kolejny odłączony od pożywienia i wody

Polak, który po rozległym zawale serca i niedotlenieniu mózgu przebywa w brytyjskim szpitalu w Plymouth, kolejny raz został odłączony od pokarmu i płynów. To już czwarta taka sytuacja.

Polub nas na Facebooku!

Polak przebywa w szpitalu w Plymouth w śpiączce. 6 listopada 2020 roku doszło u niego do zatrzymania akcji serca na co najmniej 45 minut, przez co miało dojść do trwałego i poważnego uszkodzenia mózgu. W związku z tym szpital wystąpił do sądu o zgodę na odłączenie Polaka od aparatury podtrzymującej życie, na co zgodziła się żona i dzieci mężczyzny. Przeciwne temu są jednak matka i dwie siostry.

Rozpoczęła się batalia sądowa. W połowie grudnia Polak po raz pierwszy został odłączony od aparatury po decyzji sądu. Po złożeniu apelacji ponownie został podłączony do niej, ale w ostatnich dniach Sąd Opiekuńczy zdecydował o odrzuceniu jej. Wtedy Polak znowu został odłączony od aparatury.

Rodzina odwołała się od tej decyzji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ten w środę odrzucił apelację, przez co szpital w czwartek kolejny raz odłączył pacjenta od aparatury – pisze portal TVP Info.

Lekarze w szpitalu uważają, że stan pacjenta jest na tyle poważny, że podawanie pokarmu i pożywienia jest uporczywą terapią. Z drugiej strony miejscowi medycy nie pozwalają na przewiezienie Polaka do kraju.

SPRAWDŹ: Brytyjski szpital odłączył Polaka w śpiączce od pożywienia i wody

 

ag/TVP Info/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap